Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje o „niepokojącej skali i tempie” rozwoju epidemii wirusa eboli w DRK. W wyniku zakażenia zmarło już 131 osób. „Nie ma gdzie odizolować chorych” – relacjonują mieszkańcy
Według najnowszych danych przekazanych przez rząd w Kinszasie, liczba śmiertelnych ofiar epidemii wirusa ebola wzrosła do 131. Aż 513 osób wykazuje objawy zakażenia, niemal 200 więcej niż zaledwie dwa dni temu.
W niedzielę 17 maja Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Tempo rozwoju epidemii w Demokratycznej Republice Konga jest tak duże, że WHO powołało komitet ds. sytuacji nadzwyczajnych. Eksperci spotkają się jeszcze dziś, we wtorek 19 maja, w Genewie, żeby przeanalizować skalę zjawiska.
Pierwsze oficjalne informacje o epidemii pojawiły się w piątek 15 maja. Do soboty ogłoszono 88 ofiar śmiertelnych. Niepokojący jest też zasięg epidemii – wirus, który najpierw pojawił się we wschodniej prowinicji Ituri, dotarł do Kinszasy, oddalonej o 2,5 tys. km na zachód stolicy DRK. Najnowsze informacje wskazują, że epidemia rozwija się także w sąsiadującej z Rwandą i Ugandą prowinicji Kiwu Północne. W obu krajach odnotowano pierwsze przypadki zakażeń.
Cytowany na łamach African News Dyrektor Narodowego Instytutu Badań Biomedycznych profesor Jean-Jacques Muyembe przekazał, że zarządzanie epidemią jest utrudnione ze względu na obecność licznych grup zbrojnych, szczególnie we wschodnich prowincjach kraju. „Nie ma gdzie odizolować chorych. Umierają w domach, a ich ciałami zajmują się członkowie rodzin" – relacjonował Isaac Nyakulinda, mieszkanie Bunii (miasto w prowinicji Iturii).
Według źródeł BBC Stany Zjednoczone rozważają ewakuację niewielkiej grupy swoich obywateli z DRK na kwarantannę do bazy wojskowej w Niemczech. Tam też ma być leczony amerykański lekarz, u którego potwierdzono zakażenie ebolą.
Według afrykańskiego urzędu ds. zdrowia Africa CDC epidemia zaczęła się w trzecim tygodniu kwietnia. Choroba wywoływana jest przez znany od 2007 roku szczep wirusa ebola o nazwie Bundibugyo, cechujący się wysoką śmiertelnością zakażonych sięgającą (według władz DRK) nawet 50 proc.
Ebola – nawet w wariancie Bundibugyo – nadal nie jest jednak chorobą należącą do najbardziej zaraźliwych, co w sposób naturalny ogranicza jej potencjał pandemiczny. W normalnych warunkach wirus nie rozprzestrzenia się bowiem drogą kropelkową.
Choroba rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi, takimi jak krew, wymiociny, nasienie lub innymi skażonymi materiałami, w tym pościelą i odzieżą. Ebola staje się zaraźliwa dopiero po wystąpieniu objawów. Objawy obejmują gorączkę, wymioty, biegunkę, silne osłabienie, bóle mięśni, a w ciężkich przypadkach krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne, czyli objawy typowe dla gorączek krwotocznych. Okres inkubacji może trwać od dwóch do 21 dni.
Przeczytaj także: