Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Pijany dowódca jednego z oddziałów prewencji KSP miał zgwałcić funkcjonariuszkę i zmusić ją do „poddania się innej czynności seksualnej”. Policjantowi postawiono zarzuty, trafił decyzją sądu tymczasowo do aresztu.
Jak przekazała Komenda Główna Policji, do zdarzenia doszło 3 stycznia na terenie największego w kraju oddziału prewencji, znajdującego się w Piasecznie. Wiadomo, że dowódca jednej z kompanii pił alkohol, najprawdopodobniej w towarzystwie innych funkcjonariuszy – podaje TVN. -„Było to po godzinach służby, ale na terenie jednostki”.
Dowódca miał się zamknąć w pokoju z młodą policjantką i to ona krzykiem zaalarmowała innych funkcjonariuszy. Gdy sforsowano drzwi, zgłosiła napaść na tle seksualnym.
Policja miała wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec dowódcy kompanii prewencji IX OPP 5 stycznia. Tego samego dnia rozkazem personalnym mężczyzna został zawieszony w czynnościach służbowych, a szef KSP wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby – podaje Komenda Główna Policji.
7 stycznia Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu policjanta na trzy miesiące.
„Komendant Stołeczny Policji natychmiast po otrzymaniu pierwszych informacji o sytuacji zaistniałej w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie polecił w trybie pilnym Wydziałowi Kontroli KSP podjęcie niezbędnych działań, mających na celu ustalenie szczegółów tego zdarzenia. Bezzwłocznie poinformowana została także Prokuratura, która obecnie prowadzi śledztwo w tej sprawie” – przekazała w środę w oświadczeniu Komenda Stołeczna Policji".
Sprawę ujawniła TV Republika i przez kilkanaście godzin informowała, że sprawa jest przez władze tuszowana.
Głos zabrał Jarosław Kaczyński na X przedstawiając się jako obrońca kobiet: Gwałt na policjantce? Ze strony rządzących – zmowa milczenia. Mieliśmy się o tym nie dowiedzieć? Nadzór przełożonych? Procedury? Bezpieczeństwo kobiet? Fikcja.
W sprawie „utraty zaufania przez Policję” wypowiedział sie na X także były premier z PiS Mateusz Morawiecki:
PiS żąda dymisji ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego. Nie zauważa, że problemy z policją nie zaczęły się teraz, a za czasów rządów PiS Rzecznik Praw Obywatelskich odnotował ponad 100 śmierci w trakcie albo zaraz po interwencji policji. Te sprawy do tej pory nie zostały wyjaśnione – nie wdrożono więc też dodatkowych zabezpieczeń przed nadużyciem władzy i policyjną przemocą.
Przeczytaj także:
W tej chwili politycy dyskutują, czy sprawa z Piaseczna rzeczywiście była tuszowana, czy nie. „Sprawa jest dramatyczna, ale są dowody” – mówił w Polsacie 8 stycznia minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. „Jak tylko ofiara jest w stanie zaalarmować służby, te działały”. „Prawdą jest, że część sprawców zdarzeń na policji ma poczucie bezkarności, były przecież przypadki rażenia prądem na komisariacie. Dla mnie ma znaczenie, że sprawa wyszła na jaw”.
„Warto powiedzieć, że po mniej niż 12 godzinach ten funkcjonariusz został aresztowany, teraz przebywa w areszcie” – powiedział szef MSWiA w TVN 24 7 stycznia.
Przeczytaj także: