Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz rozmawiał przez telefon z Władimirem Putinem. Nastąpiło to w kilka dni po wygranej Donalda Trumpa w USA i załamaniu się niemieckiej koalicji.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz rozmawiał z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. To pierwszy taki telefon od 2022 roku. Fakt rozmowy potwierdził Kreml, poinformowany został o niej również polski premier Donald Tusk. O zamiarze rozmowy z dyktatorem uprzedzony został prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Kanclerz wezwał Rosję do wykazania gotowości do rozpoczęcia rozmów z Ukrainą w celu osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju” – oświadczył rzecznik niemieckiego rządu. – „Podkreślił niezłomną determinację Niemiec do wspierania Ukrainy w jej obronie przed rosyjską agresją tak długo, jak będzie to konieczne” – dodał przedstawiciel
Według oświadczenia Kremla Putin miał powiedzieć Scholzowi, że każde porozumienie w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie powinno uwzględniać „rosyjskie interesy bezpieczeństwa”. Rosja chce, by w negocjowaniu pokoju wziąć pod uwagę „nowe realia terytorialne”. Moskwa dąży do zatrzymania wschodnich regionów kraju oraz Krymu.
Kijów potwierdził, że prezydent Ukrainy odradzał Scholzowi taki ruch. O telefonie został również poinformowany premier Donald. Tusk.
Rozmowa Putina z Scholzem odbywa się kilka dni po upadku koalicji rządzącej w Niemczech. Rząd lewicowej SPD z liberałami z FDP i Zielonymi rozpadł się przez konflikt w sprawie wydatków publicznych. 6 listopada Olaf Scholz (SPD) zdymisjonował ministra finansów i przewodniczącego FDP Christiana Lindnera oraz zapowiedział przyspieszone wybory. Jak czytamy na stronie Ośrodka Studiów Wschodnich, „powodem dymisji Lindnera były żądania liberałów dotyczące radykalnej zmiany kursu rządu m.in. w polityce fiskalnej, energetycznej i gospodarczej”. Wybory do Bundestagu odbędą się 23 lutego. Faworytem jest opozycyjna w tej chwili CDU.
Rozmowę Scholza z Putinem trzeba też umieścić w kontekście powrotu Donalda Trumpa do władzy w USA. Prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych sceptycznie wypowiada się na temat szans Kijowa w starciu z Rosją, nie chce też utrzymywać finansowania ukraińskich zbrojeń. Według mediów miał już rozmawiać z Putinem, choć ani jego otoczenie, ani Kreml nie potwierdzają tego faktu.
Przeczytaj także: