Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Leć na Marsa” – odpowiada Muskowi szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. W tle przepychanki są interesy gigantów cyfrowych
Zaczęło się od kary, którą Unia Europejska nałożyła w piątek 5 grudnia na platformę X (dawniej Twitter) za naruszenie obowiązków wynikających z Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Spółka należąca do miliardera Elona Muska musi zapłacić 120 milionów euro za wprowadzenie użytkowników w błąd za pomocą nieprawdziwej weryfikacji kont, braku przejrzystości reklam i ograniczenia dostępu dla badaczy danych publicznych.
Jest to pierwsza kara nałożona przez KE na cyfrowego giganta od wejścia DSA w życie.
W odpowiedzi Musk opublikował serię krytycznych wobec Unii Europejskiej wpisów. Pytał w nich, kiedy w końcu UE przestanie istnieć. „Unia Europejska powinna zostać zniesiona, a suwerenność przywrócona poszczególnym krajom, aby rządy mogły lepiej reprezentować swoich obywateli„ – stwierdził Musk. Zgodzili się z nim m.in. były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew i prorok Putina Aleksander Dugin. Musk podawał dalej wpisy porównujące Unię Europejską do nazistowskich Niemiec (z podpisem ”czwarta Rzesza").
„Leć na Marsa. Tam nie ma cenzury nazistowskich salutów„ – odpowiedział Muskowi szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. W kolejnym wpisie wskazywał, że antyunijna retoryka służy tym, którzy chcą zarabiać na sianiu nienawiści i tym, którzy chcą Europę podbić”.
Gdy w sobotę 6 grudnia polski premier skomentował amerykańską strategię bezpieczeństwa, o zasięgi posta również zadbał właściciel platformy X.
Tusk napisał: „Drodzy amerykańscy przyjaciele, Europa jest waszym najbliższym sojusznikiem, a nie problemem. Mamy wspólnych wrogów. Przynajmniej tak było przez ostatnie 80 lat. Musimy się tego trzymać, bo to jedyna rozsądna strategia dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. Chyba że coś się zmieniło".
Musk udostępnił wpis szefa polskiego rządu z podpisem: „Jeśli połączymy Donalda Trumpa i Elona Muska, otrzymamy…„. I dalej komentował: „Kocham Europę, ale nie biurokratycznego potwora, jakim jest Unia Europejska”.
Nie pierwszy raz Amerykanie krytykują Unię Europejską za ograniczenia nakładane na firmy technologiczne. W mijającym tygodniu minister handlu Howard Lutnick oznajmił, że jeśli Unia chce zawrzeć porozumienie handlowe, musi „odpuścić„ amerykańskim gigantom. A wiceprezydent USA J.D. Vance stwierdził, że UE powinna wspierać wolność słowa, a nie „atakować amerykańskie firmy” bez powodu.
Komisja Europejska chce, żeby właściciele platform brali odpowiedzialność za publikowane tam treści oraz zachowywali zasady uczciwej konkurencji – nie nadużywali swojej pozycji wobec mniejszych przedsiębiorstw.
DSA nakłada na duże platformy cyfrowe i wyszukiwarki internetowe wymagania m.in. w kwestii moderowania treści, wykorzystywania algorytmów, walki z dezinformacją i mową nienawiści oraz oznaczania treści politycznych.
Przeczytaj także: