Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W niedzielę Francuzi decydowali, kto zasiądzie w lokalnych władzach w całej Francji. Partia Marine Le Pen zwiększyła poparcie w pierwszej turze wyborów samorządowych, co może zwiastować sukces w wyborach w 2027 roku.
W niedzielę zakończyła się pierwsza tura wyborów burmistrzów i merów we Francji. Wybory mają pokazać bolączki krajowej polityki i frustrację wyborców na brak kontaktu klasy politycznej z rzeczywistością. Jest to też test dla rosnącej w siłę skrajnej prawicy – czy będzie mieć szanse na wygranie wyborów prezydenckich w 2027 roku. Prezydent Emmanuel Macron nie będzie mógł w przyszłym roku ubiegać się o trzecią kadencję.
Głosowanie w około 35 tysiącach wsi, miasteczek i gmin miejskich odbywa się w dwóch turach – pierwsza miała miejsce 15 marca, kolejna jest w następną niedzielę 22 marca.
Według szacunków kilku ośrodków sondażowych ogólna frekwencja wyniosła między 56 proc. – 58,5 proc., podczas gdy w wyborach w 2014 roku była rekordowo wysoka i wyniosła 63,55 proc. Poza rokiem 2020, gdy głosowanie odbywało się w czasie pandemii i frekwencja była wyjątkowo niska, jest to najniższy wynik w historii Francji.
Dla Marine Le Pen i jej zastępcy w Zjednoczeniu Narodowym (Rassemblement National), Jordana Bardelli, wyniki pierwszej tury są sygnałem postępów w realizacji strategii rozszerzania wpływów na południu kraju.
W Marsylii i Nicei kandydaci RN zajęli pierwsze lub drugie miejsce, co stawia ich w silnej pozycji przed drugą turą zaplanowaną na 22 marca. Partia osiągnęła też dobre wyniki w miejscowości Perpignan i Tulonie, gdzie ugrupowania skrajnej prawicy od lat cieszą się wysokim poparciem.
W dobrej pozycji wydaje się być Partia Socjalistyczna, która od 25 lat utrzymuje władzę w paryskim ratuszu. Po dwunastu latach ze stanowiskiem mera Paryża żegna się Anne Hidalgo, polityczka Partii Socjalistycznej. Merem Paryża chce zostać jej zastępca Emmanuel Grégoire. Kandydat obiecuje kontynuację polityki społecznej i ekologicznej, zapoczątkowanej przez Hidalgo: czyli dalsze odbetonowywanie ulic i placów, zmniejszanie liczby aut na ulicach miasta.
W wyborach zajął pierwsze miejsce, wyprzedzając kandydatkę konserwatystów Rachidę Dati.
Jak pisała Olga Byrska w OKO.press Dati prowadziła kampanię, koncentrując się przede wszystkim na bezpieczeństwie na ulicach miasta. Postuluje zwiększenie liczby policjantów na ulicach i uzbrajanie ich w broń palną. Jest członkinią partii Les Républicains, założonej przez Nicolasa Sarkozy’ego.
Na jej niekorzyść natomiast przemawia perspektywa procesu o korupcję, który rozpocznie się we wrześniu tego roku: Rachida Dati oskarżona jest o przyjęcie ponad 300 tys. euro za lobbying na rzecz grupy energetycznej Engie w Parlamencie Europejskim, do którego była posłanką.
Po stronie skrajnej lewicy partia Jeana Luca Mélenchona La France Insoumise po raz pierwszy wystawiła setki kandydatów na burmistrzów i osiągnęła dobre wyniki w takich miastach jak Lille czy Saint Denis na północ od Paryża.
Duże szanse na zwycięstwo w drugiej turze ma kandydat LFI w północno wschodnim Roubaix. Jeśli wygra, partia po raz pierwszy będzie rządzić w mieście liczącym ponad 100 tys. mieszkańców.
Teraz partie polityczne mają 48 godzin na wynegocjowanie sojuszy i przedstawienie władzom lokalnym ostateczne listy kandydatów przed drugą turą wyborów. Termin upływa we wtorek o godzinie 18:00.
Kilku liderów już przedstawiło swoje stanowiska. Eksperci twierdzą, że partia RN nadal może zostać pokonana przez przeciwników tworzących sojusze w drugiej rundzie.
Przywódcy lewicy wezwali rywalizujące partie do połączenia sił w celu zablokowania skrajnej prawicy, taktyki znanej jako „front republikański”. Manuel Bompard z LFI wezwał partie do utworzenia „frontu antyfaszystowskiego”.
Nawet jeśli RN nie wygra wyborów samorządowych, to i tak jest na dobrej drodze do uzyskania najwyższej w historii liczby lokalnych radnych, co pomoże uzyskać poparcie w Senacie. Członkowie izby wyższej francuskiego parlamentu zostaną wybrani przez lokalnych przedstawicieli we wrześniu. RN ma obecnie zaledwie kilkunastu burmistrzów.
Przeczytaj także: