0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:38 18-10-2026

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Mężczyzna, który zaatakował policjantkę pod TK, zwolniony do domu

„Areszt to ostateczność, a nie poczekalnia do prokuratora” – powiedziała mecenas Magdalena Prządka-Leszczyńska, reprezentująca Piotra W. Mężczyzna protestował pod Trybunałem Konstytucyjnym. Podczas próby zatrzymania zaatakował policjantkę. „Doznała obrażeń wymagających pomocy medycznej i została przewieziona do szpitala” – przekazuje policja stołeczna.

Co się wydarzyło?

W niedzielę, 18 października, w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście odbyło się posiedzenie aresztowe w sprawie Piotra W., który w piątek zaatakował policjantkę podczas demonstracji pod Trybunałem Konstytucyjnym.

Sąd nie uwzględnił wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście o umieszczenie mężczyzny w areszcie. „Pan Piotr po ponad 50 godzinach wraca do domu” – napisała na X mecenas Magdalena Prządka-Leszczyńska, obrończyni mężczyzny.

„W tej sprawie nie ma ani jednej przesłanki, która pozwala pozbawić człowieka wolności przed wyrokiem, a z całą pewnością nie zostały one spełnione łącznie. Sąd przyznał nam rację” – wskazała adwokatka. Do zastosowania środka w postaci tymczasowego aresztowania konieczne jest bowiem spełnienie łącznie warunków: przesłanki ogólnej (chodzi np. o zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania), przesłanki szczególnej (np. kiedy zachodzi obawa, że zatrzymany będzie mataczył), braku przesłanek negatywnych oraz wykazania przez organ, że żaden inny środek o charakterze wolnościowym nie zabezpieczy prawidłowego toku postępowania karnego.

Jaki jest kontekst?

Piotr W. to były żołnierz zawodowy, członek ochotniczej straży pożarnej. Aktywnie uczestniczył w manifestacjach w obronie Trybunału Konstytucyjnego — i to tam, przy ul. Marszałkowskiej, w pobliżu siedziby TK został zatrzymany w piątek, 16 października, przez policję.

Stołeczna policja opublikowała nagranie z tej interwencji. Na nagraniu widać, że funkcjonariusze zwrócili się do mężczyzny z zamiarem wylegitymowania go, przedstawili się i zapytali o dokument potwierdzający tożsamość. Ponieważ mężczyzna milczał, zasugerowali przejście na bok. Wtedy mężczyzna odepchnął policjanta i policjantkę i rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze zatrzymali go w przedsionku lokalu znajdującego się przy ul. Marszałkowskiej i obezwładnili. Przytrzymywany przez policjanta, krzyczał: „napadli na mnie”, „dusisz mnie!”, na co policjant odpowiedział słowami „nie duszę cię”.

W wydanym oświadczeniu Stołeczna Policja przekazała, że Piotr W. od początku stawiał opór. „Nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy, odmawiał podania swoich danych osobowych oraz okazania dokumentu tożsamości. Próbował również uciec, biegnąc w kierunku budynku, w którym chciał się ukryć. W trakcie zatrzymania naruszył nietykalność cielesną interweniującej policjantki, która doznała obrażeń wymagających pomocy medycznej i została przewieziona do szpitala” – czytamy na stronie warszawskiej policji. Funkcjonariusze przekazują, że mężczyzna miał przy sobie nóż.

Protesty pod TK nasiliły się po środowym ślubowaniu Marcina Berka na jednego z sędziów Trybunału. — Mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby, ale nie wolno temu ulec, trzeba po prostu atakować — grzmiał Jarosław Kaczyński. W sobotę, 17 października, pod gmachem Trybunału, oprócz prezesa PiS pojawili się m.in. Tomasz Sakiewcz czy Robert Bąkiewicz. — Musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami, jak te, które mają miejsce w gmachu, przed którym stoimy — mówił Kaczyński.

Jak podawała Polska Agencja Prasowa, na sobotniej demonstracji uczestnicy mieli ze sobą biało czerwone flagi i transparenty z hasłami: „SKISŁY ŻUREK DO WYLANIA”, „pilnujMY Polski”. Skandowano „tu jest Polska”; śpiewano hymn państwowy i Rotę. Prezes PiS zachęcał do tłumnego przyjścia na demonstrację organizowaną w Dzień Niepodległości 11 listopada.

Na zdjęciu: sobotni protest pod Trybunałem Konstytucyjnym. Fot. Robert Kowalewski, Agencja Wyborcza.pl

Awantura wokół NBP

- Trybunał Konstytucyjny i Narodowy Bank Polski to ostatnie instytucje nieopanowane jeszcze przez obecną władzę — ocenił podczas manifestacji w sobotę prezes PiS. Jak stwierdził, należy „zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami jak te, które mają miejsce w gmachu TK; w jednym z dwóch ostatnich gmachów, dwóch ostatnich instytucji, które jeszcze nie zostały opanowane przez tę władzę – Trybunał Konstytucyjny i Bank Narodowy”.

NBP jest drugą instytucją państwową, wokół której rozpętuje się kryzys. 4 listopada upływa kadencja obecnego II wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego, a 1 stycznia członkini zarządu Marty Gajęckiej. To oznacza, że od 5 listopada zarząd NBP będzie liczyć pięciu członków, czyli będzie działał poniżej ustawowego minimum. Jeszcze w maju prezydent Karol Nawrocki skierował do premiera wniosek o powołanie do zarządu NBP czterech osób. W maju premier Tusk odmówił podpisania kontrasygnaty, a Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta zapowiedział, że prezydent ponownie skieruje wniosek do premiera RP.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także: