Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Tym wetem przekroczono niebezpieczną granicę – walka polityczna uderzyła bezpośrednio w bezpieczeństwo państwa” – twierdzi minister obrony. „To czysta polityka kosztem armii”
W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy wprowadzającej SAFE.
„Weto wobec ustawy SAFE to decyzja bez precedensu w historii III RP, która uderza w fundamenty modernizacji polskiej armii, Policji oraz Straży Granicznej. Co gorsza, może ona realnie spowolnić budowę infrastruktury niezbędnej dla mobilności wojskowej, kluczowej w obecnej sytuacji geopolitycznej” – mówi Kosiniak-Kamysz.
Minister obrony obala jeden z najważniejszych argumentów opozycji: że program SAFE ma służyć przemysłowi niemieckiemu, a nie polskiemu:
„Opozycja doskonale znała listę zakupową i wiedziała, że udział sprzętu niemieckiego jest w niej marginalny – wynosi poniżej pół procenta całej puli. Jedyny kontrakt z udziałem podmiotu z Niemiec to w rzeczywistości kooperacja szwedzko-niemiecka, stanowiąca znikomy ułamek gigantycznej sumy, o której rozmawiamy. Atakowanie programu SAFE pod hasłem rzekomej „niemieckości” to ordynarna manipulacja, bo fakty i liczby mówią coś zupełnie innego”.
O tym, jak wygląda kampania „Der SAFE” w Telewizji Republika, opowiadają Dominika Sitnicka i Agata Szczęśniak w najnowszym odcinku „Programu Politycznego”:
Przeczytaj także:
Kosiniak-Kamysz interpretuje weto jako wyraz strategii politycznej Jarosława Kaczyńskiego:
„W tej układance kluczowe są dwa cele Jarosława Kaczyńskiego. Po pierwsze: „test lojalności” dla prezydenta Nawrockiego, mający potwierdzić dominację partii nad Pałacem. Po drugie: lęk przed odpływem radykalnych wyborców. PiS, czując na plecach oddech Konfederacji i Grzegorza Brauna, wszedł w licytację na antysystemowość. Sprzeciw wobec SAFE to próba udowodnienia, że to Nowogrodzka, a nie Braun, jest najtwardszym recenzentem Brukseli”.
Minister opowiada też o rządowym „planie B”:
„Nasz „plan B” to powrót do istniejących już narzędzi – będziemy korzystać z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, stworzonego przez naszych poprzedników. Jednak to rozwiązanie jest gorsze. Chcieliśmy stworzyć instrument z ustawowymi gwarancjami dla budżetu MON, co było kluczowe dla dowódców i sztabowców. Ta poprawka była fundamentalna i – co paradoksalne – sam prezydent o nią wcześniej zabiegał. Ostatecznie jednak ją odrzucił. Ustawowy SAFE byłby po prostu bezpieczniejszym i lepszym narzędziem”.
12 marca 2026 prezydent Karol Nawrocki w telewizyjnym orędziu ogłosił, że nie podpisze ustawy wprowadzającej w Polsce program SAFE. Według prezydenta unijna pożyczka na rozwój przemysłu zbrojeniowego uderza „w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”.
Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu, mamy otrzymać ponad 47 mld euro (180 mld zł).
Fałsz argumentacji prezydenta punkt po punkcie wykazaliśmy w OKO.press:
Przeczytaj także:
Wypowiedź Kosiniaka-Kamysza ma dodatkowy kontekst polityczny. W ramach koalicji rządzącej jest on przedstawicielem siły politycznej najbardziej „strawnej” dla prezydenta. W sytuacji głębokiego i gorącego konfliktu między premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem to Kosiniak-Kamysz był osobą, która mogła starać się wypracować jakiś kompromis między tymi dwoma ośrodkami.
Do podpisania ustawy namawiali prezydenta dowódcy wojska polskiego. Tymczasem między MON a ośrodkiem prezydenckim toczy się rywalizacja o to, kto będzie faktycznie sprawował zwierzchnictwo nad armią.