Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Głos po raz kolejny zabrał szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. Powiedział, że spotkanie z prezydentem Zełenskim byłoby dla Putina udziałem w programie rozrywkowym i że są wątpliwości czy prezydent Ukrainy ma prawo podpisywać się pod traktatami międzynarodowymi
Dwustronne spotkanie Putin-prezydent Zełenski i potem trójstronne, z udziałem Donalda Trumpa miało być efektem amerykańskiej mediacji i spotkania Putina z Trumpem na Alasce 15 sierpnia. Amerykański prezydent mówił nawet, że spotkanie Zełenski-Putin mogłoby się odbyć już 22 sierpnia. Rzeczniczka Białego Domu zapewniała, że rozmowy w tej sprawie trwają, a dziennikarze typowali różne miejsca na świecie, gdzie takie spotkanie miałoby się odbyć.
Rozmowy miałyby doprowadzić do porozumienia pokojowego. Trump zgodził się z Putinem na Alasce, że nie warto rozmawiać o rozejmie, skoro można od razu negocjować pokój.
Moskwa torpeduje amerykańską propozycję bardzo precyzyjnie. Od wtorku w imieniu Kremla głos publicznie zabiera wyłącznie wytrawny dyplomata Ławrow. Milczy np. lubiący zabierać głos w mediach społecznościowych były prezydent Miedwiediew – dwa tygodnie temu jego wpisy na X tak rozwścieczyły Donalda Trumpa, że ogłosił na tymże X wysłanie okrętów podwodnych w stronę Rosji.
Ławrow trzyma się jednej linii komunikacyjnej: Moskwa zgadza się na propozycje Trumpa, ALE. Jest gotowa do współpracy, ALE. I mnożny warunki wstępne, które czynią amerykańskie propozycje niewykonalnymi.
21 sierpnia odniósł się do samej idei spotkania Putina z Wołodymyrem Zelenskim. To spotkanie nie jest możliwe, powiedział, bo Zełenski wcześniej mówił, że nie będzie negocjował z Putinem.
Rzeczywiście – Ukraina ogłosiła to po odkryciu mordu w Buczy w kwietniu 2022 r.
Poza tym wedle Ławrowa propozycja rozmów z Putinem „ma na celu pokazanie jego [Zełenskiego] rzekomo konstruktywnego podejścia do procesu rozwiązania kryzysu, ale w rzeczywistości jest to po prostu zastąpienie poważnej, ciężkiej, trudnej pracy polegającej na uzgadnianiu zasad trwałego rozwiązania kryzysu... takimi efektami w stylu KVN [to rosyjski telewizyjny program rozrywkowy]”.
Dyskredytowanie prezydenta Zełenskiego przez przypominanie, że pracował jako aktor i showman, jest stałą kremlowską zagrywką. Teraz Ławrow dodał, że prezydent Ukrainy „bardzo aktywnie stosuje tego typu sztuczki i efekty z obawy przed utratą zainteresowania nim, co już się dzieje”.
Następnie Ławrow powiedział, że Putin mógłby rozważyć spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim, ale dopiero kiedy „wszystkie kwestie wymagające omówienia na najwyższym szczeblu zostaną dobrze omówione”. Co oznacza, że Moskwa nie zamierza negocjować z Zełenskim – może mu tylko dać traktat do podpisania. Z kontekstu innych wypowiedzi rosyjskich oficjeli wynika, że byłby to traktat kapitulacyjny Ukrainy.
Tu Ławrow ponownie przypomniał tezę Moskwy: Zełenski nie nadaje się do podpisywania dokumentów, bo jego prezydencka kadencja skończyła się przed rokiem. Moskwa przekonuje o tym USA i namawia Trumpa, by wojnę w Ukrainie zakończyło porozumienie Moskwa-Waszyngton.
Kadencja Wołodymyra Zełenskiego rzeczywiście wygasła, ale w Ukrainie trwa stan wojenny uniemożliwiający przeprowadzenie wyborów. Nie da się też technicznie prowadzić kampanii wyborczej pod ostrzałem i w okopach.
Teraz Ławrow mówi tak: „Jeśli i kiedy dojdzie do podpisania przyszłych umów, kwestia legalności osoby, która będzie je podpisywać po stronie ukraińskiej, zostanie rozstrzygnięta”.
Doprowadzenie do spotkania Putin-Wołodymyr Zełenski miało być osobistym sukcesem Donalda Trumpa, który po to zaprosił Putina na Alaskę i oklaskiwał go na czerwonym dywanie.
Jak podaje portal „Politico”, europejscy przywódcy są przekonani, że z tej strategii nic nie wyjdzie, bo Moskwa naprawdę nie chce pokoju. Choć wojna jest dla Putina kosztowna, to zatrzymanie machiny wojennej wiązałoby się z ryzykami wewnętrznymi, na które reżim nie jest jeszcze gotowy.
„Europejscy przywódcy nie wierzą, że Władimir Putin jest szczery w kwestii porozumienia pokojowego — dlatego ich strategia polega na pobłażaniu i chwaleniu Donalda Trumpa, dopóki w końcu nie dojdzie do tego samego wniosku i nie zda sobie sprawy, że będzie musiał zająć bardziej stanowcze stanowisko wobec Kremla” – pisze Politico. „ Strona europejska uważa, że to podejście korzystne dla obu stron. Z radością przyzna, że się myliła, jeśli prezydent USA zdoła wynegocjować zakończenie wojny na Ukrainie, udzielając znaczących gwarancji bezpieczeństwa. Jednak główny plan gry polega na wykryciu blefu rosyjskiego przywódcy i lobbowaniu za zaostrzeniem sankcji”.
Po tym, jak Trump zgodził się na rozmowy pokojowe bez zawieszenia broni, Moskwa swobodnie prowadzi ostrzał Ukrainy.
Przeczytaj także: