0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: FOT. AFP PHOTO / RIA NOVOSTIFOT. AFP PHOTO / RIA...

Dzień na żywo. Atak terrorystyczny w rosyjskim Dagestanie, Duda w Chinach.

Na żywo

Uzbrojeni mężczyźni ostrzelali synagogę, cerkiew i posterunek policji w dwóch miastach w Dagestanie na rosyjskim północnym Kaukazie. Zginął pop i co najmniej 15 policjantów, siły bezpieczeństwa zabiły sześciu napastników. Od niedzieli wieczorem w Dagestanie trwa teraz „operacja antyterrorystyczna”

Google News

14:39 24-05-2024

Prawa autorskie: Photo by Nick Gammon / AFPPhoto by Nick Gammon...

Trybunał ONZ nakazuje Izraelowi zatrzymać ofensywę w Rafah

Międzynarodowy Trybunał Karny nakazał, by Izrael natychmiast zatrzymał swoją ofensywę w Rafah, Hamas powinien natomiast bezwarunkowo zwolnić zakładników. Hamas przyjął wyrok z zadowoleniem, Izrael go odrzuca

Sędziowie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, najwyższego sądu Organizacji Narodów Zjednoczonych, nakazali dziś Izraelowi powstrzymać swoją ofensywę w Rafah. W orzeczeniu czytamy:

„Trybunał uważa, że zgodnie ze swoimi zobowiązaniami wynikającymi z Konwencji o ludobójstwie, Izrael musi natychmiast zatrzymać ofensywę militarną i wszystkie inne akcje w muhafazie Rafah, które mogą narzucić palestyńskiej grupie w Gazie warunki życia mogące spowodować jej całkowite lub częściowe zniszczenie”.

Najważniejsze punkty orzeczenia MTS to:

  • zatrzymanie ofensywy w Rafah,
  • podjeęcie działań by zachować dowody, które odnoszą się do oskarżeń o działania w zakresie konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa,
  • Wznowienie dostępu pomocy humanitarnej do Gazy,
  • Bezwarunkowe zwolnienie wszystkich zakładników przetrzymywanych w Gazie przez Hamas.

Pełen tekst orzeczenia w języku angielskim można znaleźć tutaj.

Następstwo wniosku RPA

Dzisiejsze orzeczenie jest kolejnym etapem wydanego w styczniu wyroku. Na wniosek Republiki Południowej Afryki MTK orzekło wówczas, że "przynajmniej niektóre działania i zaniechania popełnione przez Izrael w Gazie wydają się podlegać postanowieniom Konwencji o ludobójstwie”. Sąd zarządził wówczas, że Izrael powinien podjąć wszelkie środki, by zapobiec ludobójstwu.

Przewodniczący sądu Nawaf Salam uznał dziś, że wcześniejsze środki zaradcze nie przyniosły poprawy sytuacji w Gazie. Salam powiedział dziś, że nie wierzy w słowa Izraela, że sytuacja humanitarna jest pod kontrolą, bo nie otrzymał na to żadnych dowodów. Widział natomiast dowody na katastrofalną sytuację humanitarną. Zdaniem Trybunału konieczne było więc podjęcie dalszych działań.

Ofensywa bez poparcia międzynarodowego

6 maja tego roku izraelska armia rozpoczęła ofensywę wojskową na miasto Rafah na południu Strefy Gazy. Przed wojną mieszkało tam około 200 tys. osób, w tym roku większość uchodźców z innych, zniszczonych miejsc Strefy ewakuowała się właśnie do Rafah. Organizacje mięzynarodowe oceniały, że mieszkało tam nawet 1,4 mln osób – niemal dwie trzecie przedwojennej populacji Strefy. Przez długie miesiące wojny z Hamasem Izrael stracił większość międzynarodowego poparcia, jakie miał 7 października i w pierwszych tygodniach po ówczesnej masakrze. Prezydent USA Joe Biden przestrzegał Izrael przed atakiem na Rafah.

Izraelska armia i rząd nie są dziś jednak zainteresowane zatrzymaniem działań wojennych. Z pewnością zignorują też dzisiejszy wyrok.

Palestyńczycy przyjmują orzeczenie z zadowoleniem, Izrael je odrzuca

I rząd palestyński na Zachodnim Brzegu, i Hamas przyjęły wyrok z zadowoleniem. Hamas w oświadczeniu przekazał jednak, że wyrok powinien iść krok dalej, ponieważ „to, co dzieje się w Dżabaliji i innych muhafazach Strefy Gazy jest nie mniej zbrodnicze i niebezpieczne niż to, co dzieje się w Rafah”.

Izraelczycy odrzucają wszelkie oskarżenia o przeprowadzanie ludobójstwa i popełnianie zbrodni na ludzkości cywilnej. Przez orzeczeniem MTS izraelski rzecznik przekazał, że „żadna siła na świecie nie powstrzyma Izraela od obrony własnych obywateli i od ścigania Hamasu w Gazie”.

Tuż po ogłoszeniu wyroku minister izraelskiego rządu, członek skrajnie prawicowej i antyarabskiej partii Itamar Ben Gwir napisał w mediach społecznościowych:

„Na wyrok antysemickiego sądu w Hadze powinno odpowiedzieć się tylko w jeden sposób – okupacja Rafah, zwiększenie presji militarnej i zniszczenie Hamasu, aż do kompletnego zwycięstwa w tej wojnie”.

Media izraelskie podają, że premier Izraela Benjamin Netanjahu po wyroku MTS zwołał kryzysowe zebranie rządu

12:45 24-05-2024

Prawa autorskie: (Photo by Mikhail METZEL / POOL / AFP)(Photo by Mikhail ME...

Reuters: Putin jest gotowy na zawieszenie broni

Agencja Reuters informuje, że Putin dopuszcza zawieszenie broni, ale przy uznaniu obecnej linii frontu

„Putin może walczyć tak długo, jak trzeba, ale jest także gotowy na zawieszenie broni, na zamrożenie wojny” – Reuters cytuje „wysoko postawionego urzędnika” współpracującego z Kremlem. Do ewentualnego zawieszenia broni miałoby dojść jednak na warunkach rosyjskich — czyli przy uznaniu obecnej linii frontu.

Jeśli Ukraina i Zachód tych warunków nie uznają, wojna ma być kontynuowana.

Reuters zwrócił się z prośbą o komentarz do Dmitrija Pieskowa, rzecznika Putina. Odpowiedział, że ​​Rosja jest otwarta na dialog, a kraj nie chce „wiecznej wojny”. Podkreślił, że Putin mówił o tym wielokrotnie.

Putin zdaje sobie sprawę, że dalsze prowadzenie wojny wymaga kolejnej ogólnokrajowej mobilizacji – mówią źródła Reutersa. Nie chce jednak do tego dopuścić, bo wie, że „jego popularność spadła po pierwszej mobilizacji we wrześniu 2022 r.”.

Pieskow zaznaczał, że Rosja nie potrzebuje mobilizacji. Rekrutuje na razie jedynie ochotników.

Perspektywa zawieszenia broni jest jednak daleka. Prezydent Wołodymyr Zełenski wiele razy powtarzał, że pokój na warunkach Putina nie jest rozwiązaniem. "Zapowiedział odzyskanie utraconych terytoriów, w tym Krymu, który Rosja zaanektowała w 2014 r. W 2022 r. podpisał dekret, który formalnie uznał, że jakiekolwiek rozmowy z Putinem są niemożliwe” – przypomina Reuters.

11:44 24-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Kto chodził na cmentarz w pandemii? Kaczyński tłumaczy się z czasu pandemii

Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego trwa już trzecią godzinę. Prezes PiS został zapytany o to, czy chodził na cmentarze, pomimo zamknięcia ich ze względu na zagrożenie COVID-19.

Witold Tumanowicz, poseł Konfederacji, powiedział podczas przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego o „zabraniu wolności obywatelom w czasie epidemii”. Wspomniał m.in. o zamkniętych cmentarzach. To wywołało dyskusje na ten temat.

Dariusz Joński przypomniał, że 10 kwietnia 2020 był na cmentarzu, gdy były zamknięte. „W tym dniu odwiedziłem cmentarz komunalny w Warszawie, cmentarz Bródnowski, też był otwarty” — odpowiadał Kaczyński. „Być może doradcy nie powiedzieli panu o tym zakazie” – powiedział Joński.

Na wspomnienie, że wszedł na Powązki, pomimo zakazu, odparł, że miał zgodę proboszcza.

Witold Tumanowicz zapytał Kaczyńskiego również o to, czy wprowadzenie stanu nadzwyczajnego wiązałoby się z możliwością zgłaszania wniosków o odszkodowania przez obywateli w tym przedsiębiorców, którzy ponieśli starty przez ograniczenia covidowe.

„To jest pana ocena, ja mam inną. Tak, mogliby się domagać odszkodowań, ale sądzę, że byłyby one znacznie niższe niż wartość tarcz. To, co pan zrobił, to strzał kulą w płot” — odpowiedział Kaczyński. Na pytanie, czy wybory mogłyby być przeprowadzone mimo najbardziej prozaicznych powodów, w tym niekompatybilnych skrzynek na listy, prezes PiS odparł: „Nie wiedziałem, że sytuacja jest aż tak zła”.

Co by się stało, gdyby wyborca nie dostał pakietu wyborczego? „Różne okoliczności powodują, że czasem obywatel chce zagłosować, a nie może” —mówił prezes PiS.

10:23 24-05-2024

Magdalena Filiks zapytała Kaczyńskiego o powód spóźnienia

Trwa przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego przed komisją śledczą do spraw wyborów kopertowych. Posłanka Magdalena Filiks zapytała prezesa PiS o powód spóźnienia na posiedzenie. "Wszyscy świadkowie przez pół roku przychodzili 5-10 minut przed przesłuchaniem. Pan spóźnił się 17 minut. Dlaczego? – mówiła.

Jarosław Kaczyński nie chciał odpowiedzieć na to pytanie. Na kilka sekund zamilkł, po czym powiedział: „Przyszedłem tak dlatego, że jest nieco wcześniej... Wydaje mi się, że to nie wpłynęło na prace komisji. Jeśli czuje się pani urażona, to przepraszam”.

Wcześniej pytania prezesowi PiS zadawał poseł z jego partii Waldemar Buda.

„Moje pierwsze pytanie dotyczy, że »przeprowadzenie wyborów to był obowiązek konstytucyjny«. Czy była jakaś inna droga, niż ta, aby przeprowadzić wybory w terminie, który konstytucja precyzowała?” — zapytał.

Jarosław Kaczyński odpowiedział: „Nie było takiej możliwości. Udana próba ich nieprzeprowadzenia jest deliktem konstytucyjnym”. Dalej mówił, że rząd miał dwa obowiązki. „Po pierwsze obowiązek przeprowadzenia wyborów, a po drugie dbałość o życie i zdrowie obywateli”.

10:01 24-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Wlodek / ...

Katowicka pokuratura objęła śledztwem 36 składowisk odpadów. „Czubek góry lodowej”

WP informuje, że 36 składowisk odpadów objętych jest śledztwem katowickiej prokuratury w sprawie mafii śmieciowej.

Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie mafii śmieciowej i do tej pory postawiła zarzuty 75 osobom.

„Status podejrzanych mają osoby mieszkające w różnych częściach Polski i prowadzące różnego rodzaju działalność gospodarczą, która wielokrotnie, co wykazały dotychczasowe czynności dowodowe, wykorzystywana była do transportu, składowania i legalizowania odpadów” – przekazał WP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Michał Binkiewicz.

Wirtualna Polska dowiedziała się, że katowiccy prokuratorzy objęli śledztwem 36 składowisk śmieci — w tym składowisko w Siemianowicach Śląskich, które spłonęło dwa tygodnie temu. W sprawie tego pożaru już przesłuchano pierwszych świadków. Portal podaje, że na całym Śląsku, według informacji WIOŚ, są 44 składowiska.

Swoje śledztwo prowadzi również Prokuratura Regionalna w Łodzi, która sprawdza łącznie około 700 podmiotów zajmujących się odpadami. Zarzuty postawiono ponad 50 osobom, część z nich została tymczasowo aresztowana.

To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, bo z ustaleń NIK wynika, że w całej Polsce może być 500 składowisk, których pożar może być groźny dla życia i zdrowia. Izba wyliczyła, że latach 2017-2022 w Polsce doszło do 754 pożarów miejsc gromadzenia odpadów. Chodzi także o nielegalne składowiska.