Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W Przysusze odbywa się kongres Prawa i Sprawiedliwości, podczas którego partia Jarosława Kaczyńskiego wchłonie Suwerenną Polskę. Głos zabrali Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki.
Prezes PiS w wystąpieniu w czasie kongresu w Przysusze mówił przede wszystkim o obronie wartości, które uznaje za ważne. W wielu miejscach zarzucał koalicji rządowej brak szacunku dla demokracji i praworządności. Powtórzył w ten sposób wiele z zarzutów, które Koalicja Obywatelska, Lewica i Trzecia Droga miały do rządu jego formacji.
„Została zaatakowana nasza demokracja, zostały zaatakowane wszelkie reguły naszej praworządności, została zaatakowana sfera praw – już nie tylko obywatelskich, ale także praw człowieka. Zostały zaatakowane prawa pracownicze. Zostały zaatakowane instytucje, które tworzą w Polsce – zgodnie z ustrojem ustalonym w konstytucji z 1997 roku – pewną równowagę polityczną między władzami, instytucje, które korzystały z pewnej niezależności” – podkreślał Jarosław Kaczyński z mównicy.
Wystąpił również obronie atakowanego jego zdaniem Kościoła Katolickiego, wymieniając kolejne niszczone według niego elementy rzeczywistości: „Zaatakowany został Kościół, zaatakowane zostały nasze szanse rozwojowe, w tym finanse publiczne. Zaatakowane zostało także polskie rolnictwo.”
Kaczyński zapowiedział też trudne lata dla jego formacji, co wiąże się między innymi z odebraniem partii subwencji budżetowej decyzją PKW. „Będziemy musieli, tak jak w 2015 roku gryźć trawę, walczyć w każdym miejscu, w każdym powiecie” – mobilizował członków swojej partii Kaczyński.
Prezes PiS nie zdradził, kto zostanie kandydatem partii na prezydenta. Nazwisko nie zadziała jednak bez dobrego programu – stwierdził Kaczyński.
„To jest program naprawdę niezwykle trudny, także merytorycznie – trzeba zaplanować powrót do polityki rozwoju, bo po tym, co robią ci, którzy dzisiaj rządzą, będzie to naprawdę niełatwe” – mówił w Przysusze.
W czasie kongresu wypowiedział się również były premier Mateusz Morawiecki. „Musimy z powrotem zająć się bardzo konkretnymi sprawami i aktywnie prezentować je Polakom” – podkreślał.
Najważniejszym punktem partyjnym kongresie i jest wchłonięcie Suwerennej Polski przez Prawo i Sprawiedliwość. „Ja wiem, że to wzbudza wiele oporów, ale w polityce trzeba umieć nad pewnymi faktami przechodzić do porządku dziennego” – mówił do członków swojej partii prezes Kaczyński.
„Uniwersum PiS to uniwersum, w którym pomieszczą się wszyscy” – przekonywał Morawiecki.
„Po roku od wyborów i utraty władzy Zbigniew Ziobro nie jest już politykiem, który mógłby narzucać warunki Jarosławowi Kaczyńskiemu. Suwerenna Polska jako partia się zwija, a jej ludzie próbują sobie wymościć wygodne miejsce w PiS – oczywiście nie rezygnując z rozpychania się łokciami” – pisał o tym procesie nasz dziennikarz Witold Głowacki.
Przeczytaj także: