0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:29 17-06-2026

Prawa autorskie: Photo by Handout / Iran's Foreign Minister / AFPPhoto by Handout / I...

Co znajduje się w porozumieniu USA z Iranem?

Wciąż nie mamy oficjalnie opublikowanej treści porozumienia. Amerykańska prasa dzieli się dziś jednak tekstem umowy, do której dotarli dziennikarze Bloomberga. Warunki, na jakie zgodził się Trump, nie stawiają go w dobrym świetle

Co się wydarzyło

W nocy czasu polskiego Bloomberg opublikował treść Memorandum of Understanding (MoU) między Iranem i USA, czyli wstępnego porozumienia o zakończeniu wojny.

W kolejnych godzinach treść dokumentu potwierdziły inne media. Irańska agencja prasowa Tasnim cytowała anonimowego urzędnika, który twierdzi, że niektóre fragmenty są zacytowane niedokładnie — bez wyszczególnienia jakie.

Ze strony amerykańskiej nie pojawiło się jednak dotychczas żadne dementi na temat tekstu. Ewentualne szczegółowe różnice mogą wynikać z tłumaczenia. Angielski tekst, zaprezentowany przez Bloomberga, najpewniej jest faktyczną treścią memorandum.

To czternastopunktowy dokument, który potwierdza właściwie wszystkie dotychczasowe przecieki. Czyli: podpisanie dokumentu kończy wojnę na wszystkich frontach, w tym w Libanie; Amerykanie zdejmują swoją blokadę morską Iranu; strony mają kolejne 60 dni na wynegocjowanie pełnego porozumienia. Chyba że obie zgodzą się na przedłużenie. To podstawowe informacje, które de facto już znaliśmy.

Z dokumentu dowiadujemy się też jednak o kilku szczegółach, o których dotychczas nie pisano szeroko:

  • Iran zobowiązuje się, że umożliwi żeglugę w cieśninie Ormuz na poziomie sprzed wojny w ciągu 30 dni.
  • Amerykanie wycofają swoje siły z okolic Iranu w ciągu 30 dni od podpisania pełnego porozumienia (czyli nie od razu).
  • Amerykanie zobowiązują się do zniesienia sankcji na Iran. Sposób, w jaki zostanie to przeprowadzone, również zostanie ustalony w dalszych negocjacjach.
  • Iran zobowiązuje się, że nigdy nie wyprodukuje broni jądrowej.
  • Amerykanie doprowadzą do uwolnienia zamrożonych irańskich środków na zachodnich kontach już teraz.
  • Amerykanie zobowiązują się do przygotowania wraz z regionalnymi partnerami funduszu odbudowy dla Iranu, o wartości 300 mld dolarów.

Wiemy na pewno, że pierwsze irańskie tankowce minęły dziś linię amerykańskiej blokady.

Jaki jest kontekst

Iran i USA czekają bardzo trudne negocjacje. Na dziś trudno wyobrazić sobie, by udało się je przeprowadzić w ciągu zapowiadanych w memorandum 60 dni. Jednym z kluczowych czynników będzie sytuacja pomiędzy Izraelem i Libanem, o czym pisaliśmy szerzej wczoraj.

Po upublicznieniu treści umowy, trudno widzieć te warunki inaczej niż jako porażkę USA. Wystarczy spojrzeć na warunki, jakich Amerykanie domagali się przed wojną, w lutym tego roku. Wówczas negocjatorzy i dyplomaci z USA otwarcie mówili nie tylko o radykalnym ograniczeniu irańskiego programu atomowego, ale też np. o znacznym ograniczeniu programu rozwoju rakiet balistycznych, czy zaprzestaniu wsparcia dla regionalnych sojuszników Iranu, takich jak Hamas i Hezbollah.

W MoU nie ma o tych dwóch tematach ani słowa. USA zobowiązało się za to do uwolnienia zablokowanych irańskich środków i zorganizowania ogromnego funduszu odbudowy. Trudno nie zauważyć, że są to warunki gorsze niż te, które Amerykanie chcieli uzyskać przed wojną. A jednym z głównych punktów obecnego porozumienia jest odblokowanie żeglugi w cieśninie Ormuz, która nie była zablokowana przed wojną.

Oczywiście do przekazania Iranowi ogromnych środków na odbudowę jest jeszcze bardzo daleko. Byłoby to bardzo trudne bez zniesienia sankcji. A to zależy od przebiegu dalszych negocjacji. Te dalej będą przebiegać w atmosferze nieufności. Z tego właśnie powodu dojście dziś do jakiegokolwiek porozumienia trzeba uznać za sukces. Ale jego treść najprawdopodobniej odzwierciedla twardą powojenną rzeczywistość: władze Iranu ustały tę konfrontację i w stosunkach z USA czują się pewnie, a Donald Trump musiał to zaakceptować.

To wszystko nie znaczy, że irańskie władze mogą dziś odetchnąć z ulgą i pławić się w swoim sukcesie. Wzajemna nieufność oznacza, że świadomość, że konfrontacja może szybko powrócić, istnieje.

Władze Republiki Islamskiej wiedzą też, że mierzą się z poważnymi problemami gospodarczymi, a droga do uzyskania miliardów dolarów od Amerykanów jest długa. W dzisiejszym przemówieniu przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf mówił, że Iran musi zejść z drogi konfrontacji i zająć się poprawą warunków gospodarczych w kraju.

Warto przypomnieć: w styczniu wybuchły w Iranie jedne z największych w historii protestów społecznych. A katalizatorem była m.in. wysoka inflacja. Wówczas władze krwawo stłumiły protesty.

Podpisanie MoU nie oznacza więc, że Iran zniknie z prasowych nagłówków.

Przeczytaj więcej

Przeczytaj także: