0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

godzinę temu

Prawa autorskie: Fot. Agata KubisFot. Agata Kubis

Polski PEN Club do ukraińskiego: najgłębszy szacunek i podziw

„Ukraińscy pisarze, tłumacze, dziennikarze i uczeni, z których liczni zamienili pióro na karabin, codziennie udowadniają, że niepodległe słowo jest fundamentem wolnego społeczeństwa” – pisze polski PEN Club do swojego ukraińskiego odpowiednika.

Publikujemy list polskiego PEN Clubu z okazji Święta Niepodległości Ukrainy do prezesa ukraińskiego PEN Clubu Wołodymyra Jermołenki.

Szanowny Panie Prezesie, Drogi Volodymyrze,

W dniu Święta Niepodległości Ukrainy, w trzydziestą piątą rocznicę proklamowania Aktu Niepodległości 24 sierpnia 1991 roku, przesyłamy na Twoje ręce gratulacje i najserdeczniejsze myśli dla Ukraińskiego PEN oraz całego środowiska literackiego i intelektualnego niepodległej Ukrainy.

Ukraina daje dzisiaj świadectwo tego, jak wielką wartością jest niepodległość i przypomina, że nie jest nam ona ofiarowana raz na zawsze, a cena, jaką przychodzi za nią płacić, bywa wyjątkowo wysoka. W dramatycznym czasie wojny literatura pełni szczególnie ważną rolę. Ukraińscy pisarze, tłumacze, dziennikarze i uczeni, wśród których liczni zamienili pióro na karabin, codziennie udowadniają, że niepodległe słowo jest fundamentem wolnego społeczeństwa.

Głęboko poruszają nas wiadomości o rosnącej liczbie zabitych, także wśród pisarzy, którzy giną zarówno jako żołnierze, jak i osoby cywilne. Dramatyczne są doniesienia o zniszczeniach instytucji kultury.

Walka, praca i intelektualna odwaga ukraińskich ludzi pióra w tych tragicznych warunkach budzą nasz najgłębszy szacunek i podziw.

Z okazji Święta Niepodległości w imieniu Polskiego PEN Clubu składamy Tobie i całemu środowisku Ukraińskiego PEN serdeczne życzenia, aby nie opuszczały Was twórcza energia i wiara w moc Waszego działania. Zapewniamy o naszej solidarności i niezmiennym wsparciu.

Wierzymy głęboko, że

kolejny Dzień Niepodległości będziemy świętować w Ukrainie całkowicie wolnej i spokojnej,

w której twórcom i czytelnikom nic już nie będzie zagrażać.

Z serdecznymi pozdrowieniami –

Prezeska Magdalena Heydel wraz z Zarządem Polskiego PEN Clubu

24 sierpnia 2026 roku

Przeczytaj także:

09:29 24-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Igor IVANKO / AFPFot. Igor IVANKO / A...

Ukraińcy zaatakowali centra logistyczne firmy Ozon. Rosjanie uderzyli w Charków

Ozon to drugi obok Wildberries największy gigant handlu internetowego w Rosji. W nocy w wyniku ukraińskich ataków zapłonęły jego magazyny w trzech lokalizacjach. Rosjanie ostrzelali Charków, zabijając trzy osoby

Co się wydarzyło

W nocy Ukraińcy zaatakowali centra logistyczne firmy Ozon – jednej z najstarszych rosyjskich firm zajmujących się sprzedażą internetową. Do ataków miało dojść w co najmniej trzech lokalizacjach.

Ogień wybuchł w centrum logistycznym położonym w miejscowości Tiubie w Dagestanie. O ogromnym pożarze w magazynach w Niewinnomysku poinformował za to Gubernator Kraju Stawropolskiego Władimir Władimirow.

Celem ataku było też centrum logistyczne firmy Ozon w Krasnodarze. Tu również wybuchł pożar. Jak przekazały lokalne władze, odłamki drona spadły na przedszkole, zabijając dwoje dzieci. 9 kolejnych osób, w tym siedmioro nieletnich, zostało rannych. Według Gubernatora Kraju Krasnodarskiego Wieniamina Kondratjewa odłamki spadły też na budynki mieszkalne.

Ukraińskie władze poinformowały za to, że w nocy z niedzieli na poniedziałek w rosyjskim ataku na Charków zginęły trzy osoby. Gubernator obwodu Ołeh Syniehubow przekazał, że ewakuowano osiem osób, a na miejscu wciąż trwa akcja ratunkowo-poszukiwawcza.

Jaki jest kontekst

Trwające od kilku tygodni ukraińskie ataki na centra logistyczne już wcześniej sparaliżowały działania Wildberries, czyli „rosyjskiego Amazona”. Władze w Kijowie uznały je za cel militarny, bo zajmowały się także zaopatrzeniem rosyjskiej armii na froncie. Ukraińskie drony jak dotąd dosięgły ponad 20 centrów Wildberries, z czego co najmniej 14 spłonęło całkowicie. Tydzień temu, 18 sierpnia, ponad 600 dronów wyleciało w kierunku Moskwy, paraliżując ruch lotniczy nad stolicą Rosji. Celem były znów magazyny Wildberries w kompleksie Atlant-Park w podmoskiewskim okręgu bogorodzkim.

Celem ukraińskich ataków pozostaje też rosyjska infrastruktura energetyczna i paliwowa. Drony trafiły 10 sierpnia w rafinerię TANEKO w Niżniekamsku. Pięć dni później ukraińskie pociski Flamingo uderzyły w Centrum Rakietowo-Kosmiczne Progress w Samarze. Ukraina potwierdziła także atak na bazę lotniczą Sawaslejka oraz uszkodzenie obiektu naftowego w Ust-Łudze.

Putin, który 22 sierpnia udzielił wywiadu kremlowskim mediom, stwierdził, że ukraińska kampania 40-dniowych ataków na infrastrukturę rosyjską nie przyniosła skutków. W praktyce ataki wywołały w Rosji kryzys paliwowy oraz doprowadziły do izolacji okupowanego przez Rosjan od 2014 roku Krymu.

Rosja odpowiada atakami na Ukrainę, obierając za cele infrastrukturę cywilną i mieszkalną.

Przeczytaj także:

08:51 24-08-2026

Prawa autorskie: Fot. John MACDOUGALL / AFPFot. John MACDOUGALL...

Liderka AfD: „Zamkniemy granice, wyjdziemy z Schengen”

Alice Weidel już planuje, co jej partia zrobi po wygranych wyborach do Bundestagu. Te jednak dopiero za 3 lata. We wrześniu zaplanowano za to wybory regionalne, w których AfD ma szansę na historyczne zwycięstwo

Co się wydarzyło

„Znajdujemy się na drodze prowadzącej do zwycięstwa" – oceniła w niedzielę 23 września na antenie niemieckiej telewizji publicznej Alice Weidel, współprzewodnicząca Alternatyw dla Niemiec (AfD), komentując sondaże przed wyborami regionalnymi.

6 września lokalne władze do Landtagu wybiorą mieszkańcy Saksonii-Anhaltu. Dwa tygodnie później, 20 września, odbędą się wybory do Landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz Izby Deputowanych Berlina. „W Saksonii-Anhalcie utworzymy rząd. CDU już nigdy więcej nie wygra wyborów do Bundestagu” – mówiła Weidel. I dodała, że liczy też na sukces w pozostałych regionach.

Liderka populistycznej, skrajnie prawicowej partii, zadeklarowała, że w przyszłości, gdy uda się „rządzić na szczeblu krajowym”, jej partia „zamknie granice”. „Wyjdziemy też z Schengen, aby tacy ludzie, jak ci z Ceuty, nie przyszli do nas. Tę umowę należy wypowiedzieć” – mówiła Weidel. Jak przekonywała, Schengen funkcjonuje tylko, gdy zewnętrzne granice UE są bezpieczne, a wewnętrzne pozostają otwarte. „Ani jedno, ani drugie nie funkcjonuje" – oceniła Weidel. I dodała, że jej partia odeśle wszystkich Syryjczyków przebywających w Niemczech do domów. Mowa o 1,3 mln osób, którym przyznano status uchodźcy.

Jaki jest kontekst

AfD powstała 13 lat temu i tej jesieni po raz pierwszy w historii ma szansę utworzyć rząd w jednym z krajów związkowych. Przedwyborcze sondaże w Saksonii-Anhalcie wskazują, że partia Alice Weidel i Tino Chrupalli może liczyć tam aż na 42 proc. poparcia, a zajmująca drugie miejsce CDU – 22 proc. Skrajnie prawicowa partia przygotowuje się do rządzenia już od dwóch lat. W 2023 roku w Berlinie utworzono kuźnię kadr. Zadaniem „Czarno-Czerwono-Złotej Akademii” jest prowadzenie szkoleń wyposażających w kompetencje niezbędne do pracy w administracji publicznej i polityce. Od tygodnia w regionach trwają kampanie profrekwencyjne mające przekonać wyborców do oddania taktycznego głosu, przeciwko skrajnie prawicowej partii. Lokalny kontrwywiad w Saksonii jednoznacznie uznał AfD za grupowanie „ekstremistyczne”. Mimo to, Niemcy, pytani o to, czy boją się AfD, są niemal idealnie podzieleni. 49 proc. badanych w najnowszym sondażu Insa odpowiada, że nie, 42 proc. – tak, 9 proc. – nie ma zdania. Inne partie wciąż deklarują, że wobec AfD obowiązuje polityczny kordon sanitarny: CDU, CSU, SPD, Zieloni i Lewica odmawiają tworzenia wspólnych rządów ze skrajną prawicą. AfD, nawet będąc w opozycji, radykalnie przebudowała jednak niemiecką scenę polityczną. Chadecy chętnie korzystają np. z antymigracyjnej narracji partii Weidel.

„Friedrich Merz bardzo niefortunnie wypowiada się o migracji. Jego wypowiedzi są czasami krzywdzące i niesprawiedliwe wobec osób z pochodzeniem czy tłem migracyjnym. Dla tych osób bolesne są właśnie dyskusje o tym, kto nadal „zasługuje” na pobyt w Niemczech, albo o ponownym zaostrzeniu prawa dotyczącego nadawania obywatelstwa” – mówiła w OKO.press Maria Skóra, ekspertka od polityki niemieckiej i europejskiej.

Na dzisiejsze sondaże trzeba jednak patrzeć z ostrożnością. Do wyborów do Bundestagu wciąż daleko. Zaplanowane są dopiero na 2029 rok.

Przeczytaj także:

18:25 23-08-2026

Prawa autorskie: 05.12.2024 Zielona Gora . Policja . Fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Wyborcza.pl05.12.2024 Zielona G...

Wjechał w pieszych na chodniku. Dwoje dorosłych nie żyje, dziecko w stanie ciężkim

W sobotę 22 sierpnia w Krakowie kierowca Volkswagena wjechał w rodzinę spacerującą chodnikiem, zabijając dwoje dorosłych. Roczne dziecko jest w szpitalu w stanie ciężkim

Kierowca był trzeźwy i nie był pod wpływem narkotyków. Został zatrzymany i w poniedziałek najprawdopodobniej usłyszy zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie powiedział PAP:

„Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z uwagi na nadmierną prędkość. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem. Kierujący Volkswagenem Golfem Hubert B. w poniedziałek zostanie doprowadzony do prokuratury. Najprawdopodobniej usłyszy zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym”.

W sobotę ok. godziny 18.00 przy Nadwiślańskiej/Solnej w Krakowie 26-latek wjechał dwoje pieszych z wózkiem dziecięcym. 32-latkowie zmarli w szpitalu, a ich 8-miesięczne dziecko jest w stanie ciężkim. Autem podróżowały 4 osoby w wieku 20-26 lat. Współpasażerowie Huberta B. zostali już przesłuchani.

Jaki jest kontekst?

Jak informuje krakowska posłanka Lewicy, Daria Gosek-Popiołek (za Maciejem Fijakiem ze SmogLabu), już w 2024 r. radni dzielnicy Podgórze apelowali o zmianę organizacji ruchu na ul.Solnej i Nadwiślańskiej, gdzie doszło do tragedii. Podjęli w tej sprawie uchwałę, która jednak nic nie zmieniła:

15:49 23-08-2026

Prawa autorskie: Fot. AP Photo/Vladimir TretyakovFot. AP Photo/Vladim...

Kazachstan wybiera nowy parlament

W niedzielę, 23 sierpnia, w Kazachstanie odbywają się przedterminowe wybory do Kurułtaju – nowego parlamentu jednoizbowego, utworzonego w wyniku szeroko zakrojonej reformy konstytucyjnej. Do wyborów nie dopuszczono opozycji i kandydatów niezależnych.

Co się wydarzyło?

Są to pierwsze wybory parlamentarne w Kazachstanie po uchwaleniu nowej konstytucji, która weszła w życie 1 lipca.

W odróżnieniu od poprzedniego parlamentu, który składał się z Senatu i Mażylisu, w nowym parlamencie o nazwie Kurułtaj będzie tylko jedna izba licząca 145 posłów. Wyborcy głosują nie na konkretnych kandydatów, lecz na listy partyjne. Kandydaci niezależni nie mogą brać udziału w wyborach.

O mandaty w Kurułtaju rywalizuje 545 kandydatów z siedmiu partii. Główną rolę odgrywa partia Adilet (Sprawiedliwość). Wcześniej do ugrupowania dołączyła partia Amanat, która przez prawie trzy dekady była partią rządzącą. Pozostałe wszystkie partie – takie jak Auyl, Ak Zhol, Partia Ludowa Kazachstanu, partia zielonych Baitak, Ogólnokrajowa Partia Socjaldemokratyczna oraz Respublica – również popierają politykę urzędującego prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa.

Na karcie do głosowania znajduje się również opcja „Przeciwko wszystkim”.

Aby dostać się do parlamentu (kadencja trwa pięć lat), partie muszą przekroczyć pięcioprocentowy próg wyborczy. Po wyborach kierownictwo partii zdecyduje, którzy z kandydatów wpisanych na jej listę otrzymają mandaty poselskie.

Większość lokali wyborczych w kraju została otwarta o godz. 7:00 czasu lokalnego. Głosowanie potrwa do godz. 20:00, ale pierwsze wyniki pojawią się dopiero po północy, ponieważ w kraju obowiązuje zakaz publikowania wyników sondaży exit poll przed tą godziną.

W sumie otwarto 10 423 lokale wyborcze, a kolejne 79 znajduje się w ambasadach i konsulatach Kazachstanu za granicą. Na listach wyborczych figuruje ponad 12,6 miliona wyborców. (Liczba mieszkańców Kazachstanu wynosi 20,5 miliona osób).

W kraju nie ma progu frekwencji niezbędnego do uznania wyborów za ważne.

Jaki jest kontekst?

Jak pisze rosyjski oddział BBC, Kurułtaj jest wynikiem reformy konstytucyjnej zapoczątkowanej przez Tokajewa jesienią 2025 roku. Władze przedstawiały przejście na system parlamentu jednoizbowego jako sposób na przyspieszenie prac legislacyjnych i wzmocnienie roli partii. Kurułtaj będzie uchwalał ustawy, zatwierdzał budżet, będzie mógł wyrazić wotum nieufności wobec rządu oraz wyrażać zgodę na mianowanie premiera, wiceprezydenta, sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz członków kilku organów państwowych.

Nowa konstytucja pozostawia szerokie uprawnienia w rękach prezydenta. Tokajew osobiście zgłosi kandydaturę przewodniczącego Kurultaju i będzie miał prawo rozwiązać parlament, jeśli posłowie po raz kolejny odmówią wyboru zaproponowanego przewodniczącego lub zatwierdzenia nominacji prezydenckich.

„Pierwsza sesja nowego parlamentu ma zostać zwołana nie później niż 30 dni po ogłoszeniu wyników wyborów. W ciągu kolejnych dwóch miesięcy prezydent musi mianować wiceprezydenta za zgodą Kurułtaju. Stanowisko wiceprezydenta, które zostało zniesione już w 1996 roku, teraz oficjalnie powraca. W przypadku śmierci prezydenta lub jego przedterminowego ustąpienia z urzędu to właśnie wiceprezydent przejmuje uprawnienia głowy państwa do czasu przeprowadzenia nowych wyborów” – wyjaśnia BBC.

Niezależni eksperci uważają przywrócenie tego stanowiska za próbę Tokajewa, by z wyprzedzeniem wyznaczyć swojego następcę i uniknąć wewnętrznej walki elit. Ponadto dzięki nowej konstytucji Tokajew uzyskał prawną możliwość ponownego ubiegania się o urząd prezydenta w 2029 roku.

W raporcie Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR OBWE) zaznaczono, że dzisiejsze wybory w Kazachstanie odbywają się w warunkach ograniczania wolności słowa. Międzynarodowi obserwatorzy uznali zniesienie możliwości samodzielnego zgłaszania kandydatury za bezpośrednie ograniczenie udziału obywateli w życiu politycznym.

„Jest to kwestia szczególnie drażliwa dla Kazachstanu, gdzie ruchy opozycyjne od lat próbują zarejestrować się jako partie, ale żadnej z nich nie udało się uzyskać oficjalnego statusu ani wziąć udziału w wyborach. Obecny system nie pozostawia politykom opozycyjnym nawet teoretycznej możliwości startu w wyborach ogólnokrajowych” – pisze BBC.

Według obserwatorów obecne wybory w Kazachstanie odbywają się w atmosferze ograniczeń wolności słowa, rynek mediów w Kazachstanie znajduje się pod dominującym wpływem państwa. Wśród długotrwałych problemów ODIHR wymienia wpływ państwa na politykę redakcyjną, aresztowania i naciski na niezależnych dziennikarzy oraz ich rodziny, pozwy sądowe przeciwko mediom, usuwanie materiałów z internetu oraz opóźnienia w przyznawaniu akredytacji.

W połowie sierpnia Komitet Ochrony Dziennikarzy oraz osiem innych lokalnych i międzynarodowych organizacji praw człowieka oświadczyły, że przed wyborami presja na prasę znacznie wzrosła i osiągnęła bezprecedensowy poziom.

Przeczytaj także: