Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego potwierdziło OKO.press: Piotr Borek został oficjalnie zawieszony w obowiązkach rektora krakowskiego Uniwersytetu im. KEN. W środę siłowo próbował przejąć władzę na uczelni. Teraz o jego odwołaniu zdecyduje Kolegium Elektorów.
W Krakowie nie będzie powtórki scenariusza, jaki przerabiała społeczność Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
Piotr Borek, mocno związany ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości naukowiec, w środę, 30 września, nieoczekiwanie pojawił się w murach Uniwersytetu im. Komisji Edukacji Narodowej i okrzyknął się rektorem (z funkcji tej Minister Nauki odwołał go 12 listopada ubiegłego roku). Część środowiska akademickiego legitymizowała tę decyzję i podała ją oficjalnie dalej, m.in. na swojej stronie internetowej. Dziś UKEN oficjalnie przyznaje: Piotr Borek obowiązków rektora uczelni jednak nie pełni.
Jak przekazuje nam Ministerstwo, Marcin Kulasek podpisał decyzję o zawieszeniu Piotra Borka jeszcze w środę, 30 września. Profesor został zawieszony w pełnieniu funkcji rektora do czasu rozpatrzenia przez Kolegium Elektorów wniosku o odwołanie, który skierował Minister Nauki.
Piotr Borek został odwołany przez resort 12 listopada 2025 roku. We wtorek, 29 września, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę prof. Borka i uchylił zaskarżoną decyzję MNiSW dotyczącą odwołania go ze stanowiska. Zarówno WSA, jak i Ministerstwo Nauki twierdzą, że wyrok jest nieprawomocny, a więc na ten moment nie wywołuje skutków prawnych per se. Borek twierdzi jednak inaczej — i wskazuje, że decyzja WSA z miejsca zawiesza decyzję ministra, a więc przywraca go na urząd rektora. Aby nie doprowadzić do sytuacji, w której UKEN, w momencie inauguracji nowego roku akademickiego ma dwóch rektorów, zdecydował o natychmiastowym zawieszeniu Piotra Borka i skierowaniu wniosku o odwołanie do Kolegium Elektorów.
Powód jest dokładnie ten sam — łamanie prawa pracy.
Piotr Borek za swojej kadencji masowo zwalniał pracowników, co potępiła Państwowa Inspekcja Pracy, kierując do sądu wnioski o ukaranie rektora oraz sam Sąd Pracy, który wydał 15 prawomocnych wyroków potwierdzających złamanie prawa i szereg ugód, na które uczelnia łącznie wydała przynajmniej pół miliona złotych. Kilkudziesięciu zwolnionych podnosiło publicznie, że wypowiedzenia umów o pracę miały charakter polityczny. Według nich chodziło o uciszenie głosów sprzeciwu co do charakteru zmian na uczelni, m.in. likwidacji kierunków, takich jak np. filozofia i otwierania nowych (coaching). Pracę stracił m.in. poprzedni rektor, prof. Kazimierz Karolczak, który publicznie krytykował politykę PiS, a także prof. Nina Pluta-Podleszańska, szefowa związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, występująca w obronie zwalnianych.
Rektor przeprowadzał m.in. restrukturyzację wydziałów w trakcie semestru, co skutkowało zamykaniem instytutów i nagłymi zmianami prowadzących zajęcia, zawiesił w prawach studenta osobę startującą w wyborach na przewodniczącego UKEN i krytykującą zmiany mające bezpośredni wpływ na studentów.
Kiedy studenci protestowali przed gmachem uczelni, uczelnia wynajęła firmę porządkującą liście i koszącą trawę na czas demonstracji, by zagłuszyć protest. Dawała też godziny rektorskie studentom, by protestu nikt nie mógł zauważyć.
Piotr Borek jest bliskim współpracownikiem Prawa i Sprawiedliwości. Na łamach OKO.press opisywaliśmy jego powiązania z obozem Zjednoczonej Prawicy oraz partyjną współpracę jego najbliższych współpracowników.
Po zmianie władzy w Polsce z 15 października 2023 roku nowy skład resortu nauki potwierdził: nad rektorem UKEN (dawny Uniwersytet Pedagogiczny) roztaczano polityczny parasol. Rektora próbował odwołać jeszcze Dariusz Wieczorek, który wszczął procedurę 2 września 2024 roku. Prof. Borek przez 10 miesięcy zasypywał resort kolejnymi pismami i opóźniał odwołanie.
Formalnie zwolniono go ze stanowiska 2 lipca 2025 roku, właśnie za rażące łamanie praw pracowniczych. Rektor odwołał się od tamtej decyzji, resort, rękami Marcina Kulaska, odwołał go więc ponownie, w listopadzie 2025 — tym razem sięgając po klauzulę natychmiastowej wykonalności. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił jednak te decyzje. MNiSW zapowiada złożenie skargi kasacyjnej do NSA, wskazując, że i „według ustnych motywów Sąd przyjął, że naruszenie przepisów prawa miały miejsce. Ocenił jednak, że miały charakter zwykły, nie rażący, z czym Minister fundamentalnie się nie zgadza” – mówi OKO.press rzeczniczka prasowa MNiSW, Dorota Kosowicz.
Wieczorek konsultował odwołanie rektora UKEN z innymi organami, które również potwierdziły łamanie przepisów prawa pracy.
Podjęty przez Marcina Kulaska krok, czyli skierowanie pisma do Kolegium Elektorów (które m.in. wcześniej wybrało rektora) wytrąca z ręki argument dotyczący przesłanki rażącego lub uporczywego naruszenia prawa. Do skutecznego odwołania potrzeba jednak 2/3 głosów, jak ustaliło OKO.press, na zwołanie Kolegium obecna władza uczelni ma 30 dni.
Przeczytaj także: