0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:16 19-03-2026

Prawa autorskie: 13.12.2024 Warszawa , ulica Wawelska 52/54 , Ministerstwo Klimatu i Srodowiska , ministra klimatu i srodowiska ministra Paulina Hennig - Kloska podsumuje dzialania zrealizowane przez MKiS w ciagu 2024 roku . Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl13.12.2024 Warszawa ...

Hennig-Kloska: ETS musi być łagodniejszy, ale z niego nie wyjdziemy

Polska będzie ubiegała się o pozytywne dla emisyjnych przedsiębiorstw zmiany w systemie ETS i „dobrowolny” ETS2. Resort klimatu zapowiada też miliardy na wsparcie dla szkół i szpitali ze środków pochodzących ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2.

Co się wydarzyło?

Polska będzie zabiegać o zmiany, ale jednostronne wyjście z systemu ETS nie wchodzi w grę – dała do zrozumienia ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. W ten sposób przedstawicielka rządu Donalda Tuska zareagowała na hasła Prawa i Sprawiedliwości. Według przedstawicieli partii system handlu uprawnieniami do emisji CO2 nie powinien obowiązywać w Polsce. Wyjście z niego w razie wygranej w wyborach parlamentarnych obiecał Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera. Postulat ten powtórzył też były minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

ETS, czyli Europejski System Handlu Emisjami, działa na zasadzie „emitujący płaci”. Wielki przemysł czy węglowe elektrownie muszą pozyskiwać certyfikaty uprawniające do wypuszczania dwutlenku węgla do atmosfery. Są one dostępne na zasadach rynkowych – jeśli więc potrzeba ich więcej, są droższe. Istnieje również pula darmowych certyfikatów, które trafiają między innymi do ciepłownictwa. Środki z handlu uprawnieniami trafiają do państw członkowskich.

Utrzymanie lub poszerzenie puli darmowych uprawnień jest jednym z postulatów Hennig-Kloski, przedstawionych przed unijnym szczytem dotyczącym rynku energetycznego. Według ministry powinny one wspomóc przede wszystkim ciepłownictwo. co ma zapobiec wzrostowi cen za ogrzewanie.

„Chodzi o utrzymanie większej liczby tego typu bezpłatnych certyfikatów na rynku w najbliższych latach, wydłużenie okresu ich obowiązywania oraz zapewnienie, by były one dostępne dla przemysłu na dotychczasowych zasadach lub w większej ilości” – mówiła Hennig-Kloska. Według niej dodatkowe uprawnienia powinny trafić też do sektorów gospodarki, które objęte są mechanizmem CBAM. To „podatek graniczny”, który płacą importerzy przemysłowi z krajów pozaunijnych. Obejmuje on cement, żelazo i stal, aluminium, nawozy, energię elektryczną oraz wodór, i przeciwdziała napływowi tańszej konkurencji przede wszystkim z krajów, gdzie nie obowiązują systemy podobne do ETS.

„Na dziś nie wiemy, jak skuteczny okaże się CBAM, dlatego chcemy, aby także te sektory zostały objęte bezpłatnymi certyfikatami. Ciepłownictwo ma być traktowane w sposób szczególny. Jak państwo wiecie, udało nam się wynegocjować 30% bezpłatnych certyfikatów dla ciepłownictwa, które przechodzi proces transformacji i rozpoczyna projekty inwestycyjne ukierunkowane na dekarbonizację, aby uzyskać dodatkowe środki na inwestycje” –

Polski rząd postuluje też zmiany w planach wprowadzenia systemu ETS 2. Szefowa resortu klimatu uważa, że rozszerzenie handlu uprawnieniami do emisji na sektor paliwowy, budownictwo czy węgiel spalany w gospodarstwach domowych powinno być opcjonalne do 2030 roku.

Polska otrzymała też zielone światło na nowe projektu w ramach unijnego Funduszu Modernizacyjnego, finansowanego z systemu ETS. To mechanizm, z którego finansowany jest między innymi program „Czyste Powietrze”.

„Fundusz Modernizacyjny to element finansowania ważnych projektów w naszym kraju. Łączny budżet dotychczas zatwierdzonych programów dla Polski to 53,5 mld zł, z czego ponad 30 mld pozyskano w ciągu ostatnich dwóch lat. To programy bardzo dobrze dopasowane, cieszące się ogromną popularnością, które realnie zmieniają Polskę – zmniejszają zanieczyszczenia, podnoszą efektywność energetyczną i przyśpieszają proces dekarbonizacji polskiej gospodarki oraz budynków” – mówiła Hennig-Kloska. Pieniądze z kolejnych transz Funduszu mają wesprzeć termomodernizację szpitali i placówek oświatowych, a także zakup przydomowych magazynów energii.

Jaki jest kontekst?

System ETS jest jednym z głównych tematów debaty politycznej ostatnich dni. Propozycja jednostronnego wyjścia z mechanizmu nie jest jednak możliwa do realizacji. Byłoby to niezgodne między innymi z zasadami równej konkurencji w UE i naraziłoby Polskę na kary za nieprzestrzeganie zasad obowiązujących wszystkie kraje. 10 państw – w tym Polska, Węgry, Słowacja, Austria, Włochy czy Słowenia – chce jednak zmian w ETS-ie. Ma on jednak też zwolenników, wśród których są między innymi władze państw Skandynawskich.

„W dyskusji o EU ETS często mówi się tylko o kosztach. Zapomina się natomiast o tym, że system jest także znaczącym źródłem wpływów do wykorzystania przez rząd. Tylko w 2024 roku do polskiego budżetu wpłynęło z tego tytułu 3,81 mld euro. Były to drugie pod względem wielkości wpływy w UE, co wynika z wysokiej emisyjności naszej energetyki” – zauważa w komentarzu dla OKO.press Aleksander Śniegocki, prezes Instytutu Reform.

W środę w Gdańsku premier Donald Tusk podkreślił, że Polska w ciągu dekady wyda około biliona złotych na energetykę. Chodzi między innymi o już zapowiedziane środki, które mają wesprzeć między innymi budowę elektrowni jądrowych czy modernizację sieci przesyłowych.

Przeczytaj także: