Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Znaleziony w sobotę w załomie budynku młody mężczyzna jest trzydziestą siódmą ofiarą tegorocznych mrozów. IMGW ostrzega przed niskimi temperaturami w kolejnych dniach, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podaje: liczba osób, które tej zimy zmarły z powodu wychłodzenia jest najwyższa od 2022 roku.
„W załomie budynku przy ul. Sienkiewicza patrol natrafił na mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Lekarz wezwany na miejsce stwierdził zgon, a ponieważ zmarły nie miał na ciele żadnych widocznych obrażeń, miejsce znalezienia człowieka i okoliczności wskazują, że zmarł najprawdopodobniej na skutek wychłodzenia organizmu” – przekazał Polskiej Agencji Prasowej Adam Dembiński, rzecznik prasowy policji w Łodzi.
Mężczyzna miał 33 lata. Jest 37 osobą, która tej zimy zmarła z powodu wychłodzenia organizmu.
Policyjne statystki wskazują jasno: to najwięcej ofiar zimna w ostatnich czterech sezonach zimowych. Przed rokiem mróz przyczynił się do śmierci 14 osób, dwa lata temu 28, a na przełomie 2022 i 2023 – 21 osób. Wcześniej, czyli zimą 2021/2022 z powodu wychłodzenia organizmu umarły 44 osoby.
Termometry w dużej części kraju pokazują nawet kilkanaście stopni poniżej zera. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed silnym mrozem dla większości kraju. Obowiązuje on aż do środy. Alerty drugiego stopnia, wydawane gdy temperatura może spaść nawet do -25 albo -30 stopni Celsjusza, dotyczą pólnocy i wschodu Polski.
MSWiA wydało polecenia samorządowcom, by zaopiekowało się seniorami i osobami doświadczającymi bezdomności. Rząd ogłosił, że na czas mrozów wszystkie dworce kolejowe w całej Polsce będą otwarte całodobowo, żeby można było się na nich ogrzać. „Jeśli chodzi o dworce autobusowe, tutaj jest apel do marszałków województw, do starostów, w zależności od tego, kto jest właścicielem dworca, żeby też umożliwili całodobowe przebywanie na nich” — przekazał wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański.
Jak pisaliśmy w OKO.press, według danych z rządowego Ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnych przeprowadzonego w lutym 2024 roku mamy w Polsce 31 tysięcy osób w kryzysie bezdomności. Ale liczba ta w rzeczywistości jest jeszcze większa. „Dane nie obejmują ludzi żyjących w nieodkrytych pustostanach, często zmieniających miejsce przebywania, sypiających kątem u znajomych, dzieci w domach dziecka czy ofiar przemocy domowej, które żyją z oprawcą, by nie trafić na ulicę” – pisała Paulina Jęczmionka-Majchrzak powołując się na ekspertów. Innych oficjalnych liczb jednak nie ma.
W 2021 roku Polska podpisała deklarację lizbońską powołującą do działania Europejską Platformę na rzecz Przeciwdziałania Bezdomności. Jej nadrzędnym celem jest zakończenie bezdomności do 2030 roku. Ale, jak pisała Jęczmionka-Majchrzak, w Polsce osób w kryzysie bezdomności nie ubywa. Tylko dwa miasta w Polsce przyjęły Kartę Praw Osób Doświadczających Bezdomności, która gwarantuje np. dostęp do godnego tymczasowego schronienia i zapewnienia takich miejsc.
Przeczytaj także: