Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:37 04-03-2026

Prawa autorskie: Fot. Theo Franken/XFot. Theo Franken/X

Belgia żąda 10 mln euro kaucji za aresztowany rosyjski tankowiec

Tankowiec Ethera został zatrzymany w Morzu Północnym w niedzielę 1 marca. Tankowiec należy do tzw. rosyjskiej floty cieni. Belgijskie służby wykryły czterdzieści pięć naruszeń.

Co się wydarzyło?

Jak podaje Baird Maritime, belgijskie Ministerstwo ds. Morza Północnego poinformowało, że zatrzymany tankowiec jest częścią rosyjskiej floty cieni pływającej pod fałszywymi banderami i z fałszywymi dokumentami.

„Wykryto czterdzieści pięć naruszeń. Dotyczyły one głównie fałszywych certyfikatów, wynikających z faktu, że statek pływał pod fałszywą banderą Gwinei” – czytamy w oświadczeniu. Stwierdzono również wady techniczne.

Statek będzie mógł ponownie wypłynąć w morze dopiero po wpłaceniu kaucji i pozytywnym przejściu kontroli, która potwierdzi zgodność z wymogami, w tym zapewnienie z państwa, pod którego banderą jednostka pływa, uzyskanie ważnych certyfikatów i usunięcie usterek technicznych.

Do tego czasu – jak pisze portal HNL – 21-osobowa załoga musi pozostać na pokładzie. Załoga składa się z rosyjskiego kapitana, siedmiu oficerów oraz trzynastu innych członków załogi w większości pochodzenia indyjskiego.

„Nasz rząd podejmuje zdecydowane działania przeciwko okrętom floty cieni. Dzięki tej operacji egzekwujemy sankcje UE, chronimy Morze Północne i ograniczamy finansowanie wojny Rosji na Ukrainie” – powiedział minister obrony Belgii Theo Francken. „Belgia nie pozwoli, aby jej przestrzeń morska była wykorzystywana do podważania prawa międzynarodowego. To działanie pokazuje, że potrafimy działać szybko i skutecznie, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych mórz i kluczowej infrastruktury”.

„Statki pływające po naszych wodach muszą dawać wszelkie gwarancje zgodności z przepisami” – dodaje belgijski minister ds. mobilności Jean-Luc Crucke. „W tym zakresie ustalenia techniczne w pełni uzasadniają decyzję o zastosowaniu tego środka zatrzymania. Międzynarodowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa i ochrony środowiska nie podlegają negocjacjom”.

Jaki jest kontekst?

1 marca nad ranem o zatrzymaniu tankowca poinformował minister obrony Belgii Theo Francken. Miało do tego dojść około północy 28 lutego. Statek pływał pod banderą Gwinei i płynął z La Manche, ale został przechwycony u wybrzeży Ostendy, miasta w północno-zachodniej Belgii. Tankowiec był pusty i płynął z Maroka do Sankt Petersburga w Rosji.

Zatrzymanie tankowca odbyło się w ramach operacji „Błękitny Intruz”, podczas której belgijskie siły zbrojne działały przy wsparciu francuskich kolegów. Statek został doprowadzony pod eskortą do portu Zeebrugge, gdzie został przejęty.

Ethera znajduje się na liście statków objętych sankcjami Unii Europejskiej.

Przeczytaj także:

W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pochwalił „stanowcze działania” Belgii i zaapelował o modernizację europejskiego prawodawstwa, aby tankowce przewożące rosyjską ropę nie tylko były zatrzymywane, ale i konfiskowane, a przewożona ropa wykorzystywana dla bezpieczeństwa Europy.

Rosyjska flota cieni liczy około 1200 tankowców transportujących rosyjską ropę naftową oraz produkty ropopochodne. Działają poza międzynarodowymi przepisami w celu obejścia sankcji gospodarczych, w szczególności tych skierowanych przeciwko eksportowi ropy naftowej przez Rosję.

Większość z tych statków jest przestarzała (nie spełnia wymagań technicznych, co stanowi potencjalne zagrożenie dla środowiska, stare tankowce są podatne na wycieki, awarie mechaniczne) i często używa fałszywych flag, aby stworzyć wrażenie legalności. Około połowy tankowców floty cieni już objęta jest sankcjami, mimo to nadal przewożą rosyjską ropę.

Dochody Rosji z ropy naftowej pozwalają jej kontynuować wojnę przeciwko Ukrainie.

Przeczytaj także:

10:06 04-03-2026

Prawa autorskie: Photo by AFPPhoto by AFP

Początek uroczystości pogrzebowych Chameneiego

Ciało Chameneiego zostanie wystawione w Teheranie na widok publiczny przez trzy dni. Izrael już teraz grozi zabiciem kolejnego przywódcy

Co się wydarzyło

Irańska telewizja państwowa ogłosiła, że dziś wieczorem rozpoczną się uroczystości żałobne i pogrzebowe zabitego przywódcy. Ciało Alego Chameneiego zostanie wystawione na widok publiczny w kompleksie religijnym Mosalla w Teheranie o godzinie 22 czasu lokalnego, gdzie Chamenei czasem prowadził piątkowe modlitwy. Ciało przywódcy będzie w ten sposób wystawione przez trzy dni.

Kilkanaście godzin później władze poinformowały jednak, że ceremonia została przesunięta, bo w związku z wielkim zainteresowaniem pożegnaniem Najwyższego Przywódcy trzeba lepiej przygotować infrastrukturę.

Najprawdopodobniej dopiero po pogrzebie poznamy nazwisko nowego przywódcy. We wtorek 3 marca wieczorem Iran International, medium z Wielkiej Brytanii tworzone przez irańską diasporę, podało, że decyzja zapadła i wybrany został syn Chameneiego, Modżtaba. Inne media na razie nie potwierdzają tej informacji, ale Modżtaba Chamenei od dawna był wymieniany w gronie głównych kandydatów do najważniejszego stanowiska politycznego w Iranie.

Jaki jest kontekst

Modżtaba byłby kandydatem kontynuacji drogi politycznej swojego ojca w polityce zagranicznej. Strażnicy Rewolucji – część irańskich sił zbrojnych, formacja ideologiczna i powołana do obrony islamskiego reżimu – podała dziś w oświadczeniu wyemitowanym w telewizji państwowej, że śmierć Alego Chameneiego sprawia, że Republika Islamska jest zdeterminowana, by kontynuować dotychczasową politykę.

A jeśli tak, to nowy lider będzie od początku w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Izraelski minister spraw zagranicznych Israel Kac powiedział dziś rano, że polityka kontynuacji – groźby zniszczenia Izraela i wrogość wobec USA – będzie oznaczała, że nowy przywódca będzie dla Izraela celem do eliminacji.

Uroczystości żałobne z całą pewnością przekształcą się w demonstracje poparcia dla władzy. W pogrzebie pierwszego przywódcy Republiki Islamskiej Ruhollaha Chomeiniego udział wzięło kilka milionów osób.

Przeczytaj także:

09:47 04-03-2026

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

„GW”: była prezes Fundacji Orlenu może stracić majątek

Prokuratura oskarża Katarzynę R., że tuż przed wyborami parlamentarnymi przekazała z kasy Fundacji Orlenu 4,7 mln zł na kampanię PiS. Teraz grozi jej utrata prywatnego majątku. Sprawę opisuje „Gazeta Wyborcza”, w tle śledztwo OKO.press

Co się wydarzyło?

Prokuratorzy z warszawskiej Prokuratury Regionalnej zabezpieczyli prywatny majątek byłej prezes Fundacji Orlenu, nominatki Daniela Obajtka, Katarzyny R. o wartości około 3 mln zł. Sprawę opisuje w „Gazecie Wyborczej” Wojciech Czuchnowski. Katarzyna R. usłyszała zarzuty w związku z przekazaniem 4,7 mln z kasy Fundacji Orlenu powiązanej z PiS i środowiskiem Przemysława Czarnka lubelskiej Fundacji Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Pieniądze poszły na kampanię referendalną będącą integralną częścią kampanii wyborczej PiS przed wyborami parlamentarnymi 2023 roku – co ujawniła w OKO.press Anna Mierzyńska.

Przeczytaj także:

Majątek Katarzyny R. zabezpieczony przez prokuratorów to trzy warszawskie mieszkania: kawalerka o powierzchni 32,5 m2, mieszkanie dwupokojowe (51 m2), czteropokojowy apartament (102 m2) oraz działka pod Warszawą. Wartość tych nieruchomości oszacowano na łącznie 3,03 mln zł.

Katarzyna R. podpisała rozliczenie darowizny dla Fundacji Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego już po wyborach, w okresie, w którym władza pozostawała w rękach tzw. dwutygodniowego rządu Mateusza Morawieckiego.

Jaki jest kontekst?

W 2023 roku Anna Mierzyńska ujawniła w OKO.press, jak powiązana z politykami PiS i ich zapleczem Fundacja Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego produkowała na wielką skalę internetowe reklamy zachęcające do głosowania w odbywającym się równolegle z wyborami parlamentarnymi referendum zgodnie z linią PiS. „Mało znana lubelska fundacja w ciągu tygodnia wydała na sieciowe reklamy więcej niż mniejsze partie przez całą kampanię. We władzach organizacji zasiadają znajomi ministra Czarnka.” – pisała Mierzyńska. Dziennikarka OKO.press ustaliła, że reklam było nie mniej niż 26. „ Teoretycznie wszystkie zawierają treści referendalne, ale to pozór. Spoty zaczynają się od dramatycznej muzyki i zbliżenia na twarz Donalda Tuska. Potem cały czas Tusk, Tusk i Angela Merkel, dramatyczne zdjęcia imigrantów, zderzone z sielskimi obrazkami innej Polski – tej z czasów PiS oczywiście.” – pisała Mierzyńska.

Już po wyborach okazało się, że pieniądze na prowadzoną przez fundację z Lublina kampanię na rzecz PiS pochodziły m.in. od Fundacji Orlenu i Narodowego Instytutu Wolności.

21:39 03-03-2026

Prawa autorskie: AP Photo/Vahid Salemi, FileAP Photo/Vahid Salem...

Syn Chameneiego, Modżtaba, Najwyższym Przywódcą?

Medium z siedzibą w Wielkiej Brytanii na razie jako jedyne podaje taką informację

Co się wydarzyło

„Irańskie Zgromadzenie Ekspertów wybrało syna Alego Chameneiego, Modżtabę, jako nowego Najwyższego Przywódcę Iranu pod presją ze strony Gwardii Rewolucyjnej – przekazały dobrze poinformowane źródła” – pisze Iran International. To założone w 2017 roku medium z siedzibą w Wielkiej Brytanii.

Na razie żadne inne źródło nie potwierdza tej informacji.

Na temat wyborów kolejnego irańskiego przywódcy otrzymywaliśmy dziś sprzeczne informacje. Wybór miał się dokonać niedługo, później irańska agencja prasowa Fars podawała, że ostatnie zebranie Zgromadzenia Ekspertów może zostać przesunięte na po pogrzebie Alego Chameneiego.

W związku z tym, że Iran International jest jedynym medium, które podaje tę informację, trzeba brać ją z dużą dozą dystansu. Wypuszczenie takiej informacji przez osoby bliskie procesowi wyboru przywódcy może być wyrazem walki frakcji wewnątrz Zgromadzenia Ekspertów.

Izrael próbował dziś zakłócić proces wyboru, uderzając w budynek Zgromadzenia w Kom. Proces wyboru lidera ma się jednak odbywać z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, zdalnie.

Jaki jest kontekst

56-letni Modżtaba Chamenei z całą pewnością jest jednym z faworytów do objęcia schedy po jego ojcu. Cieszy się dużym poparciem wśród członków Gwardii Rewolucyjnej. Jednocześnie może mieć problem z poparciem sporej części kluczowych duchownych. To, kim był jego ojciec jest jednocześnie jego atutem i obciążeniem w walce o władzę. Modżtaba przez lata był blisko władzy. Jednocześnie nigdy nie pełnił żadnej publicznej funkcji. Spora część elit władzy patrzy bardzo niechętnie na dynastyczność i dziedziczne przekazywanie władzy.

Gdyby informacja ta się jednak potwierdziła, oznaczałoby to, że 88 elektorów zdecydowało się na brak zmian w dotychczasowej polityki państwa i kontynuację filozofii oporu Alego Chameneiego.

Przeczytaj także:

20:07 03-03-2026

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

CBOS o SAFE: Na troje Polaków, dwoje za, jeden przeciw

Oceny SAFE w badaniu CBOS, a także sondażowe oczekiwania, żeby prezydent podpisał ustawę dają jasny obraz: za przyjęciem unijnego programu jest ponad połowa, a przeciw maksymalnie jedna trzecia. Nawet w elektoratach prawicowych są zwolennicy

Co Polki i Polacy myślą o wejściu Polski do programu SAFE (Security Action for Europe), czyli unijnym instrumencie finansowym uruchomionym w 2025 roku ze względu na rosnące zagrożenie agresją Putinowskiej Rosją i mniej stabilne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych pod rządami nieobliczalnego Donalda Trumpa?

Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji, czy podpisze przyjętą przez Sejm 27 lutego 2026 ustawę, po poprawkach Senatu uwzględniających niektóre uwagi prezydenta. Nawrocki ma czas do 20 marca. Z jednej strony jest pod presją PiS i Konfederacji, które prowadzą intensywną kampanię przeciw SAFE, z drugiej może obawiać się zarzutu, że nie zadbał o bezpieczeństwo kraju i rozczarował przynajmniej część swoich wyborców.

Nazywając to kwieciście, wetując ustawę o SAFE Nawrocki mógłby zostać wyśmiany, jako ten, który

obiecywał „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”, a pokieruje się zasadą „Po pierwsze PiS, po drugie Konfederacja”.

Co zatem Polki i Polacy myślą o programie SAFE i decyzji prezydenta?

Trzy sondaże dają podobne odpowiedzi. Poparcie dla programu wyraża większość rzędu 55-60 proc., przy liczbie przeciwników ok. 30-35 proc.

W sondażu CBOS 23-26 lutego padło pytanie: „Czy popiera Pan/Pani udział Polski w unijnym programie SAFE, w ramach którego nasz kraj ma otrzymać niskoprocentową pożyczkę na zakup sprzętu wojskowego, w szczególności tego produkowanego w Europie”.

Odpowiedzi „tak” było 52 proc., równo półtora raza więcej niż „nie” (35 proc.). Ponadto 8 proc. nie znało programu, a 5 proc. nie wiedziało, co o nim myśleć. Niechętni byli znacznie częściej mężczyźni (40 proc.) niż kobiety (29 proc.). Za programem opowiedzieli się wyraźnie częściej ludzie młodzi, co może dawać politykom do myślenia.

Polaryzacja partyjna wg CBOS jest daleko posunięta.

Na „tak” jest prawie komplet wyborców Koalicji 15 Października:

  • 94 proc. elektoratu KO;
  • 91 proc. – NL;
  • 88 proc. – PSL, Polski 2050*
  • 76 proc. – Partii Razem (14 proc. na „nie”)*.

(*bardzo małe liczebności grup sprawiają, że na te liczby trzeba patrzeć ostrożnie).

Odpowiedzi „nie” dominowały na prawicy, ale z niewielkimi wyjątkami:

  • 79 proc. na „nie” w elektoracie KKP (ale 14 proc. na „tak”);
  • 76 proc. – PiS (ale 16 proc. na „tak”)
  • 63 proc. – Konfederacji (ale 28 proc. – na „tak”),

CBOS sprawdzał też poparcie dla krążących w przestrzeni publicznej ocen programu. Wyniki pokazują na podatność na narrację o zagrożonej suwerenności używaną przez całą prawicę, w tym Nawrockiego: aż 51 proc. uważa, że „program nadmiernie uzależnia Polskę od UE” (43 proc. tak nie uważa). To koronny argument sceptyków.

Jednocześnie program jest dobrze oceniany jako bodziec do rozwoju przemysłu zbrojeniowego oraz propozycja nisko oprocentowanej pożyczki.

CBOS Tabela z sondażu o SAFE

A gdzie Polska powinna przede wszystkim kupować broń? CBOS dał możliwość maksymalnie dwóch odpowiedzi:

  • w naszym kraju – tę odpowiedź wybrało 82 proc.
  • w innym kraju Europy – 31 proc.;
  • w USA – 29 proc.;
  • w innych krajach, np. Korei Południowej – 10 proc.

A co ma zrobić Nawrocki: podpisać czy zawetować?

Tutaj mamy dwa sondaże. W najnowszym na zlecenie Wirtualnej Polski pracownia SW Research zapytała, czy Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o SAFE. Tak – odpowiedziało 55 proc. ankietowanych, nie – 31 proc.

Nieco wyższe poparcie programu SAFE zmierzył Ibris dla Rzeczpospolitej, w sondażu przeprowadzonym 13-14 lutego, a więc zanim debata się rozkręciła na dobre, czy raczej na złe: 60 proc. chciało wtedy, by prezydent podpisał program, a 30 proc., żeby ustawę zawetował.

Jaki jest kontekst

Unia Europejska proponuje państwom członkowskim (a także Norwegii, Islandii, Liechtensteinowi oraz Ukrainie) długoterminowe pożyczki na zakupy i inwestycje w obronność, przede wszystkim projektowane pod wspólne zamówienia, w większości na rynku europejskim. Z ogólnej kwoty 150 mld euro ma skorzystać 16 państw (3 kolejne czekają na akceptację), ale to Polsce przypadnie najwięcej, bo prawie 44 mld euro. Pożyczkę będzie zaciągał Bank Gospodarstwa Krajowego, jako państwowy bank rozwoju, może być spłacana aż do 45 lat od wypłaty każdej transzy, z uwzględnieniem 10-letniego okresu karencji dla spłaty kapitału. Oprocentowanie jest niższe niż polskich obligacji z uwagi na lepsze ratingi Unii Europejskiej niż Polski.

27 stycznia Sejm przyjął ustawę o tym unijnym programie z poprawkami, które przygotował Senat. Poprawki uwzględniają uwagi prezydenta, ale Karol Nawrocki jest pod presją PiS i obu Konfederacji, które odsądzają SAFE od czci i wiary twierdząc, że stanowi uzależnienie na dziesięciolecia Polski od Unii, a dokładniej do Niemców, którzy jak się wyraził Jarosław Kaczyński „chcą wziąć Polskę pod but”.

Prezydent ma czas do 20 marca na podpis, weto lub skierowanie ustawy do TK.

OKO.press opisywało SAFE weryfikując eurosceptyczne argumenty prawicy:

Przeczytaj także:

Zastanawialiśmy się także, co zrobi Nawrocki.

Przeczytaj także: