0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:36 18-06-2025

Prawa autorskie: Fot . Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.plFot . Grzegorz Celej...

Komisja Europejska pozywa Polskę. Chodzi o jakość powietrza

Komisja Europejska od 2020 roku zwraca Polsce uwagę, że ani obywatele, ani organizacje nie mogą zaskarżać planów ochrony powietrza. To niezgodne z unijnym prawem.

Co się wydarzyło?

Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) sprawę przeciwko Polsce. Jak wyjaśnia w oficjalnym komunikacie, chodzi o w brak zapewnienia „zainteresowanym członkom społeczeństwa, w tym osobom fizycznym i organizacjom pozarządowym działającym na rzecz ochrony środowiska, możliwości kwestionowania braku lub niewystarczalności planów ochrony powietrza”.

Chodzi o plany, które zgodnie z unijną dyrektywą o jakości powietrza powinny przygotować kraje przekraczające unijne normy zanieczyszczeń. W Polsce taki dokument musi uchwalić każdy sejmik województwa, przedstawiając, w jaki sposób władze lokalne planują walczyć ze smogiem.

„Zgodnie z konwencją z Aarhus i traktatami UE, poszczególni obywatele i organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska muszą mieć możliwość kwestionowania decyzji władz lub ich braku, jeśli uważają, że podjęte działania są niewystarczające. Ponadto odpowiedni dostęp do wymiaru sprawiedliwości ułatwia prawidłowe stosowanie przepisów dotyczących jakości powietrza, zapewniając wysoki poziom ochrony zdrowia” – czytamy w oficjalnym komunikacie KE.

Komisja zaznacza, że wysłała Polsce pismo z wezwaniem do usunięcia uchybienia już w maju 2020 r. Kolejne pismo w tej sprawie rząd otrzymał we wrześniu 2022 r. „Komisja uważa, że ​​wysiłki podejmowane przez władze polskie były dotychczas niewystarczające i w związku z tym kieruje sprawę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – czytamy.

Również dziś (18 czerwca) Komisja skierowała do TSUE skargę na Polskę w związku z niewdrożeniem zapisów dyrektywy o wodzie pitnej, która m.in. aktualizuje normy jakości wody i zwalcza potencjalnie niebezpieczne substancje zanieczyszczające.

Jaki jest kontekst?

O tym, że obywatelom oraz NGO ogranicza się prawo do zaskarżania planów dotyczących ochrony przyrody (nie tylko w kwestii jakości powietrza) alarmują od dawna organizacje pozarządowe.

W 2022 roku Pracownia na rzecz Wszystkich Istot złożyła do Komitetu ds. przestrzegania Konwencji z Aarhus kompleksową skargę obejmującą wiele planów i programów m.in. mających wpływ na ochronę przyrody. Chodziło o plany urządzenia lasu, plany łowieckie, plany ochrony i plany zadań ochronnych Natura 2000, a także plany ochrony dla parków narodowych, rezerwatów przyrody i parków krajobrazowych oraz plany zarządzania wodami. Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi złożyła skargę dotyczącą aktów prawa miejscowego, tj. planów ochrony powietrza, miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz skargę w zakresie pozwoleń wodnoprawnych. Koalicja Kocham Puszczę, w skład której wchodzą obie organizacje, złożyła skargę dotyczącą planów urządzenia lasu (PUL). Ta ostatnia skarga już znalazła finał w unijnym sądzie.

TSUE uznał w 2023 roku, że polskie prawo łamie unijne przepisy, nie dając organizacjom ochrony przyrody możliwości zwrócenia się do sądu z żądaniem zbadania legalności PUL. Wyjaśnijmy: PUL określa liczbę i zasięg wycinek oraz innych prac reguluje plan urządzenia lasu – dokument, który musi sporządzić każde nadleśnictwo. Tworzy się go raz na 10 lat.

Teraz podobny wyrok może zapaść w sprawie planów ochrony powietrza.

Fundacja ClientEarth w styczniu 2022 informowała o orzeczeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie mazowieckiego planu ochrony powietrza.

„W ustnym uzasadnieniu sąd stwierdził, że możliwość zaskarżania programów przez obywateli i organizacje społeczne byłaby niezgodna z zasadą demokratycznego państwa prawnego” – podała organizacja. Był to wyrok po pozwie dwóch mieszkańców stolicy cierpiących na problemy zdrowotne związane ze smogiem oraz dwóch organizacji: Fundacji ClientEarth oraz Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

„Według skarżących program nie zawiera wystarczających środków naprawczych, które w najkrótszym możliwym czasie – tak jak wymagają tego przepisy prawa – doprowadzą do poprawy jakości powietrza w Warszawie i na Mazowszu. Do spraw przyłączył się także Rzecznik Praw Obywatelskich popierając skarżących” – informował ClientEarth.

„Sąd krajowy, który jest przecież sądem unijnym nie skorzystał z możliwości zastosowania prounijnej interpretacji prawa. Mając wątpliwości interpretacyjne mógł także zwrócić się z pytaniem prawnym do TSUE, czego też nie uczynił. W efekcie odebrał obywatelom oraz organizacjom działającym w ich interesie prawo do sądu, które jest naszym prawem fundamentalnym” – komentowała wtedy radczyni prawna z ClientEarth Agnieszka Warso-Buchanan.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: