Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Na kryzysie paliwowym spowodowanym wojną z Iranem koncerny paliwowe zarabiają krocie
Pięć krajów Unii Europejskiej wezwało do wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw energetycznych w reakcji na rosnące ceny paliw spowodowane wojną w Iranie. Ministrowie finansów Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Austrii wystosowali do Komisji Europejskiej list, do którego w sobotę 4 kwietnia 2026 dotarł Reuters.
„Umożliwiłoby to sfinansowanie tymczasowej pomocy, zwłaszcza dla konsumentów, oraz ograniczenie rosnącej inflacji, bez dodatkowego obciążania budżetów publicznych” — napisali ministrowie.
„Byłby to również wyraźny sygnał, że ci, którzy czerpią korzyści z konsekwencji wojny, muszą się dołożyć do złagodzenia obciążeń ponoszonych przez ogół społeczeństwa” — dodali.
Ministrowie nie podali szczegółów rozwiązania, które proponują. Nie wymienili też firm, które miałby objąć nowyb podatek.
Ceny paliw w Europie drastycznie wzrosły po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Aby chronić konsumentów, polski rząd wprowadził ostatnio maksymalne ceny paliw na stacjach benzynowych. Podobnie radzą sobie inne kraje, m.in. Chorwacja i Węgry.
„Możliwe też, że ten kryzys potrwa bardzo długo i musimy przygotować się na sytuację poważnej utraty stabilności i wzrostu cen na litrze nie o złotówkę czy dwa, ale na przykład do wartości dwucyfrowych” – ocenia w rozmowie z Marcelem Wandasem z OKO.press Dominik Brodacki, szef działu energetyki Polityki Insight.
Jednocześnie kryzys pompuje zyski koncernów paliwowych. „Według wyliczeń organizacji Transport&Environment europejskie koncerny paliwowe w czasie kryzysu mogą liczyć na nawet 24 mld euro dodatkowego zysku. Do 30 marca ich nadmiarowy zysk wyniósł 1,3 mld euro” – pisze Marcel Wandas.
„Koncerny naftowe mają wszelkie powody, by utrzymywać Europę w uzależnieniu od paliw kopalnych, ponieważ to one czerpią korzyści z gwałtownych wzrostów cen. Kraje UE powinny wprowadzić podatek od nadzwyczajnych zysków i zainwestować uzyskane środki w elektryfikację oraz odnawialne źródła energii, co w końcu pozwoli przerwać ten błędny cykl” – przekonuje Daniel Quiggin z Transport&Environment.
Przeczytaj także:
Za opodatkowaniem firm energetycznych opowiada się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Ministra funduszy i polityki regionalnej pisała na platformie X:
„Jak najszybciej musimy być gotowi do wprowadzenia podatku od nadmiernych marż koncernów paliwowych, żeby w ten sposób systemowo chronić Polaków przed windowaniem cen.
Nie może być tak, że w czasie kryzysu państwo wykłada pieniądze z budżetu, żeby obniżyć ceny paliwa, a wielkie koncerny w tym samym czasie podnoszą marże i zarabiają jeszcze więcej, zwiększając je proporcjonalnie do wzrostu cen (tak właśnie zazwyczaj robią).
Koncerny paliwowe nie mogą żerować na Polakach w trudnych czasach. Opodatkujmy ich marże tak, żeby nie rosły kosztem ludzi”.
O nadzwyczajnym podatku wspominał też premier Donald Tusk.