0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: ATTILA KISBENEDEK / AFPATTILA KISBENEDEK / ...

Dzień na żywo. Węgry w kłopotach. Kosiniak-Kamysz chce uczyć dzieci patriotyzmu

Na żywo

Zaledwie kilka tygodni ma dzielić Węgry od skokowej podwyżki cen paliw i rachunków za prąd. Bo Ukraina częściowo wstrzymała przesył rosyjskiej ropy przez swoje terytorium.

Google News

09:49 23-06-2024

Prawa autorskie: SERGEY BOBOK / AFPSERGEY BOBOK / AFP

851 dzień wojny w Ukrainie. Mieszkańcy Kijowa spędzili noc w schronach

Tylko od początku czerwca armia rosyjska zrzuciła na Ukrainę ponad 2,4 tysiąca bomb kierowanych, z czego aż 700 na Charków. „Rosyjski terror z użyciem bomb kierowanych musi i może zostać powstrzymany” – mówi prezydent Wołodymyr Zełenski.

Trzy osoby zginęły, a 56 zostało rannych w sobotnim (22 czerwca) rosyjskim ataku rakietowym na Charków, miasto w północno-wschodniej części Ukrainy, leżące zaledwie 40 kilometrów od granicy z Rosją.

Charków jest jednym z najczęściej ostrzeliwanych miast Ukrainy. Tylko w czerwcu rosyjska armia wystrzeliła w stronę Ukrainy ponad 2,4 tys. rakiet kierowanych, z czego aż 700 spadło na Charków — poinformował w sobotę wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Ponadto w nocy z soboty na niedzielę (22 na 23 czerwca) rosyjskie rakiety manewrujące zostały wystrzelone w kierunku obwodu kirowohradzkiego, żytomierskiego, kijowskiego i czerkaskiego.

„Rosyjski terror z użyciem bomb kierowanych musi i może zostać powstrzymany” – powiedział Zełenski w swojej wieczornej odezwie do obywateli Ukrainy. Zełenski zaapelował do przywódców Zachodu o dalsze rozszerzenie zgody na przeprowadzanie ataków na terenie Rosji, w tym także na rosyjskie lotniska.

„Ukraina potrzebuje niezbędnych sił i środków, aby niszczyć nosicieli tych bomb, w szczególności rosyjskie lotnictwo bojowe. Ten krok jest konieczny” – powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy podziękował zachodnim partnerom za zgodę na niszczenie rosyjskich wyrzutni rakietowych w pobliżu granicy oraz ostrzeliwanie pozycji koncentracji rosyjskich okupantów. Podkreślił, że przyczyniło się to do osłabienia rosyjskiego terroru rakietowego w obwodzie charkowskim.

„To pokazuje, że ochrona naszych miast i społeczności przed rosyjskimi bombami jest możliwa” – powiedział Zełenski.

Podkreślił, że do tego konieczne jest przekazywanie Ukrainie kolejnych zestawów nowoczesnych systemów obrony powietrznej Patriot oraz przyspieszenie szkolenia ukraińskich pilotów myśliwców F-16. Zaapelował też o zgodę na dalsze rozszerzanie zasięgu użycia broni dostarczanej przez zachodnich sojuszników.

„Rosyjski terror musi zostać pokonany. Leży to w interesie każdego, kto chce żyć w świecie bez wojny, którą terroryści będą wywoływać zawsze, gdy nie zostaną pokonani” — powiedział Zełenski.

Jak wynika z najnowszej analizy amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną, obecnie maleje zaangażowanie Rosjan w obwodzie charkowskim, a rośnie w obwodzie donieckim.

„Siły rosyjskie zintensyfikowały ataki w kierunku Toreck-Gorłówka, na południowy zachód od Czasiw Jaru i na północny wschód od Awdijiwki” – poinformował Instytut.

Rosjanie wykorzystują fakt, że w wyniku czasowego zwiększenia tempa ofensywy w obwodzie charkowskim, do którego doszło w maju 2024, część wojsk ukraińskich została przeniesiona z Doniecka na Charków. Rosjanie mają nadzieję wykorzystać to tymczasowe osłabienie ukraińskiej obrony, by zrobić postęp w tej części ukraińskiego terytorium.

08:35 23-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Omar AL-QATTAA / AFPFot. Omar AL-QATTAA ...

Izraelscy żołnierze znęcali się nad palestyńskim cywilem

W sobotę 22 czerwca media obiegło zdjęcie samochodu izraelskiej armii, do którego maski przywiązany był ranny Palestyńczyk. Wojskowy jeep jechał w ten sposób przez Jenin, miasto na Zachodnim Brzegu, w którym tego dnia trwała wymiana ognia — donosi Reuters.

Prawdziwość wideo, na którym widać jeepa izraelskiej armii, do którego przywiązany jest ranny mieszkaniec Jenin, Mujahed Azmi, potwierdził Reuters. Jeep mija dwa ambulanse i nie zatrzymuje się, by rannemu mogła zostać udzielona pomoc.

Szokujące wideo skomentowała izraelska armia. Izraelskie wojsko w oświadczeniu stwierdziło, że siły izraelskie zostały ostrzelane i odpowiedziały na ogień. W wyniku wymiany ognia Azmani został ranny i „zatrzymany”. W oświadczeniu podkreślono, że przywiązując zatrzymanego do maski samochodu, wojskowi „pogwałcili protokół militarny”.

Dodano, że incydent zostanie objęty śledztwem.

Rodzina Azmaniego powiedziała w rozmowie z reporterem Reutersa, że armia przeprowadziła nalot na ich dom celem aresztowania Azmaniego. Ten został ranny w trakcie nalotu, a następnie przywiązany do maski pojazdu i zabrany przez armię.

Mija siedem miesięcy od brutalnych ataków terrorystycznych przeprowadzonych przez Hamas na terenie południowego Izraela 7 października 2023. To w odpowiedzi na te ataki, w których zginęło niemal 1,2 tys. osób, a 251 zostało porwanych na teren Gazy, Izrael zdecydował o podjęciu ofensywy lądowej celem zlikwidowania Hamasu.

W wyniku działań izraelskiej armii zginęło już ponad 37 tysięcy palestyńskich cywilów — podaje palestyńskie Ministerstwo Zdrowia. Gigantyczną skalę cierpienia palestyńskich cywilów potwierdzają międzynarodowe organizacje pomocowe i humanitarne.

Jak podaje Reuters, izraelskie natarcie w Strefie Gazy koncentruje się teraz na dwóch obszarach, których siłom Izraela nie udało się jeszcze zdobyć: Rafah na południowym skraju Strefy Gazy i obszarze otaczającym miasto Deir al-Balah w środkowej części Strefy Gazy.

Izraelska armia utrzymuje w swoich komunikatach, że przeprowadza „inteligentne, dokładnie celowane” ataki na obiekty militarne Hamasu. Tymczasem z Gazy docierają obrazy zrujnowanych miast, całkowicie zawalonych osiedli mieszkalnych oraz informacje o kolejnych ostrzałach obozów dla uchodźców.

Tylko wczoraj w izraelskich atakach na dzielnice miasta Gaza zginęły co najmniej 42 osoby — informuje Reuters. Aż 24 z nich to ofiary nalotu na Al-Shati, jeden z ośmiu historycznych obozów dla uchodźców w Strefie Gazy.

19:12 22-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Materiały prasowe Prawa i SprawiedliwościFot. Materiały praso...

Konwencja PiS: Kaczyński zapowiada referendum w sprawie paktu migracyjnego

To Niemcy nie chcieli w Polsce CPK, rząd PiS budował potężną polską armię, a aktywiści na granicy polsko-białoruskiej to sojusznicy Putina i Łukaszenki. W Pułtusku odbyła się przedwakacyjna konwencja Prawa i Sprawiedliwości

Prezes PiS zwołał partyjne spotkanie, aby podsumować ostatnie miesiące kampanii wyborczych i zarysować plany na przyszłość dla swojej formacji.

Rząd Tuska na usługach Niemiec

Kaczyński wrócił do swojej ulubionej tezy, że rząd Tuska jest na usługach Niemiec. Np. w kwestiach gospodarczych.

"To jest realizacja agendy niemieckiej, bo to Niemcy nie chcieli CPK, bo to uderzy w ich przemysł lotniczy, są przeciwni elektrowniom atomowym, nie chcieli portów nowoczesnych. To jest rząd zewnętrzny, który władzę w gruncie rzeczy dostał od Niemców. Pamiętacie państwo to serdeczne przemówienie Ursuli von den Leyen? O serdecznym przyjacielu, który ma wrócić jako premier? Gdyby nie to, z całą pewnością by nie rządzili”.

Kaczyński oskarżał także Niemców o przerzucanie migrantów przez polską granicę. Zdaniem prezesa PiS zamiast “ostrej reakcji dyplomatycznej” rząd Donalda Tuska “popiskiwał”.

“Niemce silne, a my małe Polaczki – to jest ten typ mentalności, tacy ludzie nie mogą rządzić Polską” – mówił.

Polacy “programowani” do służenia innym

Kwestia “antypolskiej” mentalności powracała również, gdy prezes PiS zżymał się na politykę edukacyjną rządu – ma prowadzić do tego „by ze szkół wychodzili ludzie nie najlepiej przygotowani, tacy, którzy mają wykonywać prostsze prace dla innych, niż tworzyć siłę i postęp dla polskiej gospodarki”.

„Za naszych czasów organizacje o charakterze patriotycznym, religijnym, inteligenckim, jak to się kiedyś mówiło „judymowskim”, dostawały wsparcie. Teraz wraca czas wsparcia dla lewicowców i skrajnych lewicowców. To godzi w naszą przyszłość, naszą tożsamość”.

Kaczyński stwierdził, że wprawdzie nie ma jeszcze okupacji w Polsce, ale tak właśnie było w czasach okupacji: “Polak miał być niemądry, wulgarny, zainteresowany tym, co nie tworzy żadnych wartości”.

Warto przypomnieć, że te oskarżenia i podejrzenia od lat pojawiają się we wszystkich wystąpieniach prezesa PiS.

PiS miał (ma) plan na zapewnienie Polsce bezpieczeństwa

“Nasz rząd podjął lata temu decyzję, by Polska uzyskała taką siłę militarną, która pozwoli się nam samodzielnie bronić. I nie zrobiliśmy tego na zasadzie, że po prostu grupa cywilów coś sobie wymyśliła. Zapytaliśmy sztab generalny o to, co jest potrzebne. Uzyskaliśmy dwa warianty. Wybraliśmy ten, który zakłada mniej żołnierzy, ale za to więcej uzbrojenia. Czyli taki, który w razie wojny spowoduje mniejsze straty wśród żołnierzy”.

Zdaniem Kaczyńskiego ten plan powinien być realizowany przez obecną władzę przez zwiększenie liczebności armii do co najmniej 300 tys. żołnierzy i zakup „potężnego” zasobu uzbrojenia.

“Sprawa HIMARS-ów i wyrzutni koreańskich mogących strzelać celnie na odległość 300 kilometrów – nie jest załatwiona. Sprawa dwóch dodatkowych eskadr lotnictwa w tym nazywanej w lotniczym żargonie “eskadry przewagi powietrznej” czyli F-15 – nie jest załatwiona. Sprawa śmigłowców bojowych, najlepszych na świecie Apaczy, miało być ich kupionych 96, po 16 dla każdej dywizji – nie została załatwiona. Sprawa produkcji w Polsce czołgów K2 – nie została załatwiona" – wyliczał prezes PiS.

Kaczyński podkreślił, że obecny rynek broni to rynek producenta, bo wiele krajów chce się zbroić. “My wypadamy z różnych kolejek [na zakup broni – przyp. red.], to bardzo niedobrze”.

Przeczytaj także:

Na granicy za mało mundurowych, a aktywiści to sojusznicy Putina

Kaczyński krytykował też politykę obecnego rządu w sprawie granicy z Białorusią.

“Przerzucono tam [za czasów PiS] 16 tys. żołnierzy i wiele innych sił, w tym sił policyjnych. One odegrały wielką rolę w szturmie na Kuźnicę Białostocką. W tej chwili przy granicy jest 6 tys. żołnierzy i te inne siły też nie zostały w żaden poważny sposób wzmocnione. Dziś granica jest osłabiona, mur sam się nie obroni. Tu są potrzebni żołnierze, funkcjonariusze Straży Granicznej, ale też i policjanci, z ich wyposażeniem, z ich hełmami, tarczami, kamizelkami ochronnymi i tym wszystkim, czym dysponują, żeby zwalczać, nie używając broni ostrej tych atakujących”.

Zdaniem Kaczyńskiego zatrzymani przez żandarmerię wojskową żołnierze, mieli jednak prawo użyć broni. „Za naszych rządów była jasna zasada murem za polskim mundurem. A dziś obowiązuje raczej zasada aktem oskarżenia na polski mundur”.

Przypomnijmy, że ujawnione niedawno przez „Wyborczą” szczegóły akcji na granicy, po której kilku żołnierzem postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień, wskazywały na to, że strzelali oni nie w sytuacji zagrożenia, a w dodatku strzelali w kierunku polskich żołnierzy, narażając ich życie. „Kule świstały koło uszu. Widzieliśmy, co 25 marca zarejestrowała kamera z zapory”.

Prezes PiS zaatakował także aktywistów organizacji humanitarnych.

„Mimo że stworzono strefę ochronną cieniutką, tylko 200 metrów, w niektórych miejscach 2 kilometry, to są tam wpuszczani tzw. aktywiści, ci, którzy pomagają, by granicę nielegalnie przekraczać. I to jest horrendum, bo ludzie, którzy są w istocie sojusznikami Putina i Łukaszenki, mają przepustki”.

Będzie referendum o pakcie migracyjnym

W jednym Jarosław Kaczyński zgodził się jednak z Donaldem Tuskiem.

„Sam Tusk mówił, kim ci imigranci są. To nie są żadne ofiary, to są młodzi mężczyźni, w wielu wypadkach przeszkoleni i jak on to sam określił, bardzo agresywni. Czy Polska potrzebuje takich ludzi?” – pytał salę. „ Nie!” – padła chóralna odpowiedź działaczy PiS. „No dokładnie, a są wpuszczani. A kto jest za to odpowiedzialny?” – pytał prezes. „Tusk!” – odpowiadała publiczność.

Prezes PiS zapowiedział, że po wakacjach PiS rozpocznie zbiórkę podpisów pod zorganizowaniem referendum : „Od września będziemy zbierali podpisy pod nowym referendum, którego przedmiotem będzie żądanie wypowiedzenia paktu migracyjnego. To będzie narodowe zadanie, możliwe do spełnienia już dzisiaj”.

„Jak ktoś myśli, że jesteśmy mięczakami, którzy będą się cofać, to mówię: Ne cofniemy się i zwyciężymy” – podsumował Kaczyński.

PiS ma „nadmiar” kandydatów na prezydenta

Jarosław Kaczyński wspomniał także o przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Jak zapewniał, Prawo i Sprawiedliwość ma „nadmiar kandydatów”, ale są to wyłącznie osoby należące do partii.

„Musimy znaleźć kogoś, kto będzie bardzo dobrze przyjęty przez społeczeństwo, a w przeszłości nie ma niczego, co można zaatakować, nawet niesprawiedliwie”.

Taka strategia wydaje się wykluczać poparcie PiS-u dla kandydatury Mateusza Morawieckiego.

15:57 22-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych UkrainyFot. Państwowa Słuz...

Atak na Charków w samo południe. 3 osoby nie żyją

Po nocnych atakach rakietowych na zachodnią Ukrainę, w sobotę w samo południe Rosjanie zaatakowali także wschód kraju. W wyniku nalotu trzy osoby zginęły, 37 osób trafiło do szpitali

Podczas nocnych ataków rakietowych Rosjanie celowali w budynki infrastruktury energetycznej w rejonie Lwowa i Iwano-Frankiwska. W nalocie na Charków przeprowadzonym w ciągu dnia ucierpieli cywile. Rosyjskie pociski trafiły między innymi w blok mieszkalny.

“Trwa usuwanie gruzu. Na miejscu są wszystkie niezbędne służby. Na chwilę obecną jest 19 rannych i 3 zabitych. Wyrazy współczucia dla wszystkich, którzy stracili swoich bliskich” – napisał na platformie X prezydent Wołodymyr Zełenski.

Komunikat prezydenta Ukrainy ukazał się tuż przed 16:00 czasu polskiego. Obecnie ukraińskie służby informują już o 37 osobach rannych, w tym dwóch w stanie ciężkim.

14:55 22-06-2024

Prawa autorskie: Mateusz Skwarczek / Agencja GazetaMateusz Skwarczek / ...

Abp Jędraszewski rezygnuje z funkcji metropolity krakowskiego

Abp Marek Jędraszewski złożył na ręce papieża Franciszka rezygnację z pełnienia urzędu metropolity krakowskiego. Powodem decyzji arcybiskupa jest osiągnięcie wieku emerytalnego – 24 lipca skończy 75 lat.

Abp Jędraszewski ogłosił swoją decyzję podczas spotkania z księżmi archidiecezji krakowskiej, podczas którego wręczał nominacje nowym proboszczom.

O swojej rezygnacji Jędraszewski poinformował Watykan już 25 kwietnia, czyli na 3 miesiące przed ukończeniem 75 lat. Złożenie rezygnacji w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego to zgodnie z kościelnymi przepisami obowiązek każdego metropolity. Papież może zdecydować o przedłużeniu posługi lub mianować nowego ordynariusza.

„Ojciec Święty zdecyduje, jak długo tutaj jeszcze przyjdzie mi pracować” – powiedział abp Jędraszewski podczas spotkania z księżmi krakowskiej archidiecezji.

“Tęczowa zaraza” i inne kontrowersje abp Jędraszewskiego

Marek Jędraszewski objął urząd metropolity krakowskiego 28 stycznia 2017 roku. Zastąpił na tym stanowisku odchodzącego na emeryturę kardynała Stanisława Dziwisza. Kilkuletnie rządy Jędraszewskiego w krakowskiej archidiecezji wzbudzały kontrowersje. O wypowiedziach (oraz czynach, takich jak obrona oskarżanych o pedofilię księży) Jędraszewskiego pisaliśmy wielokrotnie.

Największym echem odbiły się słowa o “tęczowej zarazie”. Przyczyny homofobicznej postawy Jędraszewskiego analizował na łamach OKO.press prof. Obirek:

Przeczytaj także:

Obirek wspomina w tekście o początkach biskupiej kariery Jędraszewskiego w Poznaniu. W 1997 roku Jędraszewski otrzymał święcenia biskupie z rąk metropolity poznańskiego Juliusza Paetza. Kiedy w 2002 roku media ujawniły, że Paetz molestował seksualnie kleryków poznańskiego seminarium, Jędraszewski należał do jego najgorętszych obrońców. Był między innymi inicjatorem listu poparcia dla Paetza, który rozesłał do proboszczów poznańskiej diecezji z “prośbą” o jego podpisanie.

Przeczytaj także: