Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ministerstwo ogłosiło, że będzie testować skrócony czas pracy w Polsce. Nabór firm do programu po wakacjach
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłasiło, że rozpoczyna pilotaż programu skróconego czasu pracy.
„To odpowiedź na zmieniające się realia rynku pracy, wyzwania związane z automatyzacją i potrzebę zwiększenia efektywności pracy – przy jednoczesnym zachowaniu pełnych wynagrodzeń” – czytamy w komunikacie ministerstwa.
Ministerstwo zaprezentowało swój plan na dzisiejszym spotkaniu w resorcie, po roku prac koncepcyjnych. Szczegółowe zasady programu zostaną ogłoszone w najbliższym czasie, a nabór – po wakacjach. Ministerstwo rozważa dwa warianty — pierwszy to 35 godzin pracy w tygodniu, drugi — czterodniowy tydzień pracy.
„Skrócenie czasu pracy ma szansę stać się odpowiedzią na zmiany, które niesie ze sobą współczesny świat. Pracujemy wydajniej — pracujemy lepiej – pracujemy mądrzej – czas abyśmy zaczęli pracować krócej!” – mówiła ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Na realizację pilotażu Fundusz Pracy przeznaczy 10 mln zł. Pierwsze trzy miesiące programu będzie przeznaczone na przygotowanie, kolejne – na testowanie rozwiązań w praktyce. Mogą w nim wziąć udział podmioty publiczne i prywatne. Za przebieg projektu odpowiadać będzie Zespół ds. skróconego Czasu Pracy, który złożony będzie z przedstawicieli MRPiPS. Zadaniem zespołu będzie monitoring pilotażu, wsparcie uczestniczących w nim firm i opracowanie rekomendacji legislacyjnych.
Na spotkaniu w ministerstwie przekazano, że według ministerialnej analizy wynika, że skrócenie czasu pracy wpływa pozytywnie na zdrowie pracowników, zmniejsza ryzyko wypalenia zawodowego. Pracownicy popełniają mniej błędów, rzadziej przebywają na zwolnieniu lekarskim, a przedsiębiorstwa mogą osiągnąć wyższą efektywność i konkurencyjność.
„Skrócenie czasu pracy jest nieuchronne” – mówił w 2022 roku dla OKO.press Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – „Mamy ciągły wzrost produktywności, rozwijamy technologie, cały czas czeka nas rewolucja polegająca na wdrożeniu sztucznej inteligencji do świata pracy na szeroką skalę. I to musi prowadzić do skrócenia czasu pracy. Przykład skracania czasu pracy z sześciu do pięciu dni pokazał, że gospodarki są w stanie funkcjonować, ale zmiana była rozłożona w czasie — w Polsce prawie 20 lat”.
Wiele krajów od lat ma krótszy ustawowy tydzień pracy niż Polska, jak choćby Francja, gdzie 35-godzinny tydzień pracy obowiązuje od 2000 roku. Żadne państwo nie ma jednak jeszcze usankcjonowanego, powszechnego czterodniowego tygodnia pracy. W niektórych miejscach pracy w Polsce już teraz testuje się skrócenie czasu pracy. Na przykład w urzędzie miejskim w Lesznie.
"Zrobimy ewaluację jesienią, na ten moment wychodzi, że się da, ale danych mamy jeszcze za mało. Obsługujemy mieszkańców tak jak dotychczas, w poniedziałki nawet dłużej, bo aż do godziny 18. W pozostałe dni pracę zaczynamy o godz. 7, ale kończymy ją o godz. 14. Jesienią i zimą planujemy przejść na pracę w godzinach 8-15” – mówił w sierpniu 2024 roku OKO.press sekretarz miasta Maciej Dziamski.
Ministerialny pilotaż może być pierwszym krokiem do trwałej zmiany, która może jednak zabrać sporo czasu.
Przeczytaj także: