0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:52 29-05-2026

Prawa autorskie: Photo by Ilia YEFIMOVICH / POOL / AFPPhoto by Ilia YEFIMO...

Netanjahu nakazuje zajęcie 70 proc. Strefy Gazy. Łamie to ustalenia zawieszenia broni

Izraelski premier szczerze mówi, że planem armii jest stopniowe zagarnianie ziemi Strefy Gazy. Na dziś zawieszenie broni jest praktycznie martwe – intensywność wojny po prostu spadła

Co się wydarzyło

„W tym momencie w pełni kontrolujemy 60 proc. terytorium Strefy Gazy. Moje zarządzenie brzmi: należy dojść do 70 proc.” – mówi premier Izraela Benjamin Netanjahu na nagraniu przemówienia wyemitowanym w izraelskim Kanale 12 w czwartek 28 maja.

Gdy ktoś na nagraniu mówi, że należy zająć 100 proc. Strefy, Netanjahu odpowiada, że wszystko po kolei. „Najpierw 70 proc. Zacznijmy od tego”.

W środę wieczorem w izraelskim ataku na budynek mieszkalny w Strefie Gazy zginęło przynajmniej 10 osób, z czego cztery to dzieci. Co najmniej 20 osób zostało rannych.

Jaki jest kontekst

Teoretycznie od października 2025 roku w Strefie Gazy obowiązuje porozumienie o zawieszeniu broni. W rzeczywistości skutkiem porozumienia jest zmniejszenie intensywności ataków Izraela na enklawę. W porozumieniu ustalono m.in. przebieg lini, która rozgranicza terytorium kontrolowane przez Izrael od reszty Strefy Gazy. Według niego Izraelczycy na tym etapie porozumienia mieli utrzymywać kontrolę nad 53 proc. terytorium Strefy.

Ustalenia te od początku nie były przestrzegane.

O tym, jak izraelska armia sukcesywnie rozszerza kontrolowane przez siebie terytorium, pisał w OKO.press Paweł Jędral. Dziś to około 60 proc. W styczniu Amerykanie ogłosili przejście do drugiej fazy porozumienia. Ta ma obejmowac m.in. rozbrojenie Hamasu. Hamas zdołał w dużej mierze ponownie skonsolidowac władzę w palestyńskiej enklawie. Pomiędzy stronami porozumienia nie ma żadnego wzajemnego zaufania co do dobrych intencji w implementowaniu kolejnych kroków porozumienia. Widać tutaj, że obie strony zostały do porozumienia przymuszone dyplomatycznie – Izrael przez USA, a Hamas przez kraje muzułmańskie takie jak Katar, Turcja czy Egipt.

W konsekwencji wojna de facto trwa, ma tylko mniejszą intensywność. A sytuacja humanitarna w Strefie Gazy pozostaje bardzo trudna.

Wiele istotnych rozwiązań wypracowanych w negocjacjach zawsze wyglądało na myślenie życzeniowe. Dziś widać, jak odległe są od realizacji. Władzę w Strefie Gazy miał stopniowo przejmowac technokratyczny komitet złożony z Palestyńczyków. Na dziś grono to nie ma jednak żadnej władzy na miejscu. A jego członkowie i przedstawiciel Rady Pokoju Nikołaj Mladenow mogą jedynie wygłaszać kolejne apele, które trafiają w próżnię. Na dziś Izrael dalej stopniowo przejmuje Strefę Gazy. A Amerykanie są zajęci Iranem i umiarkowanie zainteresowani pracą na rzecz pokoju w Palestynie.

Przeczytaj także: