0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:15 24-10-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

„Nie było wybuchu”. MON prezentuje raport z kontroli w podkomisji smoleńskiej

„800 stron raportu stanowi podstawę do wyciągnięcia konsekwencji i działań organów ścigania” – powiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, prezentując raport z kontroli w podkomisji Macierewicza.

Co się wydarzyło?

„Celem podkomisji było oficjalnie zbadanie przyczyn katastrofy i danie rekomendacji, by podobna nie zdarzyła się w przyszłości. Ale tak naprawdę chodziło o udowodnienie jednej tezy — o zamachu. A przy okazji o podsycanie podziałów i nienawiści” – mówił szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz podczas prezentacji wniosków z kontroli dotyczącej podkomisji smoleńskiej. Kilkugodzinna konferencja to seria zarzutów wobec prowadzącego prace podkomisji Antoniego Macierewicza i jego współpracowników. „Kłamstwo, zło, nienawiść, które podzieliły Polaków, nie wzięły się znikąd. Podział społeczny był wywołany celowo, a on zagraża bezpieczeństwu państwa” – komentował Kosiniak-Kamysz.

Szef MON i wiceminister Cezary Tomczyk, który prezentował część zarzutów, wyliczali, że podkomisja smoleńska pochłonęła aż 81,5 miliona złotych. 12,5 mln zł przeznaczono na „wydatki osobowe”, a rekordzista zarobił za pracę w podkomisji 900 tysięcy. Około miliona złotych wydano na ochronę Antoniego Macierewicza, mimo że ochrona ta nie przysługiwała mu z urzędu. 100 tys. zł wydano na film o działaniach podkomisji. „Do tego trzeba doliczyć nieodwracalne uszkodzenie, w efekcie zniszczenie samolotu Tu-154 nr 102, którego wartość wyceniono na 47 mln zł” – dodał Kosiniak-Kamysz.

Co jeszcze ustalono podczas kontroli?

  • Antoni Macierewicz odbył kilka podejrzanych spotkań. Na przykład w grudniu 2020 roku spotkał się z Rosjaninem Aleksandrem Głaskowem, który przywiózł do Warszawy pendrive z materiałami dotyczącymi katastrofy. Macierewicz uznał je za przydatne — innego zdania były służby, oceniające materiały jako wątpliwej wiarygodności. Macierewicz o spotkaniu poinformował Służbę Kontrwywiadu Wojskowego dopiero pięć dni po wizycie Głaskowa. Rosjanin kilka dni po przekazaniu pendrive pieszo przeszedł przez przejście graniczne z Obwodem Królewieckim. Inne spotkania odbywały się m.in. w Londynie. Tam Macierewicz rozmawiał wielokrotnie z mężczyzną przedstawiającym się jako Roman Rostkiewicz. SKW ustaliła prawdziwą tożsamość mężczyzny — tak naprawdę był to Rosjanin Andriej Bąbelski.
  • „Podkomisja nie miała prawa działać po 2021 roku, gdy opublikowała raport” – powiedział Cezary Tomczyk. Publikacja raportu jest jednoznaczna z zakończeniem prac. Podkomisja smoleńska jednak działała przez kolejne dwa lata. Została rozwiązana dopiero po przejęciu władzy przez ekipę Donalda Tuska – 15 grudnia 2023.
  • Członkowie podkomisji naruszyli przepisy o ochronie informacji niejawnych, m.in. przez niewłaściwe przechowywanie materiałów i przez wykorzystywanie prywatnych kont mailowych do wymiany informacji związanych z pracami podkomisji.
  • Pięć elementów samolotu ze Smoleńska zostało zniszczonych, a 19 zagubiono. Tomczyk zaprezentował pismo Antoniego Macierewicza, który miał informować prokuratorów o zaginięciu dowodów.
  • Żona Antoniego Macierewicza wraz z koleżanką dokonywały ostatecznej korekty oficjalnego dokumentu podsumowującego działania podkomisji smoleńskiej.
  • Cezary Tomczyk przedstawił obrazy, które miały nie pochodzić z NIAR, czyli amerykańskiego Narodowego Instytutu Badań Lotniczych. „Powoływanie się na NIAR jest jawnym kłamstwem w raporcie podkomisji” – mówił Tomczyk, prezentując maile, z których wynika, że część materiałów była wykorzystywana fragmentarycznie, pod tezę. Antoni Macierewicz miał nie opłacać faktur wystawianych przez ekspertów, jeśli nie przedstawiały ustaleń zgodnie z jego oczekiwaniami.
  • Antoni Macierewicz zgodnie z przepisami nie powinien łączyć funkcji posła z funkcją przewodniczącego podkomisji.
  • Podkomisja nigdy nie przeprowadziła oględzin miejsca katastrofy i wraku samolotu TU-154.

Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśla — mimo tego, że podkomisja usiłowała udowodnić zamach, w kwietniu 2010 roku na pokładzie samolotu nie doszło do wybuchu. Ze wszystkich przedstawionych przez Cezarego Tomczyka dokumentów wynika, że przyczyną katastrofy było uderzenie skrzydła w brzozę.

MON zapowiada złożenie 41 wniosków do prokuratury w sprawie działań podkomisji. Dwa zawiadomienia zostały złożone wcześniej — dotyczące zgubienia dowodów i zniszczenia TU-154 nr 102.

Jaki jest kontekst?

Podkomisja ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej została powołana na mocy rozporządzenia z 4 lutego 2016 r. które podpisał ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Sam został szefem komisji w 2018 r. Na stanowisku szefa MON zastąpił go Mariusz Błaszczak.

10 sierpnia 2021 podkomisja smoleńska ukończyła prace nad raportem. „Przyczyną katastrofy była eksplozja, a przynajmniej dwie eksplozje — pierwsza w lewym skrzydle, a druga w centropłacie kilka sekund później, która zniszczyła samolot zupełnie i zabiła wszystkich pasażerów oraz załogę” – mówił wtedy Antoni Macierewicz.

Dalej opowiadał: „Być może ważniejszy jeszcze jest dowód wynikający z faktu, że pierwsze fragmenty ciał ludzkich znajdują się na samym początku wrakowiska, w miejscu jeszcze, gdzie samolot nie mógł być — gdyby uderzył normalnie w ziemię — rozbity, zniszczony. To zostało zanalizowane przez symulację pokazującą, co się dzieje z samolotem, kiedy uderzy w ziemię. A są tam fragmenty wyłącznie z wnętrz, malutkie, drobne, fragmenty wyłącznie z wnętrz ciał ludzkich, wskazujące na oczywistą eksplozję, oczywisty wybuch”.

15 grudnia 2023 r. podkomisja Macierewicza została rozwiązana. W styczniu 2024 powołano specjalny zespół, który miał ocenić jej prace. W jego skład weszło ok. 20 ekspertów i ekspertek, a przewodniczącym został pułkownik pilot Leszek Błach.

Podkomisja smoleńska w OKO.press — przeczytaj inne teksty na ten temat

Przeczytaj także: