0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:31 07-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamins...

Nawrocki w obronie hałasu i smrodu na polskiej wsi

„Polski rolnik, polskie pole, polski chleb na polskim stole. Niech żyje polska wieś, niech żyje Polska” – ogłosił Karol Nawrocki. Prezydent przygotował projekt ustawy o „ochronie produkcyjnej wsi”. Chce też, by Tusk zaskarżył zapisy umowy handlowej z krajami Mercosur do TSUE, co już wcześniej zrobił europarlament – a wykluczył premier.

Co się wydarzyło?

Miała być w lutym, powstała w kwietniu. Karol Nawrocki ogłosił we wtorek (7 kwietnia) prezydencki projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi.

„Nowe prawo, które przygotowałem, mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi. Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje. Wprowadzamy zasadę, że jeśli rolnik działa zgodnie z prawem, ma prawo pracować, a ciężar udowodnienia ewentualnych nadużyć nie spoczywa już na nim” – mówi w oświadczeniu opublikowanym na YouTube prezydent.

Nawrocki rozpoczął cytatem z kardynała Wyszyńskiego, mówił, że ma silnego państwa bez silnej wsi, bo „siła Polski zaczyna się tam, gdzie bije serce jej ziemi – na polskiej wsi”.

Konkretów projektu jeszcze nie znamy. Prezydent w swoim projekcie zapisał jednak, by sądy nakładały na rolnika zakaz działalności lub ograniczały ją tylko w ostatecznie, gdy inne metody zawiodą, a produkcja realnie zagraża zdrowiu lub środowisku. „Nowe ramy prawne mają sprzyjać unowocześnianiu technologii w rolnictwie oraz wzmacniać pozycję gospodarstw rodzinnych, zapobiegając sytuacjom, w których decyzje sądowe wypychają rolnictwo z terenów wiejskich. Dodatkowo, zanim sprawa trafi do sądu, strony będą miały obowiązek podjęcia próby polubownego rozwiązania sporu, czyli mediacji”.

Nawrocki chce też, by osoby kupujące nieruchomości na wsi oświadczały (najprawdopodobniej podpisując stosowny dokument), iż mają świadomość, że w ich sąsiedztwie prowadzona jest działalność rolnicza i że ta może być uciążliwa. „Każdy, kto decyduje się żyć na wsi, musi rozumieć, że wieś nie jest skansenem. Wieś pracuje, wieś produkuje, wieś żyje. To przywrócenie elementarnej uczciwości” – orzekł prezydent Karol Nawrocki.

Jaki jest kontekst?

O projekcie prezydenta głośno było w lutym, kiedy posłowie PiS Krzysztof Ciecióra i Anna Gembicka, zasiadający w prezydenckiej Radzie Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, ogłosili koniec prac nad projektem i ogłosili wprowadzenie ułatwień dla rolników oraz inne traktowanie w zakresie emisji ewentualnych uciążliwości odorowych czy hałasowych.

To efekt głośnej sprawy Szymona Kluki, właściciel chlewni w Grodzisku pod Łodzią, którego sąsiedzi pozwali za uciążliwe zapachy i hałasy z jego gospodarstwa. Mężczyzna gospodarstwo prowadził od lat, sąsiedzi wprowadzili się niedawno. Sąd przyznał rację sąsiadom rolnika, sprawa trafiła nawet do Sądu Najwyższego – który również rację przyznał mieszkańcom Grodziska.

Sprawa szybko urosła do rangi politycznej. PSL zapowiedział pracę nad projektem ustawy o funkcji produkcyjnej wsi. Ludowcy zaprosili nawet Klukę do prac nad jej zapisami. Ale sprawa ucichła. Na tapet wziął ją więc prezydent – również odwołując się do jednostkowego przypadku rolnika spod Łodzi.

Nawrocki podczas wtorkowego obwieszczenia ogłosił również opracowanie treści skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. umowy handlowej z Merkosur. Pismo skierował do premiera Donalda Tuska. „Rząd to obiecywał. Do dziś tej obietnicy nie spełnił. Wieś nie może dłużej czekać. (...) Wszystko jest gotowe. Wystarczy tylko działać. Trzeba wykorzystać wszystkie drogi i możliwości, by umowę z Merkosur zatrzymać” – ogłosił prezydent. Tyle że premier jeszcze w marcu mówił, że skargi składać nie zamierza, bo zrobił to już Parlament Europejski (w styczniu). Wcześniej, w marcu, uchwałę w sprawie skargi TSUE przyjął polski Sejm.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: