0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:14 06-11-2026

Prawa autorskie: Fot. Martyna Niecko / Agencja Wyborcza.plFot. Martyna Niecko ...

Marsz Niepodległości i hasła o polexicie. Na jego czele prezydent Nawrocki

„11 listopada, w tym szczególnym momencie dla Polski, wezmę, jak co roku, udział w Marszu Niepodległości w Warszawie” – napisał w piątek w serwisie X prezydent Karol Nawrocki. Była to odpowiedź spodziewana, bo jeszcze zanim był prezydentem, maszerował z narodowcami jako prezes IPN. Organizatorzy wprost mówią, że na Marszu głośno będzie o polexicie i o TK.

Co się wydarzyło?

Prezydent Karol Nawrocki oficjalnie potwierdził swój udział w Marszu Niepodległości. W jednej linii z narodowcami szedł już w zeszłym roku. Dominika Sitnicka z OKO.press wskazywała, że choć Nawrocki nie jest pierwszym prezydentem, który idzie w Marszu (Andrzej Duda zrobił to, ale jeden raz), to jest pierwszym, który w takim stopniu legitymizuje to wydarzenie w jego pełnym wymiarze — jako inicjatywę skrajnej prawicy, z którą czuje ideową jedność.

Marsz Niepodległości w 2026 roku ma być symbolem siły polskiej prawicy, pozornie zjednoczonej pod szyldem „obrony Trybunału Konstytucyjnego”. To o tym zapewne myślał Nawrocki, wskazując w swoim wpisie na „szczególny moment dla Polski”.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości pojawiał się bowiem w miasteczku stworzonym pod gmachem TK, a filmy i zdjęcia z Marszu Niepodległości z 2017 roku bogato (i dezinformująco) ilustrowały wydarzenia z protestów pod Trybunałem. Jak podawała PAP, wpisy z takimi nagraniami i niemal identycznymi podpisami były udostępnione na platformie X m.in. przed konta deklarujące poparcie amerykańskiego ruchu MAGA. Część z nich jest obsługiwanych z Afryki.

Kibice, politycy prawicy i narodowcy. A w tle polexit

Marsz Niepodległości w 2026 roku przejdzie pod hasłem „Polak w Polsce gospodarzem” i jak twierdzą organizatorzy — będzie rekordowy pod kątem frekwencji. „Rzeczpospolita” mówi nawet o 500 tysiącach ludzi, a wśród nich — polityczna reprezentacja skrajnej prawicy, od Grzegorza Brauna, przez Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena, po Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego.

W Warszawie tłumnie mają pojawić się kibice. — Podczas meczu Radomiaka Radom ze Śląskiem Wrocław 2 listopada kibice wywiesili transparent z hasłem: „Tusk zdrajca narodu„. Obok znalazł się apel: „11 listopada wszyscy na marsz”. Protestowali również kibice Cracovii Kraków, Wisły Płock i Lechii Gdańsk — wylicza na łamach „Wyborczej” Rafał Buca ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Nawrocki przekazał nawet swoje rękawice bokserskie i oddał je na licytację, która odbędzie się podczas Marszu Niepodległości.

W praktyce obecni na Marszu politycy legitymizować będą hasła dotyczące „suwerenności Polski i polityce europejskiej” i procedury wyjścia Polski z Unii Europejskiej — bo i takie hasła zapowiada Buca.

Jaki jest kontekst?

Poprzednik Karola Nawrockiego w fotelu prezydenta wziął udział w Marszu Niepodległości tylko raz – i to w szczególnych okolicznościach oraz niemal dosłownie „jedną nogą” – jak pisał Witold Głowacki w OKO.press.

Było to w 2018 roku, gdy rządzące wtedy Prawo i Sprawiedliwość próbowało dokonać „wrogiego przejęcia” imprezy dającej polityczny kapitał skrajnie prawicowym konkurentom PiS. Najpierw Andrzej Duda zasugerował, że weźmie udział w marszu, następnie to odwołał – i zorganizował własny marsz zaczynający się o tej samej godzinie i w tym samym miejscu, co marsz skrajnej prawicy. Ostatecznie ( – po tym jak sąd uchylił zakaz wydany przez prezydenta Warszawy) – Marsz Niepodległości został ogłoszony oficjalną uroczystością państwową. Skończyło się następująco:

„Ostatecznie rządzący szli w obstawie wojskowej kilometr przed nacjonalistami, chociaż mieli iść razem. Nie można jednak zachować cnoty w połowie: rządzący cały czas legitymizowali przywódców nacjonalistów, negocjując z nimi warunki wspólnego marszu – niemal jak równi z równym! Trudno o większy prezent dla ONR i ich kolegów i zarazem o większy pokaz bezradności władzy.” – tak opisywał to wydarzenie w OKO.press Adam Leszczyński.

PiS-owi „wrogie przejęcie” Marszu Niepodległości w 2018 roku zupełnie nie wyszło, a prezydent Andrzej Duda więcej już nie próbował się na nim pokazać.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: