Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Atak miał miejsce kilka dni po najpoważniejszym uderzeniu w tym roku 2 lipca. Wtedy zginęło 31 osób
W nocy Rosjanie przeprowadzili kolejny zmasowany atak na Kijów. Dotychczas potwierdzono śmierć 14 osób. Co najmniej 80 osób odniosło obrażenia. Co najmniej 15 budynków zostało zniszczonych lub uszkodzonych. Dziewięciopiętrowy blok w rejonie podilskim został zniszczony od piątego piętra w górę. Mer Kijowa Witalij Kłyczko przekazał rano, że ratownicy dalej przeszukują gruzy zniszczonych budynków.
„Siedzimy tu i czekamy, aż ich uratują. Ona jest taka dobra, ledwie 19 lat. To taka dobra dziewczyna” – mówiła rano Reutersowi 22-letnia Aliona, czekając na informacje o swojej przyjaciółce Wice.
Siły Powietrzne Ukrainy podały, że Rosjanie do ataku użyli 68 rakiet (w tym 23 rakiety balistyczne i sześć pocisków super- i hipersonicznych) oraz 351 dronów. Ukraińcom udało się zestrzelić 37 rakiet i 326 dronów. Żadna z rakiet balistycznych i super- i hipersonicznych nie została przechwycona. Ukraina w ostatnich tygodniach wielokrotnie podkreślała, że brakuje jej rakiet Patriot, bez których przechwytywanie takich rakiet jest znacznie utrudnione.
To drugi intensywny atak Rosji na Kijów w ciągu kilku dni. Wcześnie rano w czwartek 2 lipca Rosja przeprowadziła najkrwawszy atak na ukraińską stolicę w tym roku. Zginęło wówczas 31 osób. Dzisiejszy atak ma miejsce na dzień przed rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze. W tureckiej stolicy jednym z głównych tematów będzie właśnie wojna w Ukrainie. A jednym z najważniejszych pytań będzie: czy Europa będzie w stanie utrzymać wsparcie dla Ukrainy, jeśli Waszyngton jeszcze bardziej ograniczy swoją rolę, a konflikty poza Europą będą coraz bardziej drenować zachodnie zapasy uzbrojenia?
Przeczytaj także: