Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prokuratura Krajowa zwróciła się do sądu o tymczasowe aresztowanie byłego wiceministra sprawiedliwości. Wskazuje, że Romanowski próbował utrudniać śledztwo
Funkcjonariusze ABW na polecenie Prokuratury Krajowej zatrzymali wczoraj byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, posła Suwerennej Polski, który w piątek stracił immunitet. Chodzi o aferę z Funduszem Sprawiedliwości, którym Romanowski zarządzał w latach 2019-2023, kiedy pracował w resorcie Zbigniewa Ziobry.
Śledczy skierowali dziś do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa wniosek o tymczasowe aresztowanie posła. To środek zapobiegawczy, który stosuje się wobec podejrzanych w szczególnych okolicznościach. Tymczasowe aresztowanie co do zasady trwa trzy miesiące, może jednak być wydłużane, każdorazowo za zgodą sądu.
W dzisiejszym komunikacie Prokuratura tłumaczy, dlaczego domaga się aresztu dla Romanowskiego:
Prokuratura obawia się, że Romanowski, przebywając na wolności, będzie próbował ustalać „z innymi osobami” treść wyjaśnień i zeznań „w celu umniejszenia bądź wykluczenia swojej odpowiedzialności”, uprzedzać współsprawców o czynnościach prokuratorów, a także niszczyć lub ukrywać dowody.
„Powyższa obawa jest tym bardziej uzasadniona, iż podejrzany (wspólnie z niektórymi innymi podejrzanymi) już wcześniej podejmował działania mające na celu bezprawny wpływ na przebieg postępowania, w tym poprzez ukrywanie dowodów i wpływanie na zeznania świadków” – czytamy w komunikacie. Śledczy tłumaczą, że Romanowski ustalał z byłymi współpracownikami, które dowody należałoby zniszczyć i wspólną wersję wydarzeń.
Sąd ma 24 godziny na decyzję o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania.
Jeszcze w poniedziałek 15 lipca, wkrótce po zatrzymaniu, prokurator przesłuchał Romanowskiego i przedstawił mu 11 zarzutów.
Pierwszy dotyczy „brania udziału w okresie od listopada 2018 roku do grudnia 2023 roku w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, w szczególności poprzez przekraczanie uprawnień i niedopełnianie obowiązków oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentach, wyrządzanie szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa (art. 258 § 1 kk)”.
Pozostałe 10 zarzutów dotyczy „przekroczenia uprawnień lub niedopełniania obowiązków w związku z konkretnymi decyzjami lub zachowaniami podejrzanego związanymi z działalnością Funduszu Sprawiedliwości oraz z wydatkowaniem środków ze szkodą dla interesu publicznego (art. 231 § 1 i 2 kk)”.
Pięć z tych zarzutów dotyczy również „wyrządzania szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa o łącznej wartości ponad 111 milionów złotych (czyny kwalifikowane kumulatywnie z art. 296 § 3 kk)”.
Jak tłumaczą prokuratorzy, przekroczenie uprawnień przez Romanowskiego miało polegać na dyktowaniu pracownikom ministerstwa, które podmioty powinny wygrać konkursy z Funduszu Sprawiedliwości. Były wiceminister miał też zlecać podwładnym poprawianie faworyzowanych ofert, a także zgadzać się na dotacje dla podmiotów, które nie spełniały wymogów formalnych. „Wszystkie czyny miały być nadto popełnione w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw” – pisze prokuratura.
Romanowski nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia.
Prokuratura ponownie dementuje też rewelacje obrońcy Romanowskiego, mec. Bartosza Lewandowskiego. Lewandowski twierdzi, że jego mocodawcy nie można było zatrzymać i aresztować, gdyż jest on posłem w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. I z tego tytułu przysługuje mu drugi immunitet, który nie został uchylony. O immunitecie miał mówić śledczym podczas przesłuchania także sam Marcin Romanowski.
Prokuratura Krajowa wskazuje, że w toku śledztwa badała sprawę immunitetu ZPRE i w tym celu poprosiła ekspertów o dwie opinie prawne.
„Z poczynionych ustaleń wynika, iż immunitet członka ZPRE nie wyłącza możliwości przedstawienia zarzutów, zatrzymania oraz zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania w związku z przestępstwem popełnionym przez posła na Sejm RP, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem przez niego mandatu członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy i nie ma charakteru korupcyjnego w związku z działalnością Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, a także nie dotyczy ujęcia takiego członka na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa, jeżeli sprawa jest prowadzona na terytorium państwa polskiego” – czytamy w komunikacie.
„Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku podejrzanego Marcina Romanowskiego, tak więc immunitet ZPRE nie wyłączał możliwości jego zatrzymania, przedstawienia mu zarzutów i jego tymczasowego aresztowania” – napisał rzecznik Prokuratury Krajowej.