0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:43 05-01-2025

Prawa autorskie: Fot. Marek Podmokly / Agencja Wyborcza.plFot. Marek Podmokly ...

Prezydent nie pojawił się na inauguracji polskiej prezydencji w UE. „To nie było wielkie wydarzenie”

Andrzej Duda nie dotarł na galę rozpoczęcia polskiej prezydencji w Radzie UE, a następnego dnia szusował na nartach. Jego nieobecność wywołała burzę

Co się wydarzyło?

Choć prezydencja Polski w Radzie UE formalnie rozpoczęła się 1 stycznia 2025, galę inaugurującą to wydarzenie zaplanowano na 3 stycznia w Teatrze Wielkim w Warszawie. Zaproszenie na galę otrzymał również prezydent Andrzej Duda.

Podsekretarz Stanu w Kancelarii Premiera Agnieszka Rucińska poinformowała na platformie X, że zostało wysłane do Kancelarii Prezydenta RP 9 grudnia 2024 roku. Dodała, że 31 grudnia KPRM otrzymała odpowiedź, że „prezydenta reprezentować będzie zastępca szefa KPRP Piotr Ćwik”. TVN24 ustalił, że dzień po gali Andrzej Duda jeździł na nartach w ośrodku Czorsztyn-Ski w Kluszkowcach w Małopolsce.

W niedzielę, 5 stycznia, na temat nieobecności prezydenta rozmawiano w porannym programie Radia Zet. „To nie było wielkie wydarzenie” – powiedział prezydencki minister Wojciech Kolarski. „Sam fakt, że rozmawiamy o tym wydarzeniu tylko w kontekście braku obecności prezydenta, świadczy o tym, że było to wydarzenie bez politycznego znaczenia” – dodał.

Odpowiedział mu poseł KO Michał Szczerba: „To jest moment, panie ministrze, kiedy polska racja stanu przegrała z białym szaleństwem, bo prezydent wybrał białe szaleństwo, zabawę na stoku i to cała Polska zobaczyła”.

„Uważam to za polityczny błąd, ponieważ w ten sposób prezydent Duda oddał prymat premierowi Donaldowi Tuskowi, wycofał się” – komentował w TOK FM wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny. W rozmowie z Onetem politolożka z Uniwersytetu Szczecińskiego prof. Anna Kosińska oceniała: „Mieliśmy prawie 2 tys. gości. To wydarzenie miało charakter prestiżowej uroczystości, a tu prezydent się nie pojawia i wysyła na swoje miejsce eksperta, co pokazuje postawę obrażoną, na którą w mojej ocenie w polityce międzynarodowej miejsca być nie może. To była niepowtarzalna okazja na mocny akcent już przy schyłku prezydentury”.

Jaki jest kontekst?

To drugi raz, kiedy Polska przejmuje prezydencję w Radzie UE.

Poprzednia prezydencja przypadała na drugie półrocze 2011 roku. W tym roku hasłem przewodnim będzie: „Bezpieczeństwo, Europo”. Polska będzie chciała skupić się na siedmiu wymiarach bezpieczeństwa: zewnętrznym, wewnętrznym, informacyjnym, ekonomicznym, energetycznym, żywnościowym i zdrowotnym.

W programie polskiej prezydencji czytamy: „Polska obejmuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej w okresie niepewności i niepokoju. Europa mierzy się ze skutkami trwającej trzeci rok agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę i koniecznością wzmocnienia własnego potencjału obronnego. Obserwujemy rosnące napięcia geopolityczne, erozję porządku międzynarodowego opartego na zasadach i ataki hybrydowe wymierzone w europejską demokrację i bezpieczeństwo. Europejczyków dotykają skutki presji migracyjnej, transformacji energetycznej, malejącej konkurencyjności europejskiej gospodarki i zmian klimatu”.

Przeczytaj więcej na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: