Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„W obecnej sytuacji możliwe jest, że spróbują zaatakować Kubę” kubański prezydent Miguel Diaz-Canel w rozmowie z brazylijskim portalem Opera Mundi ostrzega przed możliwymi planami USA.
Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel podkreślił, że Kubańczycy „nie dążą do konfrontacji z USA”. Dodał jednak, że muszą być gotowi „na zagrożenia ze strony administracji prezydenta Donalda Trumpa”.
„Musimy przygotować się, aby nie była to dla nas ani niespodzianka, ani porażka” – powiedział. Myślą przewodnią tych przygotowań jest „wizja defensywna (…), zgodnie z którą każdy Kubańczyk ma swoją rolę oraz misję do wypełnienia w obronie ojczyzny” (cytat za PAP).
Zaznaczył również, że jego kraj już musiał wzmocnić obronę wyspy, w związku z nasilającą się presją ze strony USA oraz blokadą naftową nałożoną przez Trumpa, przez którą Kuba przechodzi najgorszy od dziesięcioleci kryzys gospodarczy i energetyczny. Jak podaje „Guardian”, od stycznia Kuba otrzymała tylko jedną dostawę ropy naftowej z Rosji, po tym jak Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, grożące nałożeniem ceł handlowych na każdy kraj sprzedający ropę temu wyspiarskiemu państwu.
W marcu krajowa sieć energetyczna uległa załamaniu, a 10 milionów ludzi cierpiało z powodu powtarzających się przerw w dostawie prądu.
Prezydent Miguel Diaz-Canel jest jednak gotowy do rozmów z Waszyngtonem, ale pod warunkiem, że dialog będzie „prowadzony na zasadzie wzajemnego szacunku i bez narzucania poglądów”.
Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że „Kuba jest następna”, po tym, jak obalił przywódcę Wenezueli Nicolása Maduro i rozpoczął wojnę z Iranem. W ubiegły piątek 17 kwietnia po raz kolejny publicznie ogłosił, że USA mogą podjąć działania zbrojne wobec Kuby.
W marcu, kiedy w całym kraju zabrakło prądu, Trump mówił: „Wierzę, że będę miał zaszczyt zdobyć Kubę. To znaczy, czy ją wyzwolę, czy zdobędę – myślę, że będę mógł zrobić wszystko, co zechcę ”.
Prezydent Diaz-Canel udzielił 10 kwietnia wywiadu telewizji NBC News. Mówił: „Mamy wolne, suwerenne państwo. Mamy samostanowienie i niepodległość i nie jesteśmy poddani planom Stanów Zjednoczonych. Rząd USA, który wdrożył tę wrogą politykę wobec Kuby, nie ma moralności, by czegokolwiek od niej żądać”. Dodał, że „koncepcja rewolucjonistów, którzy się poddają i odchodzą – nie jest częścią naszego słownika”.
Przeczytaj także: