Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Według organizatorów na ulice Tel Avivu wyszło nawet 100 tysięcy osób.
W sobotę 9 sierpnia 2025 ulicami Tel Avivu przeszły tysiące osób, protestujące przeciwko planom premiera Benjamina Nethanjahu, który zamierza eskalować trwającą od dwóch lat wojnę w Gazie.
To reakcja na decyzję gabinetu bezpieczeństwa o zajęciu miasta Gaza.
„To nie jest decyzja wojskowa. To może być wyrok śmierci dla osób, które kochamy najbardziej” – powiedziała agencji Reuters Lishay Miran Lavi, żona zakładnika Omriego Mirana.
Protestujący apelowali do amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o interwencję i pomoc w zakończeniu wojny. Nieśli transparenty: „673 dni piekła”, „Stawiaj opór gabinetowi śmierci”, „Nie przepraszajcie, wynoście się!”, „Przyprowadźcie ich do domu TERAZ” Żądania protestujących skupiały się wokół uwolnienia izraelskich zakładników.
„Sondaże opinii publicznej pokazują, że przytłaczająca większość Izraelczyków opowiada się za natychmiastowym zakończeniem wojny w celu uwolnienia pozostałych 50 zakładników przetrzymywanych przez bojowników w Gazie. Według Izraelskich władz około 20 zakładników wciąż żyje”
„Oni są fanatykami” – oceniali izraelski rząd uczestnicy demonstracji w rozmowach z dziennikarzami agencji Reuters. „Mam wrażenie, że po dwóch latach walk nie ma żadnych sukcesów. Zastanawiam się, czy kolejne ofiary po obu stronach — nie tylko Izraelczycy, ale też mieszkańcy Gazy — coś w ogóle zmienią” – stwierdziła 45-letnia Yana, która na wiec przyszła z mężem i dwójką dzieci.
Trwającą od dwóch lat wojnę rozpoczął atak Hamasu na Izrael, w którym zginęło 1200 osób, głównie Izraelczyków. 251 zostało uprowadzonych do Gazy. Od tego czasu w Gazie zginęło ponad 400 izraelskich żołnierzy.
Według palestyńskiego ministerstwa zdrowia izraelskie wojsko zabiło już w Gazie ponad 61 tysięcy osób.
Na całkowite zajęcia Gazy naciskają skrajnie prawicowi politycy z gabinetu Nethanjahu.
Źródło: Reuters
Przeczytaj także: