0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:26 15-10-2025

Prawa autorskie: Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.plFot. Marcin Stępień ...

Donald Tusk: „Te dwa lata nie były proste. Ale nie kapitulujemy”

Donald Tusk przyznaje przed wyborcami, że jego rządowi wiele nie wyszło – zarówno przez tarcia w koalicji, jak i opór Pałacu Prezydenckiego

Co się wydarzyło?

W środę 15 października mijają dwa lata od wyborów parlamentarnych w 2023 roku, w wyniku których do władzy doszła koalicja Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy, Polski 2050 oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Z tej okazji premier Donald Tusk pojawił się na spotkaniu z mieszkańcami w Piotrkowie Trybunalskim, by „porozmawiać o Polsce”.

Spotkanie zaczęło się od wystąpienia, w którym Tusk zadeklarował, że „nie lubi się chwalić”, a jego rządowi „nie wszystko się udało”, ale mimo wszystko podczas ok. 40 minutowego przemówienia wymienił kilka spraw, które uważa za sukces swojego rządu:

  • inwestycje infrastrukturalne, w tym w rozwój kolei i budowę CPK,
  • budowę elektrowni atomowej i farmy wiatrowej na Bałtyku,
  • rekordowe podwyżki dla nauczycieli („Takich podwyżek nikt nikomu nie zaoferował w Polsce, żadnej grupie zawodowej w tak krótkim czasie”),
  • świadczenia wspierające dla rodziców (podniesienie 500 plus do 800 plus oraz „babciowe”),
  • powstrzymanie „pisowskiej drożyzny”, czyli zastopowanie wzrostu cen.

Tusk pochwalił się też, że „wydatki na ochronę zdrowia w przyszłorocznym budżecie są znacznie większe niż w ostatnim roku rządów PiS” – w nowym budżecie na przyszły rok na ten cel zapisanych ma być 84 mld złotych więcej niż w ostatnim budżecie przygotowanym przez Prawo i Sprawiedliwość.

Podobna sytuacja ma dotyczyć wydatków zbrojeniowych. W przyszłorocznym budżecie na ten cel przeznaczonych jest 200 mld złotych, a w ostatnim roku rządów PiS na bezpieczeństwo militarne wydano 114 mld złotych.

Ale nie obyło się też bez tłumaczenia się przed publicznością.

Na samym początku spotkania Tusk został zaatakowany przez młodą kobietę z publiczności, która wytknęła mu m.in. brak realizacji obietnicy dotyczącej wprowadzenia ustawy o asystencji osobistej i liberalizacji aborcji.

W sprawie ustawy o asystencji osobistej premier bronił się twierdząc, że „żaden dotychczasowy polski rząd nie zrobił dla osób niepełnosprawnych więcej” niż jego rząd, a ustawa o asystencji osobistej jest „praktycznie gotowa”, musi ją zatwierdzić rząd i trafi do Sejmu.

W sprawie aborcji Tusk usprawiedliwił się tym, że partnerzy koalicyjni mają inne podejście do tej sprawy i wezwał publiczność do „sprawdzania jak kto głosował”. „Ja nie zmieniłem zdania w tej sprawie, ale nie jestem w stanie przekonać niektórych członków tej koalicji, żeby poszli naszą drogą” – powiedział.

Zapewnił też, że jego rząd zrobił co mógł, by znieść kryminalizację aborcji oraz zagwarantować kobietom dostęp do tego zabiegu także w sytuacji, gdy ciąża może spowodować uszczerbek na zdrowiu psychicznym kobiety.

Tusk podkreślał też, że to Koalicja Obywatelska jest tą partią koalicji rządzącej, która najlepiej trzyma się w sondażach, co jego zdaniem oznacza, że pomimo trudności w rządzeniu, utrzymała poparcie przez ostatnie dwa lata.

Zapewnił też, że „walka o lepszą Polskę trwa”.

„Polska jest stworzona do rzeczy wielkich” – mówił, imitując nieco styl Donalda Trumpa. „My nie skapitulujemy. Ta walka o lepszą Polskę trwa i będzie trwała” – zapewnił premier.

Podkreślił też, że zależy mu na wyciszeniu polaryzacji społecznej i łagodzeniu społecznego konfliktu.

„Ciągle zastanawiam się, co musimy wspólnie zrobić, żeby ludzie ze sobą rozmawiali, a nie na siebie krzyczeli. Żeby ze sobą konkurowali, a nie starali się siebie zwalczyć za wszelką cenę, wdeptać w ziemię. Przywrócenie elementarnego szacunku do siebie samych jest absolutnie kluczowe. I to zadanie wciąż pozostaje aktualne” – powiedział premier.

Jaki jest kontekst?

Jak wynika z sondaży w ciągu niemal dwóch lat rządów partie koalicji 15 października „zgubiły” około 2,5 mln wyborców.

Badanie Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” pokazuje, że tylko 65 proc. tych osób, które w 2023 roku zagłosowały na którąś z partii rządzącej koalicji, dziś zrobiłoby to ponownie. Inaczej zagłosowałoby 22 proc. tych wyborców, a 13 proc. z nich nie wie, co by zrobiło – opisuje Rzeczpospolita.

Rzeczpospolita zwraca także uwagę na to, że w 2023 roku partie rządzącej koalicji wygrały wybory w sumie niemal 53 proc. głosów. Dziś łączne poparcie partii koalicji to niecałe 42 procent.

Przeczytaj także: