Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„800 stron raportu stanowi podstawę do wyciągnięcia konsekwencji i działań organów ścigania” – powiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, prezentując raport z kontroli w podkomisji Macierewicza.
„Celem podkomisji było oficjalnie zbadanie przyczyn katastrofy i danie rekomendacji, by podobna nie zdarzyła się w przyszłości. Ale tak naprawdę chodziło o udowodnienie jednej tezy — o zamachu. A przy okazji o podsycanie podziałów i nienawiści” – mówił szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz podczas prezentacji wniosków z kontroli dotyczącej podkomisji smoleńskiej. Kilkugodzinna konferencja to seria zarzutów wobec prowadzącego prace podkomisji Antoniego Macierewicza i jego współpracowników. „Kłamstwo, zło, nienawiść, które podzieliły Polaków, nie wzięły się znikąd. Podział społeczny był wywołany celowo, a on zagraża bezpieczeństwu państwa” – komentował Kosiniak-Kamysz.
Szef MON i wiceminister Cezary Tomczyk, który prezentował część zarzutów, wyliczali, że podkomisja smoleńska pochłonęła aż 81,5 miliona złotych. 12,5 mln zł przeznaczono na „wydatki osobowe”, a rekordzista zarobił za pracę w podkomisji 900 tysięcy. Około miliona złotych wydano na ochronę Antoniego Macierewicza, mimo że ochrona ta nie przysługiwała mu z urzędu. 100 tys. zł wydano na film o działaniach podkomisji. „Do tego trzeba doliczyć nieodwracalne uszkodzenie, w efekcie zniszczenie samolotu Tu-154 nr 102, którego wartość wyceniono na 47 mln zł” – dodał Kosiniak-Kamysz.
Co jeszcze ustalono podczas kontroli?
Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśla — mimo tego, że podkomisja usiłowała udowodnić zamach, w kwietniu 2010 roku na pokładzie samolotu nie doszło do wybuchu. Ze wszystkich przedstawionych przez Cezarego Tomczyka dokumentów wynika, że przyczyną katastrofy było uderzenie skrzydła w brzozę.
MON zapowiada złożenie 41 wniosków do prokuratury w sprawie działań podkomisji. Dwa zawiadomienia zostały złożone wcześniej — dotyczące zgubienia dowodów i zniszczenia TU-154 nr 102.
Podkomisja ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej została powołana na mocy rozporządzenia z 4 lutego 2016 r. które podpisał ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Sam został szefem komisji w 2018 r. Na stanowisku szefa MON zastąpił go Mariusz Błaszczak.
10 sierpnia 2021 podkomisja smoleńska ukończyła prace nad raportem. „Przyczyną katastrofy była eksplozja, a przynajmniej dwie eksplozje — pierwsza w lewym skrzydle, a druga w centropłacie kilka sekund później, która zniszczyła samolot zupełnie i zabiła wszystkich pasażerów oraz załogę” – mówił wtedy Antoni Macierewicz.
Dalej opowiadał: „Być może ważniejszy jeszcze jest dowód wynikający z faktu, że pierwsze fragmenty ciał ludzkich znajdują się na samym początku wrakowiska, w miejscu jeszcze, gdzie samolot nie mógł być — gdyby uderzył normalnie w ziemię — rozbity, zniszczony. To zostało zanalizowane przez symulację pokazującą, co się dzieje z samolotem, kiedy uderzy w ziemię. A są tam fragmenty wyłącznie z wnętrz, malutkie, drobne, fragmenty wyłącznie z wnętrz ciał ludzkich, wskazujące na oczywistą eksplozję, oczywisty wybuch”.
15 grudnia 2023 r. podkomisja Macierewicza została rozwiązana. W styczniu 2024 powołano specjalny zespół, który miał ocenić jej prace. W jego skład weszło ok. 20 ekspertów i ekspertek, a przewodniczącym został pułkownik pilot Leszek Błach.
Przeczytaj także: