0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:44 13-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Martyna Niecko / Agencja Wyborcza.plFot. Martyna Niecko ...

Oskarżali ją o profanację krzyża. Anglistka z Kielna niewinna

Przeszło pół roku nauczyciela z Kielna, która przerwała uczniom zabawę i wyrzuciła do kosza plastikowy krzyż, czekała na oczyszczenie z zarzutów. Postępowanie dyscyplinarne właśnie umorzono, ale rozdmuchana przez prawicę sprawa się nie kończy. Postawę anglistki wciąż bada prokuratura analizując, czy ta nie sprofanowała krzyża.

Co się wydarzyło?

Zakończyło się postępowanie dyscyplinarne wobec anglistki z Kielna. Paweł Radzewicz z radia TOK.FM informuje, że rzecznik umorzył postępowanie, nie dopatrując się w postawie nauczycielki zachowań uchybiających godności wykonywanego zawodu ani znieważenia przedmiotu kultu religijnego.

„W toku przeprowadzonego postępowania rzecznik [dyscyplinarny] stwierdził, że zachowanie nie było pożądane, ale nie miało na celu uchybienia godności. Nauczycielka działała w emocjach, to nie było w żaden sposób planowane. Nie było umyślnego działania, które by wskazywało, że pani nauczycielka celowo chciała zbezcześcić jakikolwiek symbol religijny” – mówi radiu Krystian Kłos, rzecznik prasowy wojewody pomorskiej, przy której działa komisja dyscyplinarna dla nauczycieli.

Postępowanie dyscyplinarne trwało trzy miesiące. I wcale się nie kończy, bowiem strony mogą odwołać się od decyzji rzecznika. Dzisiejsza decyzja rzecznika jest jednak kolejnym dobrym rozstrzygnięciem dla pedagożki – pod koniec stycznia rzecznik dyscyplinarny zdecydował się przywrócić ją do pracy.

W toku wciąż jest jednak postępowanie prokuratorskie dotyczące znieważenia przedmiotu czci religijnej. Zawiadomienie w tej sprawie złożył wójt gminy Szemud, Ryszard Kalkowski – po tym, jak z interwencją poselską wybrała się do niego posłanka PiS, Dorota Arciszewska-Milewczyk.

Jak czytamy w „Głosie Nauczycielskim” w marcu okres trwania dochodzenia przedłużono na kolejne dwa miesiące. W sprawie przesłuchiwani byli kolejni świadkowie. Po wykonaniu wszystkich czynności procesowych i analizie zebranego materiału dowodowego prokurator miał rozważyć konieczność powołania biegłego z zakresu religioznawstwa.

Jaki jest kontekst?

Stasia Budzisz na łamach OKO.press sprawę z Kielna, a dokładniej przedmiot sporu, czyli krzyż, nazwała krzyżem „wzmożenia narodowego”. Prawica nadała bowiem gestowi nauczycielki mocną, antychrześcijańską symbolikę, a z uczniów zrobiono bohaterów i obrońców religijnych.

Chodzi o sprawę z 15 grudnia. Nauczycielka prowadząca lekcje w siódmej klasie podstawówki zakończyła zabawę uczniów, którzy powiesili plastikowy krzyż nad klatką chomika. Anglistka poprosiła nastolatków o zdjęcie go, a gdy ci zignorowali jej prośbę, ucięła zabawę i przedmiot – plastikowy krzyż – wyrzuciła do kosza.

Część rodziców uznała, że nauczycielka sprofanowała symbol religijny (który był gadżetem do przebrania księdza lub zakonnicy). Sprawę zgłosili dyrektorce szkoły, historia szybko trafiła też w ręce prawicowych działaczy.

8 stycznia Robert Bąkiewicz zorganizował pod podstawówką protest krzycząc, że jego Ruch Obrony Granic również broni „krzyża i Boga w przestrzeni publicznej” oraz że zawsze będzie stał „na straży naszej katolickiej wiary”. Na miejscu pojawili się też posłowie i politycy Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. Dyrektorka dzień przed zapowiedzianą pikietą zawiesiła w obowiązkach anglistkę i skierowała sprawę do komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli.

Ludzie z transpareentami broniacymi kryzża jako symbolu religijnego
8.01.2026, protest pod szkołą podstawową w Kielnie. Fot. Martyna Niećko, Agencja Wyborcza.pl

Komisja po trzech tygodniach postanowiła przywrócić kobietę do pracy. Po trzech miesiącach obrad – w ogóle umorzyła postępowanie.

„Wyrzuciłam gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika – w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar. Szanuję przedmioty czci religijnej i w życiu nie wyrzuciłabym krzyża reprezentującego wiarę” – tłumaczyła anglistka. Na nauczycielkę spadła fala hejtu, pod jej adresem pojawiały się nienawistne komentarze. Internet okrzyknął ją winną. Bez sprawdzenia faktów, weryfikacji, bez czekania na wyjaśnienie sprawy.

„Jestem w szoku, że można coś takiego zrobić drugiemu człowiekowi. Śledzę te media, nie ukrywam, i wciąż po prostu w to nie wierzę. To nieporozumienie, a politycy wykorzystują je do tego, żeby podbijać swoje interesy i pozycje. Ktoś to ciągle podsyca. (...) Ścianka nad chomikiem byłaby w mojej opinii miejscem urągającym przedmiotowi religijnej czci. Jego miejsce powinno być wysoko, obok godła lub ewentualnie nad drzwiami. Jednak powtórzę: Ten przedmiot, który został powieszony przez dzieci był elementem cosplayowego stroju. (...) Nikt nigdy się do niego nie modlił” – tłumaczyła na łamach lokalnego „Dziennika Bałtyckiego” kobieta.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: