Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prowadzone na terytorium Pakistanu negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zakończyły się bez porozumienia. Obie strony konfliktu obwiniają się nawzajem
Prowadzone w stolicy Pakistanu rozmowy pokojowe między USA i Iranem zakończyły się bez rozstrzygnięcia. Amerykanie i Irańczycy nie osiągnęli porozumienia ani w sprawie irańskiego programu nuklearnego ani w sprawie przyszłych zasad tranzytu przez Cieśninę Ormuz. Można spodziewać się kolejnych rund negocjacji.
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D Vance, który prowadził negocjacje po amerykańskiej stronie, twierdzi, że do porozumienia nie doszło, bo Iran nie chciał się zgodzić na całkowitą rezygnację z programu nuklearnego. "Mieliśmy uzyskać stanowcze zobowiązanie, że nie będzie dążył do posiadania broni jądrowej i nie będzie szukał narzędzi, które umożliwiłyby mu szybkie jej zdobycie” – mówił Vance po zakończeniu rozmów. Dorzucił, że „brak porozumienia to o wiele bardziej zła wiadomość dla Iranu niż dla Stanów Zjednoczonych Ameryki”
Według Irańczyków natomiast negocjacje miały zakończyć się niepowodzeniem za sprawą arogancji amerykańskiej delegacji. "Amerykanie nie zdobyli zaufania delegacji irańskiej w tej rundzie negocjacji” – napisał w mediach społecznościowych przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf
"Oczywiście, od początku nie powinniśmy byli oczekiwać osiągnięcia porozumienia podczas jednej sesji. Nikt nie miał takich oczekiwań” – tak skomentował zakończenie rozmów rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Iranu Esmaeil Baqaei.
Od 8 kwietnia obowiązuje dwutygodniowe zawieszenie broni w wojnie między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem będące wynikiem patowej sytuacji, do której doprowadziły amerykańskie i izraelskie ataki na Iran. Choć Iran poniósł poważne straty pod względem swych zdolności bojowych i obronnych, w odwecie udało mu się skutecznie zablokować stanowiącą wyjście z Zatoki Perskiej na wody Morza Arabskiego Cieśninę Ormuz. Cieśnina ma strategiczne znaczenie dla światowej gospodarki – transportuje się tędy w warunkach pokoju około 20 proc. światowej produkcji ropy naftowej i ok. 25 proc. światowej produkcji skroplonego gazu ziemnego. W tej chwili główne przejścia przez Cieśninę pozostają zaminowane przez Iran. Zdolności do pełnego rozminowania Ormuzu nie mają zaś ani Amerykanie – którym brakuje trałowców, ani Irańczycy, którzy stracili w konflikcie większość swej marynarki wojennej.
Kolejne rundy prowadzonych w Islamabadzie negocjacji nadal więc mogą być potencjalnie drogą do względnie pokojowego wygaszenia konfliktu, droga ta jednak jawi się jako conajmniej wyboista.
Przeczytaj także: