Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Mentzen, Cenckiewicz i pracownicy TV Republika – ktoś wykorzystuje ich dane do „zamawiania dużych ilości pizzy”. Wcześniej nieznani sprawcy informowali policję o fikcyjnych zagrożeniach dotyczących pracowników TV Republika
Lider Konfederacji Sławomir Mentzen napisał w sobotę na platformie X, że numer telefoniczny jego kancelarii podatkowej został wykorzystany do „zamawiania dużych ilości pizzy” na nazwiska dwóch pracowników TV Republika. Dziś nawiązał do tego były szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który po odejściu ze stanowiska rozpoczął współpracę z tą prawicową stacją. „”Sytuacja, o której od kilku dni informuje redakcja TV Republika, a wczoraj poinformował poseł Sławomir Mentzen, dzisiejszej nocy spotkała również mnie" – napisał na X Cenckiewicz. Zamieścił screeny wiadomości od serwisu pyszne.pl i od dostawcy pizzy, któremu brakowało numeru mieszkania Cenckiewicza.
„Będąc do niedawna wysokim urzędnikiem państwowym zajmującym się bezpieczeństwem państwa, zwracam się do premiera Donalda Tuska oraz ministrów Marcina Kierwińskiego i Tomasza Siemoniaka o niebagatelizowanie procesu prowokacyjnego, który od kilku dni nęka wiele osób i telewizję Republika” – napisał Cenckiewicz.
Choć afera z pizzą może wydawać się niezbyt poważna, służby najprawdopodobniej nie będą jej lekceważyć. W ubiegłym tygodniu nieznany sprawca (lub sprawcy) zawiadamiali policję o bardzo poważnych zagrożeniach, które miały wiązać się z konkretnymi pracownikami TV Republika. Ponieważ zawiadomienia dotyczyły na przykład rzekomych prób samobójczych, czy sytuacji, w której miało być zagrożone życie lub zdrowie dzieci, policja interweniowała natychmiast. Żadne z doniesień się nie potwierdziło.
Pierwszy podejrzany o składanie fałszywych zawiadomień został zatrzymany przez policję w sobotę 16 maja.
W niedzielę Komenda Stołeczna Policji poinformowała jednak o zwolnieniu tej osoby. Prawdopodobnie i pod nią podszył się ktoś inny. „Zgromadzony materiał wskazuje, że doszło do nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych mężczyzny oraz dostępu do wykorzystywanej przez niego poczty elektronicznej” – informuje KSP.
W przeszłości miały już miejsce podobne sytuacje dotyczące innych kategorii osób rozpoznawanych publicznie. Aktywista Bartosz Staszewski przypomniał na X, że doświadczył sytuacji, w której policja interweniowała u niego ze względu na doniesienia o rzekomo planowanym przez Staszewskiego ataku na komendanta policji lub na własną rodzinę – sprawcy posługiwali się w tym wypadku techniką spoofingu, podszywając się pod numer telefoniczny należący do Staszewskiego.
W okresie rządów PiS miały również nie mniej niż dwie serie podobnych ataków na dziennikarzy uważanych za niesprzyjających obozowi władzy.
Przeczytaj także: