Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szef polskiej dyplomacji w rozmowie z portalem Zerkalo powiedział, że otwarcie przejść granicznych z Białorusią zależy od uwolnienia Andrzeja Poczobuta, polsko-białoruskiego więźnia politycznego. Poczobut został uwięziony w 2021 roku
Dla ruchu osobowego pomiędzy Polską i Białorusią otwarte jest dziś jedno przejście graniczne Terespol-Brześć. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na pytanie dziennikarza niezależnego białoruskiego portalu Zerkalo przypomniał, że obecny rząd nie dokonywał korekt.
„Przejście w Bobrownikach zostało zamknięte przez poprzedni rząd w odpowiedzi na niesprawiedliwe aresztowanie i skazanie Andrzeja Poczobuta, który niestety nadal przebywa w więzieniu” – powiedział Radosław Sikorski.
„Data otwarcia przejść granicznych zależy od okresu pozbawienia wolności Andrzeja Pochobuta” – utrzymuje szef MSZ Polski.
Andrzej Poczobut jest polsko-białoruskim dziennikarzem, działaczem społecznym. Reżim Aleksandra Łukaszenki uwięził go w 2021 roku. Został skazany na osiem lat. 50-letni Poczobut siedzi w więzieniu w Nowopołocku. Przez ciężkie warunki więzienne jego stan zdrowia się pogarsza.
„Polski romantyk, który wierzy w wolną Białoruś, na dodatek bardzo antysowiecki, nie toleruje tego całego chamstwa, bezczelności, prymitywizmu” – mówił w wywiadzie z Piotrem Pacewiczem Bartosz Wieliński, dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Wywiad można przeczytać tutaj:
Przeczytaj także:
W rozmowie z portalem Zerkalo szef polskiego MSZ powiedział, że Polska walczy razem z Unią Europejską o więźniów politycznych. W białoruskich więzieniach ich może być ok. 1400 osób. „Łukaszenka wie, że bez zakończenia represji nie będzie powrotu do gry z Zachodem, którą sprytnie prowadził przez dziesięciolecia” – powiedział Sikorski.
Na pytanie o negocjacje ws. uwolnienia Poczobuta szef polskiej dyplomacji odpowiedział tak:
„Negocjacje to zbyt szumne słowo. Strona białoruska po prostu wie, że ze względu na solidarność kulturową sprawa obywatela Białorusi, ale Polaka z kultury i tożsamości, Andrzeja Poczobuta, jest nam szczególnie bliska i że uważamy oskarżenia przeciwko niemu za całkowicie sfabrykowane”.
Sikorski zaznaczył, że polskie władze oddzielają zwykłych Białorusinów od władz w Mińsku. Obywatele Białorusi, w przeciwieństwie do obywateli Rosji, mogą wjeżdżać do Polski swoimi prywatnymi samochodami. Ograniczenia dla Rosjan wynikają z sankcji Unii Europejskiej. Ale pomiędzy Polską a Białorusią nie może funkcjonować umowa o małym ruchu granicznym.
„W czasie, kiedy na Białorusi nie było więźniów politycznych, kiedy Białoruś była członkiem Partnerstwa Wschodniego, kiedy wydawało się, że reżim szuka dróg wzajemnego porozumienia z Unią Europejską, nie tylko zawarliśmy taką umowę, ona została w pełni ratyfikowana przez stronę polską (w 2010 r. – przyp. red.). Potem przeszła przez parlament białoruski i w ostatniej chwili nie została ratyfikowana przez Łukaszenkę. Proszę więc zauważyć, że po naszej stronie jest otwartość. Do tanga trzeba dwojga” – dodał Sikorski.