Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Jesteśmy tu, bo troszczymy się o zdrowie i bezpieczeństwo naszych bliskich” – mówią osoby działające w grupie Ostatnie Pokolenie i zapowiadają blokady autostrad.
Do tej pory grupa obywatelskiego nieposłuszeństwa Ostatnie Pokolenie działała przede wszystkim w Warszawie. Blokowali most Świętokrzyski, oblali barwnikiem (zmywalnym) Warszawską Syrenkę.
„Działamy po to, żeby rząd spełnił nasze postulaty. Proponujemy bardzo konkretne rozwiązanie” – mówiła w rozmowie z OKO.press Julia Keane z Ostatniego Pokolenia. „Skupiliśmy się na transporcie, bo to sektor, z którego emisje stale rosną, a dodatkowo kilkanaście milionów Polaków mierzy się z wykluczeniem transportowym. Nasze akcje są po to, żeby rząd nas posłuchał, zwrócił uwagę” – dodała. Ostatnie pokolenie domaga się bezpłatnego transportu publicznego i przeniesienia środków finansowych z budowy autostrad na rozwój komunikacji publicznej. Rząd odpisał na postulaty, informując, że nie ma takiego planu.
Przeczytaj także:
Dlatego teraz Ostatnie Pokolenie wychodzi poza Warszawę i zapowiada blokady dróg i autostrad w największych miastach.
„Jesteśmy tu dziś, bo rząd już zdecydował, po której stronie stoi” – piszą aktywiści. „Rząd zdecydował, że będzie bez opamiętania napędzać galopujący kryzys klimatyczny poprzez dalszą rozbudowę autostrad i dróg ekspresowych. Zdecydował, że poświęca długoterminowe bezpieczeństwo swoich obywateli. Planuje dalszą rozbudowę autostrad, a jednocześnie rząd Tuska w odpowiedzi na nasze postulaty twierdzi, że nie ma żadnych powodów, by tego zaprzestać. Zdecydował, że będzie publicznie okłamywać i uciszać ludzi, którzy mają odwagę się temu sprzeciwić. Jesteśmy tu, bo troszczymy się o zdrowie i bezpieczeństwo naszych bliskich. Jeśli chcemy, by przyszłość naszych dzieci nie była dramatycznie gorsza niż nasza teraźniejszość, musimy coś zmienić” – oświadczają.
Aktywiści wyjaśniają, że blokując drogi w dużych miastach dają mieszkańcom namiastkę problemów komunikacyjnych, jakie mają osoby żyjące w małych miejscowościach i na wsiach.
„Obowiązkiem rządzących jest nas chronić przed jego skutkami i przeciwdziałać mu. Protestowanie przeciwko władzy, która zawodzi obywateli, to nasz obowiązek” – piszą w oświadczeniu, zapowiadając lipcową akcję.