Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Komisja Europejska zaproponowała, aby Polska przez kolejny rok — od 1 stycznia do 31 grudnia 2027 r. — była zwolniona z obowiązku przyjmowania migrantów w ramach unijnego paktu o migracji i azylu. Wiceminister Maciej Duszczyk już ogłosił, że Polska z tej propozycji skorzysta.
—Polska jest w gronie państw członkowskich, które mierzą się z poważną sytuacją migracyjną. Wynika to z faktu, że Polska przyjęła setki osób korzystających z ochrony czasowej, przybyłych z Ukrainy. Ponadto stoi przed wyzwaniami związanymi z wykorzystywaniem migracji jako narzędzia nacisku na granicy z Białorusią — powiedział w piątek, 6 listopada Magnus Brunner, komisarz ds. wewnętrznych przy Komisji Europejskiej.
To on oficjalnie przekazał, że KE podjęła decyzję o zwolnieniu Polski z zapisów paktu migracyjnego. Polska może zwrócić się do Rady UE o obniżenie wkładu w ramach mechanizmu solidarnościowego.
Oprócz Polski Komisja Europejska zwolniła z zapisów Paktu także Bułgarię, Czechy, Estonię, Chorwację i Austrię – podobnie jak przed rokiem.
„To, co obiecaliśmy w 100% dowiezione!” – głosił Maciej Duszczyk, wiceminister w MSWiA (na zdjęciu u góry). „Dzisiaj wyślemy do KE potwierdzenie braku kontrybucji do systemu solidarności” – ogłosił na portalu X. Decyzji KE poświęcił aż cztery wpisy. Od razu okrzyknął sukces rządu Donalda Tuska i wytknął, że „udało nam się to, co nie udało się rządowi Morawieckiego”.
Piątkowe ogłoszenie KE było spodziewane. Jeszcze w październiku radio RMF FM powołując się na nieoficjalne informacje w Brukseli, wskazywało, że Komisja podejmie taką decyzję i znów zwolni Polskę z obowiązku przestrzegania Paktu Migracyjnego.
Mechanizm solidarnościowy jest jednym z elementów unijnego paktu o migracji i azylu, przyjętego w 2024 roku. Jego zasadnicze przepisy zaczęto stosować 12 czerwca 2026 roku po dwuletnim okresie przejściowym. Pakt ma m.in. odciążyć kraje, do których dociera najwięcej osób szukających ochrony i które mają trudności z obsługą wniosków azylowych.
Pozostałe państwa mogą im pomóc na trzy sposoby:
Obowiązująca w tym roku pula solidarnościowa obejmuje 21 tys. relokacji lub równoważnych działań bądź 420 mln euro wpłat w skali całej UE.
W decyzji z 11 listopada 2025 roku (poprzedzającej tegoroczne zwolnienie z zobowiązań wynikających z paktu, ostatecznie zatwierdzone w grudniu tego samego roku) Komisja zaliczyła Polskę do grupy sześciu państw „stojących w obliczu znaczącej sytuacji migracyjnej”. W decyzji uwzględniono skumulowane skutki wcześniejszych migracji, w przypadku Polski zwłaszcza ochronę tymczasową udzielaną osobom uciekającym z Ukrainy. Komisja wskazała również na wykorzystywanie migracji przez Rosję i Białoruś do wywierania presji na wschodnią granicę UE, m.in. w Polsce, Finlandii i krajach bałtyckich.
Polska nie trafiła natomiast do grona państw uprawnionych do korzystania z puli solidarnościowej. Znalazły się w nim Grecja, Cypr, Włochy i Hiszpania. Komisji pozwoliła jednak Polsce ubiegać się o obniżenie własnego wkładu do zera.
Zwolnienie dotyczy jednak tylko mechanizmu solidarnościowego, a nie całego paktu migracyjnego. Pozostałe przepisy obejmują m.in. nowe procedury graniczne, zasady ustalania państwa odpowiedzialnego za rozpatrzenie wniosku o ochronę oraz rozbudowę systemu wymiany danych Eurodac. Polska jest więc zobowiązana je stosować.
Jak pisał w OKO.press Wojciech Kość, zaostrzanie polityki migracyjnej przez rząd Tuska budzi sprzeciw organizacji broniących praw człowieka. Premier, który w czasach rządów PiS krytykował sposób traktowania migrantów na granicy z Białorusią, dziś sam podkreśla skuteczność uszczelniania granic i ograniczania migracji.
Na granicy z Białorusią od 27 marca 2025 roku obowiązują ograniczenia możliwości ubiegania się o ochronę międzynarodową. Rząd regularnie je przedłuża mimo krytyki organizacji humanitarnych i prawników, którzy wskazują na ryzyko naruszania prawa do azylu.
Przeczytaj także: