0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:10 09-07-2026

Prawa autorskie: Fot. Maxim Shipenkov/Pool Photo via APFot. Maxim Shipenkov...

Kreml przekazuje przez Reutersa, że Putin się nie ugnie. Gra w „cykora”?

Trzy źródła z Moskwy postanowiły przekazać Reutersowi, że Putin nie odstąpi od zajęcia zachodniej części ukraińskiego Donbasu, a ukraińskie ataki na Rosję jeszcze bardziej go w tym planie utwierdziły. Grozi eskalacja w Europie. Jednocześnie szef MSZ Rosji ogłosił, że czas na rozmowy z Zachodem się skończył.

Putin odrzuca propozycje rozmów pokojowych z Ukrainą i prawdopodobnie zaostrzy konflikt – pisze Reuters. Dwa ze źródeł agencji, proszące o zachowanie anonimowości, stwierdziły, że Putin prawdopodobnie zaostrzy konflikt. Jedno z tych źródeł, „regularnie spotykające się z prezydentem”, opisało „wysokie prawdopodobieństwo” eskalacji w nadchodzących miesiącach.

Nie wiadomo jednak, na czym miałaby ona polegać.

Kolejne źródło przekazało, że Putin „zajął bezkompromisowe stanowisko” w sprawie odzyskania pozostałej części obwodu donieckiego – i że niedawno skrytykował grupę doradców, którzy zaproponowali kompromis oparty na zawieszeniu broni na linii frontu.

Kolejne źródło Reutersa zauważyło, że Putin jest „pewien”, że wojska rosyjskie wkrótce zdobędą cały Donbas.

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow, którego Reuters poprosił o komentarz, powiedział: „Rosja jest gotowa na pokojowe rozwiązanie, ale ma wystarczający potencjał, aby działać niezależnie i kontynuować specjalną operację wojskową”.

Natomiast minister spraw zagranicznych Rosji Ławrow ogłosił 9 lipca: „Nie będziemy już wierzyć, że Zachód chce rozwiązań negocjowanych. Te pokłady dobrej woli i nadziei zostały całkowicie wyczerpane”.

Jaki jest kontekst?

Putin nie jest w stanie cofnąć się na wojnie o krok, bo to oznaczałoby dla niego całkowitą polityczną katastrofę. Stara się więc przekonać Zachód o swojej determinacji.

Od końca czerwca regularnie i bestialsko ostrzeliwuje Kijów, ale to nie zmienia sytuacji. Do tego Zachód nie uwierzył w jego zapewnienia o sukcesach na froncie, w tym opowieść o zdobyciu Konstantyniwki.

Zawalił się plan, wracają groźby

Putin powraca więc do gróźb wobec Europy.

Nie są bowiem one nowością. Kreml powtarza, że „operację” w Ukrainie zakończy zgodnie „z planem”, jeśli nie dzięki negocjacjom, to siłą. Pomysł negocjacji z Ukrainą odrzucił przed miesiącem, a potem jeszcze wykpił ukraińską propozycję, by obie strony powstrzymały się od ataków na głębokie zaplecze.

Rosyjski MON opublikował już w kwietniu mapę miejsc w Europie, gdzie rzekomo składane są drony dla Ukrainy (Kreml powtarza, że atakujące Rosję drony nie są ukraińskie, bo Ukraina nie byłaby w stanie takich dronów sama wyprodukować).

Przeczytaj także:

3 lipca Putin ponownie polecił robić analizy, który kraj najbardziej pomaga Ukrainie.

Przeczytaj także:

Proszony o komentarz wysoki urzędnik z biura Prezydenta Ukrainy zauważył, że raporty wywiadowcze Kijowa z ostatnich miesięcy wskazują, że Putin rzeczywiście przygotowuje się do dalszych kroków w wojnie, w tym do nowych operacji na Ukrainie lub możliwego ataku na inny kraj europejski. Nie ma tu nic nowego.

O takiej możliwości mówią też wywiady krajów NATO.

Przeczytaj także:

Gra w „cykora”

Putin cały czas zakładał, że sojusznicy Ukrainy w końcu się wystraszą i wycofają. To się jednak nie dzieje, a cały plan Putina się wali. Trump zdaje się obecnie odstępować od prorosyjskiego stanowiska, a ustalenia szczytu NATO w Ankarze i dewastujące Rosję ukraińskie ataki stawiają całą ekipę Putina w bardzo trudnej sytuacji. Walą się też plany tych współpracowników Putina, którzy przekonywali go, że Amerykę da się ograć, proponując ekipie Trumpa lukratywne kontrakty w Rosji. Im też może zależeć na straszeniu świata: albo biznes, albo wojna,

Przeciek dla Reutersa nastąpił po rozmowach Trumpa z Putinem i Wołodymyrem Zełenskim. Putinowi najwyraźniej nie udało się przekonać prezydenta USA, że wygrywa i nie jest prawdą, że Ukraina zatrzymała jego natarcie. Po tym Trump spotkał się z Zełenskim na szczycie NATO i omawiali „pomysły na zbliżenie pokoju”, w tym wsparcie dla Ukrainy. Natomiast planowana jako kolejna rozmowa Trumpa z Putinem już nie nastąpiła.

Putin chciałby rozmawiać?

Gdy Kreml przekazywał Reutersowi przecieki o „determinacji Putina”, jego rzecznik Pieskow opowiadał 9 lipca, że Putin jest cały czas otwarty na rozmowy z Trumpem.

Reuters rozmawia też z ekspertami. „Rosjanie raczej nie będą dążyć do wojny z NATO. Mogliby jednak próbować wywołać napięcia za pomocą odosobnionych ataków i wykorzystać to do podziału NATO w kwestii sposobu reakcji” – powiedział agencji Jack Watling z londyńskiego think tanku Royal United Services Institute. – „Zaostrzenie napięć z NATO mogłoby dać Putinowi polityczne uzasadnienie w Rosji dla poboru do wojska”.

Jak zauważył w rozmowie z OKO.press Marek Menkiszak z Ośrodka Studiów Wschodnich, groźby Rosji są tym bardziej realne, im bardziej Zachód jest skłonny się ich bać i nie chce stawić im czoła. „Póki co to jest straszenie, wojna psychologiczna. Ale jeśli będzie nieskuteczna, a Kreml postrzegać będzie Zachód jako osłabiony, podzielony i niegotowy do czynnego oporu, to może zaryzykować spełnienie części gróźb” – mówił 24 czerwca.