Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W nowym akcie oskarżenia prokurator stawia zarzuty Trumpowi jako kandydatowi na prezydenta, a nie urzędującemu prezydentowi.
Aby uniemożliwić Donaldowi Trumpowi uniknięcia odpowiedzialności i schronienia się za immunitetem, Jack Smith, specjalny prokurator nadzorujący federalne śledztwa przeciwko kandydatowi Republikanów, złożył w sądzie nowy akt oskarżenia przeciwko politykowi. Chodzi o sprawę podważenia wyników wyborów prezydenckich z 2020 roku.
W nowym akcie oskarżenia Smith stawia zarzuty Trumpowi jako kandydatowi na prezydenta, a nie urzędującemu prezydentowi. Tym samym prokurator chce uniknąć sytuacji, w której jego argumentacja może zostać przez sąd oddalona, bo działania Trumpa jako prezydenta były objęte immunitetem, co podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 1 lipca 2024.
W akcie oskarżenia złożonym w sądzie 27 sierpnia podtrzymane są wszystkie dotychczasowe zarzuty wobec polityka, natomiast zmodyfikowana jest argumentacja.
W kontekście działań poprzedzających wybory z listopada 2020 roku oraz tragiczny w skutkach szturm na Kapitol, do którego doszło 6 stycznia 2021, Donald Trump oskarżony jest o spisek mający na celu oszukanie Stanów Zjednoczonych, spisek mający na celu utrudnianie oficjalnego procesu, utrudnianie i usiłowanie utrudniania oficjalnego procesu oraz spisek przeciwko prawu.
Chodzi o szereg działań, które polityk podjął tuż po ogłoszeniu wyników listopadowych wyborów prezydenckich w 2020 roku, z których wynikało, że wygrał Joe Biden, kandydat Demokratów. Trump miał m.in. kwestionować wynik wyborów i sugerować fałszerstwa wyborcze, podżegać swoich zwolenników do buntu oraz wpływać na urzędników państwowych odpowiedzialnych za przebieg wyborów celem podważenia ich wyniku.
Z uzasadnienia aktu oskarżenia wyrzucono jednak wszystkie odniesienia do działań Trumpa jako wciąż jeszcze wtedy urzędującego prezydenta oraz do podejmowanych przez niego czynności urzędniczych, które – zgodnie z wcześniejszym wyrokiem amerykańskiego Sądu Najwyższego – są chronione immunitetem. Smith skupił się za to na działaniach Trumpa jako kandydata na prezydenta, a więc osoby prywatnej.
W wyroku z 1 lipca 2024 roku Sądy Najwyższy orzekł, że prezydentowi przysługuje immunitet za „działania oficjalne”, zaś za „działania nieoficjalne” polityk może zostać pociągnięty do odpowiedzialności.
Na Donaldzie Trumpie ciążą obecnie cztery sprawy kryminalne: sprawa dotycząca ingerencji w wynik wyborczy w wyborach prezydenckich w 2020 roku, sprawa dotycząca przekazania pieniędzy aktorce filmów porno, aby ta milczała na temat seksu z Trumpem, sprawa dotycząca spisku w sprawie podważenia przegranej wyborczej w stanie Georgia w 2020 roku oraz sprawa dotycząca wyniesienia z Białego Domu tajnych dokumentów po opuszczeniu urzędu prezydenta.