Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosyjskie siły w odwecie za operację „Pajęczyna” przeprowadziły zmasowany atak na Kijów i zachodnią część Ukrainy
W nocy z czwartku na piątek rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak na Ukrainę przy użyciu rakiet balistycznych i dronów. Jak poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko, w stolicy zginęły co najmniej cztery osoby „W kilku miejscach trwają operacje poszukiwawczo-ratownicze” – napisał na Kliczko w serwisie Telegram. Obrażenia odniosło 20 osób, z czego 16 wymagało hospitalizacji. Z relacji mieszkańców i mediów wynika, że w Kijowie raz po raz słychać było wybuchy, dźwięki ciężkich karabinów maszynowych i warkot silników bezzałogowców.
Zniszczeniu uległa infrastruktura komunikacyjna. W stolicy Ukrainy trwa naprawa torów metra pomiędzy stacjami Darnycia i Liwobereżna. W samym obwodzie kijowskim wstrzymano ruch części pociągów lub przekierowano je na objazdy.
Rosyjskie wojska ostrzelały też zachodnią część Ukrainy. W atakach na Łuck doszło do zniszczenia budynku mieszkalnego. Według lokalnych władz rannych zostało pięć osób. Mer Ihor Poliszczuk podał, że Rosjanie użyli 15 dronów kamikadze i sześciu pocisków rakietowych.
Rakiety spadły też na Tarnopol, również na zachodzie kraju. Celem ataku była infrastruktura krytyczna i obiekty przemysłowe. „Część miasta została pozbawiona elektryczności, a woda jest dostarczana z przerwami” – powiadomił mer miasta Serhij Nadał. „Pięć osób zostało rannych. Wszystkim zapewniono niezbędną opiekę medyczną”.
W sumie rosyjskie siły wykorzystały ponad 400 dronów i 45 rakiet. W trakcie udzielania pomocy zginęło też trzech ratowników. W kraju rannych jest w sumie 49 osób, a ich liczba może rosnąć.
Rosyjskie ataki są odpowiedzią na operację „Pajęczyna”, do której Ukraińcy przygotowywali się przez półtora roku. Jak pisał w OKO.press płk Piotr Lewandowski, celem były przede wszystkim bombowce strategiczne, używane od początku wojny do ataków na ukraińską infrastrukturę krytyczną. Kijów najpierw przemycił na teren Rosji 150 dronów FPV (First Person View) oraz 300 głowic bojowych. Potem ukraińscy operatorzy wojsk specjalnych przy współpracy z miejscowymi agentami, wykorzystując przygotowane wcześniej bezpieczne lokalizacje na terenie Rosji, rozmieścili drony w zasobnikach startowych wyglądających jak standardowe kontenery transportowe. Trzecia faza polegała na przetransportowaniu kontenerów z dronami na naczepach TIR-ów w pobliże rosyjskich baz oraz atak na rozmieszczone w nich samoloty i infrastrukturę. Prawdopodobnie drony były sterowane zdalnie za pośrednictwem rosyjskiej sieci GSM.
Drony FPV uderzyły w bazę Ołenja w Olenegorsku-Wysokim w obwodzie murmańskim, bazę Biełaja w obwodzie irkuckim, bazę Diagilewo w Riazaniu oraz bazę Iwanowo-Siewiernyj w obwodzie Iwanowskim.
Według NATO ataki na lotniska zniszczyły od 10 do 13 samolotów strategicznych, w tym co najmniej jeden samolot radarowy A-50 wart ponad 300 mln dolarów. Operacja nazywana powszechnie „rosyjskim Pearl Harbor”, wywołał popłoch na Kremlu, szczególnie w kontekście zabezpieczeń rosyjskich sił nuklearnych.
Przeczytaj także: