Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Polska 2050 chce, by spółki Skarbu Państwa były odpolitycznione. Przygotowała projekt ustawy, który właśnie został przegłosowany na podkomisji. Trafi do dalszych prac Sejmu.
Na środowym (20.11) posiedzeniu podkomisji ws. odpolitycznienia spółek skarbu państwa głosowano nad złożonym przez Polskę 2050 projektem ustawy. Za byli posłowie i posłanki nie tylko Polski 2050, ale również Lewicy i Konfederacji. Przeciwko: politycy z PO i PSL.
„To jest w interesie nas wszystkich, żeby wprowadzić przejrzystość do spółek skarbu państwa. Projekt odpolitycznienia jest niezwykle potrzebny i zgodny z oczekiwaniami społecznymi” – mówił wcześniej marszałek Sejmu i lider Polski 2050, Szymon Hołownia.
Teraz projekt trafi do dalszych prac w Sejmie.
„Dzisiejsze głosowanie nad projektem ustawy Polski 2050 o odpartyjnieniu spółek Skarbu Państwa to częściowy sukces. Projektowi wcześniej zostało wyrwane jego serce” – skomentował na X poseł Polski 2050 Rafał Komarewicz. „W czasie poprzednich obrad podkomisji z projektu został wykreślony jej najważniejszy zapis, mówiący o osobach niezależnych powoływanych do rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa przez specjalny Komitet Dobrego Zarządzania. Jako stomatolog powiem, że będziemy musieli zrobić implanty. W toku dalszych prac musimy przekonywać naszych koalicjantów, że warto te rozwiązania wprowadzić” – dodał.
Partia Szymona Hołowni przedstawiła projekt opinii publicznej pod koniec lutego. Nieprzypadkowo wybrano tę datę — kilka tygodni wcześniej wokół partii powstał szum po tym, jak okazało się, że jeden z jej działaczy dostał pracę w radzie nadzorczej Enei.
Ustawa opiera się o następujące założenia:
Prace nad projektem przebiegały bardzo powoli, a koalicjanci Polski 2050 nie popierali jego założeń. W międzyczasie na jaw wyszedł szereg afer związanych z obsadzaniem polityków w radach nadzorczych i na wysokich stanowiskach w spółkach skarbu państwa. Jesienią Onet opisał sprawę Totalizatora Sportowego, gdzie pojawili się nowi dyrektorzy regionalni. Żaden z nich nie objął stanowiska w konkursie, za to większość z nich to działacze partyjni albo osoby blisko współpracujące z politykami – KO, PSL-u oraz Lewicy. Wirtualna Polska ujawniła z kolei, że we władzach „wojskowych” spółek Skarbu Państwa zasiadają politycy, działacze, a także byli posłowie związani z PSL, KO i Lewicą.
Przeczytaj także: