Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia jest na liście trzech głównych kandydatów na funkcję wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców – informują media
13 listopada 2025 Szymon Hołownia zgodnie z zapisami umowy koalicyjnej złożył rezygnację z funkcji Marszałka Sejm. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu fotel marszałka ma przejąć Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy.
Jednocześnie Hołownia szuka dla siebie nowego miejsca. We wrześniu ujawnił, że ubiega się o stanowisko Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców ONZ (UNHCR).
Dziennik „Rzeczpospolita”, PAP i portal Money.pl piszą 14 listopada 2025, że podróże, w trakcie których Hołownia będzie lobbował za swoją kandydaturą poza granicami Polski, będzie finansowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jednocześnie źródła „Rzeczpospolitej” i PAP w MSZ twierdzą, że dotychczasowy marszałek nie jest brany pod uwagę jako kandydat na inne stanowiska. To odpowiedź na wcześniejsze doniesienia, jakby Hołownia był brany pod uwagę jako ambasador RP w Waszyngtonie.
Według informacji „Rzeczpospolitej” Hołownia jest jednym z trzech głównych kandydatów na stanowisko komisarza ds. uchodźców. Obecnie Wysokim Komisarzem jest Włoch Filippo Grandi, który w UNHCR pracował od 1988 roku. Grandi brał udział w specjalnych operacjach m.in. w Kenii, Beninie, Ghanie, Liberii, Afryce Środkowej, Jemenie i Afganistanie.
Jesienią 2023 partie tworzące obecną koalicję rządową podzieliły się kluczowymi stanowiskami w państwie. W umowie koalicyjnej zapisano:
„Kandydatami Koalicji na Marszałka Sejmu RP są:
Hołownia właśnie wypełnił ten zapis, składając 13 listopada rezygnację.
Początkowo wydawało się, że szanse Hołowni są zerowe, a on sam obniżał poprzeczkę oczekiwań, pisząc: „Mówiąc uczciwie: szanse na dziś nie są wielkie”.
Obecnie jednak kilka mediów donosi, że polski polityk ma znaczne szanse w rywalizacji o to stanowisko. Głównymi kontrkandydatami Hołowni mają być Hiszpanka i Niemiec – donosi Money.pl.
„Teraz jest 50 proc. szans. Reszta to rozgrywki wewnątrz ONZ. Tam się zresztą mówi, że «państwa prowadzą kampanię», nie kandydaci — tłumaczy rozmówca znający kulisy sprawy” – mówią rozmówcy Money.pl.
„Hołownia miał odbyć już pogłębione rozmowy z ambasadorami USA i Chin przy ONZ. Jak słyszymy w kręgach partii Hołowni, może też liczyć na poparcie krajów bałtyckich, Ukrainy, Słowacji, Albanii, Egiptu, Wietnamu, Malawi, Zambii czy Sierra Leone”.
Na początku listopada Hołownia nie stawił się w prokuraturze na przesłuchaniu w sprawie wypowiedzi o „zamachu stanu”. Przebywał wtedy w Addis Abebie, stolicy Etiopii, gdzie lobbował za swoją kandydaturą na komisarza. Również w ramach oficjalnej podróży do USA Hołownia prowadził rozmowy w sprawie swojej kandydatury.
„Od strony czysto finansowej kampania Hołowni to wydrukowanie tysiąca ulotek, zorganizowania czterech lunchów i dwóch recepcji. Do tego koszty podróży, w tym dwa loty do Genewy, raz do USA, z kolei w Etiopii część wizyty była państwowa, część sejmowa” – opowiada Money.pl rozmówca z Polski 2050.
W sprawę od początku zaangażował się Radosław Sikorski, za co Hołownia dziękował, ogłaszając swoje plany.
Rozmówcy OKO.press nie zaprzeczali, że może to być związane z politycznymi kalkulacjami Donalda Tuska: Polska 2050 bez Hołowni mogłaby łatwiej poddawać się woli Tuska.
Hołownię ma też wspierać prezydent Karol Nawrocki.
Jednak jak pisze Money.pl ważny jest też kontekst międzynarodowy i finansowy.
„Na spotkaniach Hołownia ma podkreślać m.in. to, jak Polska poradziła sobie z falą uchodźców z Ukrainy. A w przypadku rozmów z przedstawicielami krajów globalnego Południa czy afrykańskich — że Polska nie ma dziedzictwa kolonialnego”.
„Sytuacja w ONZ jest dramatyczna. Amerykanie płacą, jak chcą. W Genewie poupychani są ludzie na kontraktach, którzy dostają 80 proc. ONZ-owskiej pensji i właściwie nic nie robią. Tymczasem Polska w okresie 2023-2025 płaci na UNHCR cztery razy więcej niż wcześniej, a są tacy, którzy łożą sześć raz mniej – przekonuje rozmówca z Polski 2050.”
Są też jednak ważne argumenty przeciwko kandydaturze Hołowni na to stanowisko.
Jak zwracała uwagę w OKO.press Magdalena Chrzczonowicz, „u podstaw istnienia UNHCR jest ochrona prawna uchodźców, a jej podstawowym narzędziem jest właśnie dostęp do procedur azylowych. To podstawowe zadanie agencji. Jej podstawowym dokumentem jest konwencja genewska”. I zgodnie z tymi zadaniami UNHCR zabrał głos w sprawie polskiej ustawy, która pozwala na czasowe i terytorialne zawieszenie prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową. Została ona przyjęta w lutym 2024 roku, a Szymon Hołownia ją poparł. To znaczy, że postąpił wbrew stanowisku instytucji, o szefowanie której właśnie się ubiega. Według UNHCR zapisy polskiej ustawy są niezgodne z konwencją genewską. Całe stanowisko możecie przeczytać tutaj.
Przeczytaj także:
Decyzja w sprawie stanowiska Wysokiego Komisarza ma zapaść w połowie grudnia.
Jeśli Hołowni nie uda się tego stanowiska zdobyć, zamierza być wicemarszałkiem Sejmu, co zgodnie z zapisami umowy koalicyjnej jest możliwe. Nie da się też wykluczyć, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom będzie się ponownie ubiegał o funkcję przewodniczącego partii Polska 2050, co dotąd wykluczał.
Na razie zamiar startu w partyjnych wyborach na osobę, która będzie przewodniczyć Polsce 2050, ogłosili Joanna Mucha i Ryszard Petru.
Przeczytaj także: