0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:49 28-07-2026

Prawa autorskie: Karina Kitsai / FacebookKarina Kitsai / Face...

Tusk: musimy wypowiedzieć wojnę przemocy. Napastnicy zatrzymani

„Patologiczna przemoc wobec Ukraińców ma polityczny patronat” – przyznał Donald Tusk, którzy rozpoczął posiedzenie KPRM od krytyki brutalnego pobicia pary Ukraińców na ulicach Wrocławia. Policja zatrzymała dwóch z trójki napastników. Jeden z nich to „Cycu” z federacji Gromda, znany z walk na gołe pięści. Drugi walczy w MMA.

Co się wydarzyło?

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o udział w brutalnym pobiciu Nastii i Maksyma we Wrocławiu.

„Mężczyźni byli notowani. Jeden z nich został zatrzymany przez policyjnych kontrterrorystów, gdy próbował opuścić Wrocław” – przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński, który jako pierwszy poinformował o schwytaniu napastników.

„Policjanci nadal intensywnie pracują nad sprawą, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tego skandalicznego zdarzenia i zatrzymać pozostałych sprawców. Nie ma zgody na przemoc i zachowania zagrażające życiu oraz zdrowiu drugiego człowieka. Każda osoba odpowiedzialna za ten brutalny atak poniesie konsekwencje przewidziane prawem” – uzupelnia wrocławska policja.

Kim są oprawcy Nastii i Maksyma

Policja milczy na temat personaliów zatrzymanych mężczyzn. Marcin Rybak, dziennikarz wrocławskiej „Wyborczej” te informacje ujawnił.

Jednym z zatrzymanych przez policję agresorów jest Adam C., ps. Cycu. To gangster z więzienną przeszłością (spędził za kratkami dekadę), dziś bokser walczący na gołe pięści, bez rękawic, związany z federacją Gromda. Drugim zatrzymanym mężczyzną jest pseudokibic walczący w MMA.

Policja nadal poszukuje trzeciego mężczyzny biorącego udział w pobiciu pary Ukraińców. To ten w czerwonej koszulce.

„Pokiblują to może dotrze, że nie ma zgody większości Polek i Polaków na kibolski szowinizm” — napisał Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ. Jego ukraiński odpowiednik, Andrii Sybina dostrzega w tym jednak więcej niż tylko kibicowski wybryk.

„Po raz kolejny apeluję do niektórych polskich polityków o zaprzestanie podsycania wrogości, która ostatecznie przekształca się w konkretne akty przemocy na ulicach. Potrzebujemy dialogu i wzajemnego szacunku, a nie szukania powodów do nienawiści” – napisał Sybina dodając, że Ukraina oczekuje „pełnego, obiektywnego i bezstronnego śledztwa, ustalenia wszystkich okoliczności oraz motywów przestępstwa, a także sprawiedliwego ukarania wszystkich sprawców”. Poszkodowani są objęci pomocą konsularną.

Tusk: „Panie prezydencie, niech pan przestanie milczeć”

Temat brutalnego pobicia Nastii i Maksyma otworzył wtorkowe posiedzenie rządu.

„Dwóch sprawców jest zatrzymanych, trzeci też będzie zatrzymany” – ogłosił premier zwracając uwagę na fakt, że agresja wobec pary Ukraińców z Wrocławia nie jest jednostkowym przypadkiem, a kolejnym aktem przemocy wobec migrantów ze Wschodu.

„Wielkim polskim atutem, wielkim dziedzictwem narodowym była solidarność. Zbudowaliśmy wyjątkową pozycję na arenie międzynarodowej właśnie dzięki aktom solidarności” – podniósł premier wskazując na walkę polskich robotników z komunizmem i ostatnią pomoc Ukrainie po wybuchu pełnoskalowej wojny. „To w tej chwili jest grzebane. Zostaną tylko ruiny, jeśli będziemy pozwalać bandytom, kibolom, zwykłym przestępcom pozwalać bić drugiego człowieka tylko dlatego, że ten mówi z trochę innym akcentem” – podniósł premier. I dodał:

Musimy wydać zdecydowaną wojnę tej przemocy. Patologiczna przemoc wobec Ukraińców ma polityczny patronat.

Donald Tusk zobligował ministrów Kierwińskiego i Żurka do szybkich i zdecydowanych działań wobec agresorów-ksenofobów. „Jeśli potrzebne będą zmiany w regułach postępowania, przepisach prawa, proszę natychmiast przygotować stosowne projekty zmian” – przekazał szefowi MSWiA i Prokuratorowi Generalnemu.

„|Zwracam się do pana prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z Gromdy, jak wyglądają słowa i czyny w wykonaniu Ruchu Obrony Granic Bąkiewicza” – powiedział premier nawiązując do obrony przez prezydenta kibolskich ustawek, w których sam w przeszłości brał udział. Wezwał też do stawiania muru aktom przemocy z nienawiści.

„Obojętność jest przyczyną zbrodni. Bierność to idealna przestrzeń dla przemocowców, bandytów, dla zła” – powiedział Donald Tusk.

Jaki jest kontekst?

„Won na wojnę” – usłyszeli Nastia i Maksym, jeszcze zanim zostali poważni pobici przez trójkę Polaków na ul. Okulickiego we Wrocławiu. Zaatakowani Ukraińcy nie mają wątpliwości: to był atak na tle narodowościowym.

Jak pisaliśmy w OKO.press, nie ma tygodnia, by w Polsce nie doszło do napaści na obywateli Ukrainy.

  • na początku lipca we Wrocławiu został zaatakowany 19-latek z Ukrainy chwilę po tym, jak rozmawiał z mamą przez telefon po ukraińsku. Chłopak ma złamany nos, uszkodzony kręgosłup
  • w połowie lipca w Bielsku-Białej mężczyzna zwyzywał 11-latki pasażerki miejskiego autobusu. Agresorowi, jak pisaliśmy w OKO.press, postawiono zarzuty znieważenia trzech Ukrainek, a także naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich
  • 19 lipca w Zgierzu mężczyzna stanął na balkonie sąsiadki z Ukrainy i strzelał z wiatrówki w kierunku jej okien. Policja postawiła mu zarzut m.in. znieważania z powodu przynależności narodowej
  • przed tygodniem na komisariat policji w Poznaniu zgłosił się 60-latek, który został kilka razy uderzony w twarz po tym, jak stanął w obronie nastolatka z Ukrainy zaczepianego w miejskim autobusie. Mężczyzna runął na ziemię, był kopany, spędził noc na SOR-ze
  • tego samego dnia dorosła kobieta zaatakowała dwie 13-letnie dziewczynki bawiące się na placu zabaw w Legnicy

„Niemal codziennie dochodzi w Polsce do aktów agresji słownej i fizycznej wymierzonych w Ukraińców oraz obywateli Polski wspierających Ukrainę. Dzieje się to na ulicach i w Sejmie. Kłamliwą kampanię antyukraińską nacjonaliści rozpętali w mediach społecznościowych i w sympatyzujących z nią mediach tradycyjnych. Kampania ta narusza polskie prawo i dewastuje debatę publiczną. Co gorsza, pod naporem tej brudnej fali, rządzący odbierają ukraińskim uchodźcom świadczoną im wcześniej pomoc państwową. Stosują nieproporcjonalne kary za wykroczenia popełniane przez Ukraińców. Współtworzą atmosferę zagrożenia dla 200 tys. ukraińskich dzieci w polskich szkołach” – napisał polski PEN Club w oświadczeniu opublikowanym 15 czerwca.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: