0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:49 12-10-2025

Prawa autorskie: Foto Maxim Shemetov / POOL / AFPFoto Maxim Shemetov ...

Moskwa zaniepokojona Tomahawkami próbuje ułagodzić Trumpa

Najbliżsi współpracownicy Putina, rzecznik Pieskow i doradca Uszakow zapewniali w niedzielę o gotowości Kremla do rozmów pokojowych z Waszyngtonem w sprawie Ukrainy. Moskwa przyznała, że „tomahawki budzą najwyższe zaniepokojenie”. W sobotę i niedzielę prezydent Ukrainy dwukrotnie rozmawiał z prezydentem Trumpem.

Co się stało?

„Rosja nadal deklaruje gotowość do pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie” – oznajmił Pieskow „ Porozumienia z Anchorage zawarte przez prezydenta Rosji Władimira Putina i Donalda Trumpa są »światłem przewodnim« w pracach Rosji i Stanów Zjednoczonych nad rozwiązaniem konfliktu na Ukrainie” – mówił Uszakow. Takze rosyjski minister spraw zagranicznych Ławrow oświadczył, że „Rosja jest gotowa do dyskusji o politycznych aspektach porozumienia z Ukrainą i do współpracy w dowolnym formacie”.

Uszakow w wywiadzie dla „Kommiersanta” mówił, że w czasie spotkania z Trumpam na Alasce 15 sierpnia Putin zgodził się na kilka ustępstw. „To ustępstwo, a raczej nasz krok naprzód, jest powiązane z tym, co Amerykanie powinni uzyskać od bloku europejskiego i ukraińskiego”. Tymczasem jednak, jak tłumaczy Uszakow, Europa wykazała się niesłychaną nieustępliwością i wrogością wobec Rosji.

Do starań o względu Trumpa przyłączył się osobiście Putin. Ogłosił na konferencji prasowej, że to Trump (Putin mówił o nim per „Donald”) powinien był dostać pokojowa Nagrodę Nobla, gdyż „naprawdę robi wiele, aby rozwiązać złożone kryzysy, które trwają latami, a nawet dekadami”. Za te słowa Trump mu osobiście podziękował w swoich social mediach

Jaki jest kontekst?

Kontekstem jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza Rosji i ataki ukraińskie w głębi Rosji. Tomahawki mają zasięg 2400 km

Moskwa wysyła sygnały, że gotowa jest wycofać się z wojny. Jej warunkiem jest jednak to, że porozumienie musi zostać zawarte bez udziału Ukraińców. To pozwoliłoby Putinowi zachować twarz i pozór mocarstwowości. Propaganda Kremla powtarza ostatnio, że Ukrainę trzeba potraktować „jak Gazę” i ustanowić tam tymczasową międzynarodową administrację. Inaczej – jak powiedział w niedzielę rosyjskiej agencji TASS ukraiński zdrajca, były premier Azarow, „wybory w Ukrainie mógłby wygrać Wołodymyr Zełenski”.

Donald Trump obstaje jednak przy negocjacjach Ukraina-Rosja na szczeblu prezydenckim. Co dla Putina, który widzi się jako następca carów Piotra I i Katarzyny II, jest nie do przyjęcia. Rozmowa jak równy z równym z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim podkopałaby jego pozycję w Rosji.

Tymczasem „Financial Times” napisał w weekend, że do ataków na rosyjskie rafinerie ropo- i gazociągi wykorzystywane są amerykańskie dane. Według gazety Waszyngton wspierał działania Kijowa od lata w ramach „skoordynowanych wysiłków na rzecz osłabienia Moskwy”. Kolejnym etapem tej kampanii mają być Tomahawki, które Trump „już w zasadzie” zgodził się przekazać Ukrainie.

Putin co prawda ogłosił, że te pociski manewrujące nie zmienią sytuacji na wojnie, ale w niedzielę jego rzecznik przyznał, że Tomahawki „budzą skrajne zaniepokojenie Moskwy”. Propaganda Kremla zintensyfikowała kampanię straszenia przed globalnym konfliktem jądrowym. Wychwala pod niebiosa Trumpa, sugerując, że wszystkie antyrosyjskie posunięcia obecnej administracji w Waszyngtonie są wynikiem nacisku Europejczyków.

Putin w czwartek straszył świat nową wspaniałą rosyjska bronią, która obroni Rosję przed tomahawkami. „Jej testy trwają i są obiecujące” – powiedział. Następnie na poligonie pod Moskwą nastąpił wybuch, a zdjęcia ogromnego grzyba dymu obiegły rosyjski internet. W sieci niosła się wieść, że tak właśnie skończyła nowa cudowna bron Putina (nie jest to pierwszy raz w czasie tej wojny, kiery Putin zapowiadał nową wunderwaffe, a nic z tego nie wyszło). W sobotę rosyjska telewizja („Wiesti” w programie Rossija 1) zrobiła to, czego raczej nie robi: pokazała wspomniany grzyb dymu i wyjaśniła, że „był to udany test rosyjskiego napędu kosmicznego”.

Tymczasem w sobotę i w niedzielę dwie rozmowy telefoniczne z Donaldem Trumpem przeprowadził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Obie rozmowy miały być zdaniem Zełenskiego „niezwykle udane”. Ukraina też wskazuje Trumpowi na przykład Gazy, ale inaczej niż Rosja. Prezydent Zełenski powiedział, że, namawiał prezydenta USA, by wykorzystał spadek napięcia na bliskim wschodzie i porozumienie w sprawie Gazy. Jak podaje „Guardian”, Trump i Zełenski omawiali m.in. prośbę Ukrainy do Stanów Zjednoczonych o zezwolenie na dostawę pocisków manewrujących Tomahawk, które miałyby wzmocnić zdolność Kijowa do przeprowadzania ataków dalekiego zasięgu w Rosji.

„Jeśli uda się powstrzymać wojnę w jednym regionie, to z pewnością uda się powstrzymać również inne wojny – w tym wojnę rosyjską” – napisał Zełenski na Facebooku. „Poinformowałem prezydenta Trumpa o atakach Rosji na nasz system energetyczny i doceniam jego chęć udzielenia nam wsparcia”, Zełenski dodał, że odbył z Trumpem „bardzo pozytywną i produktywną” dyskusję na temat „konkretnych porozumień” mających na celu wzmocnienie obrony powietrznej Ukrainy.

Tymczasem w nocy z soboty na niedzielę naszego czasu, w przerwie w grę w golfa z wnuczką Donald Trump rzucił dziennikarzom, jak zwykle niczego nie rozstrzygając, że „uda się zaprowadzić pokój w Rosji i w Ukrainie” gdyż „wykonaliśmy świetną robotę – zapobiegłem siedmiu wojnom. Siedmiu!”.

Przeczytaj także: