0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:31 02-07-2024

Kaczyński i Brudziński o ks. O.: Tortury, prześladowania katolików jak w Somalii

Jarosław Kaczyński i Joachim Brudziński oskarżają służby o torturowanie księdza aresztowanego w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Zapowiadają, że sprawę podniosą w Parlamencie Europejskim

We wtorek ok. godz. 14.00 odbyła się konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego poświęcona kwestii księdza Michała O., którego prokuratura aresztowała i postawiła zarzuty w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Tygodnik „Sieci” opublikował w poniedziałek artykuł, w którym ksiądz skarży się na okoliczności swojego zatrzymania. Zarzuca m.in. że służby odmawiały mu picia i możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych. Rzecznik ABW zaprzeczył tym doniesieniom, zaś Ministerstwo Sprawiedliwości obiecało wyjaśnić sprawę, ale zaznaczyło, że do tej pory ksiądz nie zgłaszał żadnych uwag.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości we wtorek kontynuowali oskarżanie rządu i służb.

„Po prostu zaczęto stosować tortury, czyli coś, co jest samo przez się niedopuszczalne dla każdego normalnego człowieka. To jest zakazane także w Konstytucji, w aktach międzynarodowych. To jest po prostu akt bandytyzmu, zwykłego bandytyzmu, który powinien być ukarany najsurowiej, jak można i ja głęboko wierzę w to, że przyjdzie taki czas, że zostanie ukarany” – mówił Jarosław Kaczyński.

„My tę sprawę będziemy prowadzili wszystkimi możliwymi metodami, począwszy od demonstracji ulicznych, a skończywszy np. na spotkaniu, które, mam nadzieję, dojdzie do skutku z rzecznikiem praw obywatelskich” – dodawał.

Przeczytaj także:

W Polsce jak w Somalii

Występujący podczas konferencji razem z Kaczyńskim europoseł Joachim Brudziński dodał także, że PiS zawnioskuje o debatę na ten temat w Parlamencie Europejskim.

"W mijającej kadencji Europarlamentu wielokrotnie byłem uczestnikiem debat i przedstawianych rezolucji, dotyczących tortur i działań wymierzonych w podstawowe prawa człowieka, w tym również wobec katolickich duchownych. Najczęściej te debaty i rezolucje dotyczyły takich państw jak Nikaragua, Chiny, szczególnie w kontekście Hongkongu, Somalia, Sudan Południowy, czy inne państwa afrykańskie, takie jak Nigeria.

Przez myśl nie przeszło, że w treść tych rezolucji i debat będą wpisywały się represje i tortury w odniesieniu do polskiego katolickiego duchownego (...)

Jako europarlamentarzyści, w tej najbliższej kadencji Europarlamentu rozpoczynającej się 16 Lipca, złożymy wniosek o przeprowadzenie debaty na temat zatrzymania księdza O., jak również o podjęcie rezolucji w tej sprawie" – zapowiedział Brudziński.

Kaczyński o liście

Podczas konferencji Jarosław Kaczyński odniósł się także do tematu wysłanego przez niego listu, który opublikowała wczoraj Gazeta Wyborcza.

W piśmie z 2019 roku prezes PiS zwracał się „do Pana Ministra o natychmiastowe zakazanie kandydatom Solidarnej Polski korzystania z Funduszu Sprawiedliwości w trakcie kampanii wyborczej i jednocześnie zakazanie osobie odpowiedzialnej za dysponowanie środkami Funduszu przekazywania jakichkolwiek sum w trakcie kampanii lub też formułowania zobowiązań dotyczących przekazywania takich sum w przyszłości”. W liście Kaczyński ostrzegał, że działania podejmowane przez SP będą obiektem zainteresowania Państwowej Komisji Wyborczej.

Politycy koalicji twierdzą, że list jednoznacznie wskazuje na to, że Jarosław Kaczyński wiedział o niezgodnym z przeznaczeniem wydawaniem pieniędzy z Funduszu i nie podjął żadnych kroków prawnych, za co jego samego może spotkać odpowiedzialność.

„Wiem, że Tusk takiego rodzaju oskarżenia formułuje, no ale tutaj nienawiść odbiera rozum. W taki sposób radykalny, oszalały. Ja tego nie pamiętam, nie pamięta tego też minister Ziobro, natomiast minister Romanowski twierdzi, że do niego taki list dotarł, więc zakładam, że może mnie tutaj po prostu pamięć zawodzi, natomiast jeżeli ten list został rzeczywiście wysłany, ja za to 100% nie daję, zakładam, to był wynikiem czegoś, co się zdarza w każdej kampanii wyborczej. Mianowicie tego, że posłowie przeżywają pewien specyficzny stan psychiczny, który powoduje, że strasznie się denerwują tym, co robią inni posłowie, ich kampaniami wyborczymi. To oczywiście chodzi o tych, którzy konkurują w jednym okręgu” – mówił Kaczyński.

Przeczytaj także: