Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Marcin Romanowski nie stawił się na dzisiejsze przesłuchanie w prokuraturze. Unikanie współpracy ze śledczymi może doprowadzić do wystąpienia w sprawie nowych okoliczności, dających podstawę do ponownego zatrzymania polityka PiS
Marcin Romanowski miał stawić się dziś o godz. 9 w warszawskiej prokuraturze. Śledczy chcieli postawić mu 11 zarzutów w związku z nieprawidłowościami wokół Funduszu Sprawiedliwości.
Byłoby to drugie podejście do postawienia Romanowskiemu zarzutów. W lipcu prokuratura zrobiła to nieskutecznie, ponieważ posła PiS wciąż chronił immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. 2 października 2024 r. ZPRE uchyliło Romanowskiemu immunitet, a prokuratura wezwała byłego wiceministra sprawiedliwości na przesłuchanie.
Obrońca Marcina Romanowskiego poinformował, że polityk nie stawi się w prokuraturze.
„Dzisiaj rano zostało drogą elektroniczną przesłane do Prokuratury obszerne pismo, w którym wskazano na szereg przeszkód formalnych związanych z niemożnością przeprowadzenia przez Prokuraturę czynności (brak skutecznego przedłużenia śledztwa, konieczność umorzenia postępowania, niemożliwość ponownego dokonania czynności przedstawienia zarzutów, która już nastąpiła)”
- czytamy w komunikacie.
Obrońca Romanowskiego poinformował, że w piśmie do prokuratury wskazano również na „usprawiedliwioną przeszkodę”, która uniemożliwiła politykowi wzięcie udziału w dzisiejszym przesłuchaniu. Mecenas Lewandowski nie sprecyzował jednak, o jaką przeszkodę chodzi.
Według obrony, ze względu na błędne decyzje prokuratury w postępowaniu, jak i rzekomy braku umocowania obecnego kierownictwa prokuratury (w ubiegłym tygodniu neosędziowie z Izby Karnej SN wydali uchwałę, w której stwierdzają, że Dariusz Korneluk nie jest Prokuratorem Krajowym) postępowanie przeciwko posłowi PiS powinno zostać umorzone.
Czy Romanowski może być ponownie zatrzymany?
W lipcu 2024 roku Marcin Romanowski został zatrzymany przez policję i doprowadzony na przesłuchanie, podczas którego nieskutecznie postawiono mu zarzuty. To komplikuje obecną sytuację prokuratury.
„Nie można zatrzymać osoby na podstawie tych samych faktów i tych samych okoliczności, które miały miejsce do tej pory. Akt zatrzymania, który miał miejsce jakieś dwa miesiące temu, jednak spowodował, że nie można dokonać zatrzymania na tej samej podstawie” – mówił Adam Bodnar w „Faktach po Faktach”.
Jak podkreślił jednak minister sprawiedliwości, ignorowanie przez Romanowskiego kolejnych wezwań na przesłuchanie, może spowodować wystąpienie nowych okoliczności w sprawie.
„Jeżeli się nie będzie stawiał, to w którymś momencie prokuratura będzie mogła przejść do tej fazy, że uzna, że to są nowe okoliczności, (że to jest – red.) brak współpracy ze strony pana Marcina Romanowskiego. I to może dać podstawę do ponownego zatrzymania” – tłumaczył Bodnar w TVN24.
Przeczytaj także: