Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W swoim pierwszym wywiadzie telewizyjnym od czasu debaty z Donaldem Trumpem Joe, Biden próbował uspokoić swoich wyborców, ale przez większą część rozmowy nie chciał odpowiadać na pytania o swoje zdrowie.
Prezydent Joe Biden udzielił wywiadu telewizyjnego, po tym, jak kiepsko wypadł w debacie w zeszłym tygodniu. Rozmowa miała okazją do tego, by zapewnić Amerykanów, że kandydat Demokratów nadal może ubiegać się o reelekcję, wygrać w wyborach i sprawować najwyższy urząd w kraju.
Jednak Biden przez większość czasu niechętnie odpowiadał na pytania dziennikarza George'a Stephanopoulosa z ABC News dotyczące jego kompetencji oraz jego pozycji w sondażach.
„W piątek prezydent nie miał takich trudności z dokończeniem swoich myśli jak podczas debaty. Jednak kolejny raz brzmiał chrapliwie, niepewnie, czasami z trudem kończył zdanie. Nie brzmiał jednak jak doświadczony polityk, któremu Demokraci powierzyli cztery lata temu misję na wygranie wyborów z Donaldem Trumpem. Tym razem był to wywiad z 81-letnim prezydentem, wobec którego jego własna partia ma coraz więcej wątpliwości, ale który brzmiał jak osoba pewna siebie" – pisze Shane Goldmaher z The New York Times.
„Lekceważył obawy o swoje zdrowie, zaprzeczał, że jest osłabiony i unikał pytań o testy medyczne” — ocenił Peter Baker również z The New York Times.
Niektóre odpowiedzi Bidena nie były ani przekonujące, ani spójne. Na początku wywiadu przycichł na kilka sekund po tym, jak dziennikarz go zapytał o to, dlaczego nie poszło mu dobrze podczas debaty.
„To jak się przygotowałem, to wyłącznie moja wina. Nikt inny nie ponosi za to odpowiedzialności” – powiedział w końcu Biden. „Przygotowałem się tak, jak zwykle, siadając z zagranicznymi przywódcami i Radą Bezpieczeństwa Narodowego, aby uzyskać szczegółowe informacje. Mniej więcej w połowie zdałem sobie sprawę, że The New York Times ocenił mnie na 10 punktów przed debatą, a teraz na 9. Faktem jest, że sprawdziłem, iż mój przeciwnik skłamał 28 razy” – dodał.
Ta odpowiedź nie stanowiła jasnego i zwięzłego zapewnienia członkom Partii Demokratycznej, którzy zastanawiają się, jak będzie wyglądać druga debata Bidena z Trumpem we wrześniu.
W głównej kwestii – jego występu w debacie i prognoz na przyszłość – Biden nie miał wiele więcej do powiedzenia, poza krótką uwagą, że Donald Trump „cały czas krzyczał” nawet po wyłączeniu mikrofonu, co go rozproszyło. „Po prostu miałem kiepską noc” – to całe wyjaśnienie Bidena.
Każdy prezydent do pewnego stopnia — pisze Baker — żyje w stworzonej przez siebie bańce, odizolowany od świata zewnętrznego, otoczony armią pomocników i ochroniarzy oraz zapewniany przez sojuszników o swoim wyjątkowym statusie na świecie. Biden zdecydował się ubiegać o reelekcję, mimo że pod koniec drugiej kadencji miałby 86 lat.
Według sondażu przeprowadzonego po debacie przez The New York Times i Siena College, około trzy czwarte wyborców postrzega Bidena jako zbyt wiekowego, by skutecznie rządzić jako prezydent Stanów Zjednoczonych.
Źródło: The New York Times