Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Gawron, który znajduje się na czerwonej liście gatunków występujących w Polsce, nie ma łatwego życia z samorządowcami. Tym razem to władze Garwolina chcą płoszyć gawrony i niszczyć ich gniazda. Sprawa jest bardzo poważna, a zgoda na te działania nie powinna być wydawana – alarmują ornitolodzy.
Burmistrzyni Garwolina zgłosiła właśnie 10 odrębnych wniosków, o które musi wystąpić, jeśli chce podjąć działania dotyczące tego gatunki. Trafiły one do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która podejmie decyzję w tej sprawie. Z wniosku wynika, że płoszenie i niszczenie gniazd ma być prowadzone w parkach, na skwerach, osiedlach mieszkaniowych, terenach szkolnych i w innych miejscach, praktycznie na terenie całego miasta.
Jak informuje Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP), które nagłośniło sprawę, skala tych działań stanowi ogromne zagrożenie dla populacji gawronów. Rzeczniczka prasowa tej organizacji, Monika Klimowicz-Kominowska wyjaśnia:
„Wnioski, złożone do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, Oddział Terenowy w Siedlcach, obejmują między innymi Skwer Solidarności, park im. Piłsudskiego, osiedla „Kościuszki”, „Koszary” i „Działki”, okolice jednej ze szkół oraz główne ulice. W praktyce oznacza to próbę likwidacji większości kolonii lęgowych tego gatunku w Garwolinie”.
Klimowicz-Kominowska dodaje: „Szczególnie niepokojące jest to, że lokalna populacja gawrona w Garwolinie już wcześniej dramatycznie się skurczyła. Z danych długoterminowych inwentaryzacji ornitologicznych wynika, że w 1984 roku w tym mieście funkcjonowały trzy duże kolonie liczące łącznie 920 gniazd. Trzy dekady później, w 2015 roku, stwierdzono już tylko 226 gniazd, co oznacza spadek o 75 procent!”
Jak wynika z ostatniej kontroli przeprowadzonej w 2023 roku w Garwolinie stwierdzono 284 gawronie gniazda, z czego zajętych było 224. Pomimo niewielkiego wzrostu w porównaniu z 2025 rokiem, liczebność gawronów wciąż pozostaje kilkukrotnie niższa niż dawniej. Rzeczniczka OTOP podkreśla: „Dzisiejsza liczebność garwolińskich gawronów to zaledwie ułamek tej sprzed kilkudziesięciu lat. A przy tak osłabionej populacji każde działania zmierzające do likwidacji lub rozbicia kolonii mogą spowodować dalsze zanikanie gatunku w mieście”.
OTOP zapowiada włączenie się do postępowania w sprawie wszystkich 10 wniosków na prawach strony społecznej. Wcześniej organizacja ta zbierała podpisy pod petycją o objęcie gawronów ochroną ścisłą w całym kraju. W tej sprawie wciąż nie ma decyzji Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Ornitolodzy od kilku lat apelują o tę zmianę. Dziś zgodnie z wciąż obowiązującymi przepisami gawrony są ściśle chronione wyłącznie poza obszarem administracyjnym miast. W granicach miejskich ośrodków ta ochrona jest tylko częściowa, co sprawia, że prawo zezwala na usuwanie „od dnia 16 października do końca lutego gniazd ptasich z obiektów budowlanych lub terenów zieleni, jeżeli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne”.
Nie trzeba mieć na niszczenie gniazd zgody. Stwarza to okienko czasowe, w którym de facto, bez nadzoru przyrodniczego, można niszczyć całe gawronie kolonie. Po tym okresie samorządy muszą wystąpić z wnioskiem do RDOŚ o wydanie pozwolenia na niszczenie miejsce rozrodu i odpoczynku ptaków lub na płoszenie ptaków i usuwanie gniazd. Jak się okazuje również w okresie lęgowym takie zgody dostają. Z analizy danych przeprowadzonej przez ornitologów wynika, że w latach 2020-2022 było to 348 zgód na łączną liczbę 400 złożonych wniosków.
Monika Klimowicz-Kominowska dodaje: „Liczebność populacji gawronów w skali naszego kraju i Europy od lat spada. W wielu regionach Polski zniknęły dawne, liczne kolonie tych ptaków. Dane monitoringów ornitologicznych, w tym Monitoringu Flagowych Gatunków Ptaków, wskazują na wieloletni trend regresu liczebności, kwalifikujący wpisanie gawrona na Czerwoną listę ptaków Polski, ze statusem VU, czyli narażony na wyginięcie”.
W ciągu ostatnich 15 lat populacja gawronów w Polsce zmniejszyła się o 57 procent i kurczy się w tempie 5 proc. Rocznie. Jeśli ten dramatyczny trend nie zostanie zatrzymany – za kilka lat gawrony mogą całkowicie zniknąć z naszego krajobrazu. Dawniej terenami lęgowymi gawronów były tereny rolne i doliny rzek. Jednak intensyfikacja rolnictwa doprowadziła do likwidacji tych siedlisk, gdzie zakładały swoje gniazda. Gawrony straciły też żerowiska. W związku z tym zaczęły szukać nowych miejsc. Okazały się nimi parki, drzewa rosnące na cmentarzach i zgrupowania drzew w miejskiej przestrzeni. To prowadzi do powstawania sytuacji konfliktowych, bo jak potwierdza kolejne miasto, w tym przypadku Garwolin, nie wszyscy tolerują obecność tych narażonych na wyginięcie ptaków.
Przeczytaj także: