Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Janusz Waluś to zabójca czarnoskórego lidera Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej Chrisa Haniego. Dziś wrócił do Polski.
Zabójca działacza walczącego z apartheidem w RPA, po 30 latach odsiadki w tamtejszym więzieniu wylądował w sobotę rano na Lotnisku Chopina w Warszawie.
„Krótko po godz. 9 rano w hali przylotów Lotniska Chopina w Warszawie pojawił się Janusz Waluś, prawicowy ekstremista, były kierowca ciężarówki, który został skazany w RPA za zabójstwo Chrisa Haniego” – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Waluś został deportowany do Polski z Johannesburga przez Szwajcarię. W Warszawie na Okęciu czekała na niego ekipa powitalna kojarzona z neonazistowską grupą Bad Company. Waluś w hali przylotów pojawił się w towarzystwie polityka Konfederacji Grzegorza Brauna.
Waluś w więzieniu w RPA przesiedział trzy dekady i dzisiaj ma 71 lat. Urodził się w Zakopanem na Podhalu w rodzinie wywodzącej się z Kresów, gdzie panowała antykomunistyczna atmosfera. W 1981 roku wyemigrował do Południowej Afryki, dołączając do ojca i brata, którzy przybyli tam w połowie lat 70. Wspólnie z nimi prowadził niewielką hutę szkła.
W 1986 roku przyjął południowoafrykańskie obywatelstwo i silnie zaangażował się w działalność polityczną. W czasie rosnących antagonizmów rasowych, światopoglądowych i narodowych stanął po stronie działaczy nacjonalistycznych, dążących do utrzymania systemu segregacji rasowej – apartheidu. Po 1990 roku decyzją prezydenta Frederika Willema de Klerka uwolniono Nelsona Mandelę i zalegalizowano działalność największych opozycyjnych stowarzyszeń, a skrajna rasistowska prawica uległa zradykalizowaniu.
W 1993 roku Waluś zastrzelił Haniego. Hani był jednym z najważniejszych polityków czarnej większości w RPA, uciskanej przez dekady. Stał na czele Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), a także Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej.
Waluś prawie trzy dekady spędził w więzieniu w Republice Południowej Afryki. Krótko po zamachu Waluś został aresztowany, osądzony i osadzony w ciężkim więzieniu w Pretorii. Ciążył na nim wyrok śmierci. Ale kara została zmieniona w dożywocie. Waluś przebywał za kratkami 29 lat. W ciągu ostatnich 10 lat podejmowano wiele prób jego warunkowego zwolnienia, ale początkowo były one blokowane przez kolejnych ministrów sprawiedliwości w RPA. Ostatecznie po tym, jak zrzekł się obywatelstwa RPA i zapowiedział powrót do Polski, został zwolniony z więzienia 7 grudnia 2022 r.
W 2022 roku udało mu się warunkowo wyjść na wolność, co doprowadziło do protestów i oburzenia w kraju, który wciąż zmaga się z rasizmem i spuścizną apartheidu.
Jak poinformował minister spraw wewnętrznych Leon Schreiber, koszty deportacji pokryje polska ambasada.
Przeczytaj także: