0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:17 24-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Bartosz Kocejko / OKO.pressFot. Bartosz Kocejko...

„Prawo dla wszystkich, nie tylko dla obywateli”

Cudzoziemcy zebrali się w Warszawie, żeby zwrócić uwagę na problemy z legalizacją pobytu. „Spełniamy wszystkie swoje obowiązki. Płacimy podatki, przestrzegamy umowy społecznej. Jedyne, czego chcemy, to żeby Polska dała nam możliwość życia” – mówili podczas pikiety

Co się wydarzyło

24 sierpnia pod Urzędem Wojewódzkim w Warszawie cudzoziemcy, w większości z Ukrainy i Białorusi, zaprotestowali przeciwko utrudnianiu legalizacji pobytu w Polsce.

„W innych państwach kartę pobytu możesz dostać w dwa tygodnie, miesiąc. W Polsce czeka się trzy lata” – mówił podczas pikiety jeden z organizatorów wydarzenia. „Nie możemy nigdzie wyjechać, tracimy pracę, banki zamykają nam konta, nasze dzieci nie mogą pojechać na wycieczkę poza Polskę” – opowiadał. I pytał: „Dlaczego państwo nic z tym nie robi? Dlaczego państwo polskie jest bezradne albo tak beznadziejne w przestrzeganiu własnego prawa?”. Przypominał też, że „prawo jest dla wszystkich, nie tylko dla obywateli”.

„Jako ludzie spełniamy wszystkie swoje obowiązki. Płacimy podatki, przestrzegamy umowy społecznej, którą zawarliśmy z Polską. Jedyne, czego chcemy, to żeby Polska dała nam możliwość życia; nie przeszkadzała nam, w tym, co tu robimy, czyli po prostu mieszkamy” – mówił jeden z organizatorów.

A ponad 200 osób zebranych pod urzędem skandowało: „Gdzie moja karta”.

Jaki jest kontekst

Pikietę zorganizowała inicjatywa obywatelska Głos Migranta. Według danych przedstawionych na ich stronie internetowej, a których źródłem są urzędy wojewódzkie, na legalizację pobytu czeka się w Polsce średnio od 242 dni (województwo małopolskie) do 658 dni (woj. śląskie). To nawet 11 razy dłużej niż wskazuje ustawa.

Na decyzję wojewody czeka dziś prawie pół miliona osób (463 tys.), a większość z nich już od dawna legalnie w Polsce pracuje.

Powód zamieszania? Jak pisał w OKO.press Krzysztof Boczek, w 2024 roku w specustawie o pomocy obywatelom Ukrainy, w artykule 100d, rząd zawiesił bieg terminów urzędowych. Oficjalnie z powodu afery wizowej i rosnącej liczby składanych wniosków.

Obecnie zawieszenie trwać będzie do 4 marca 2027 roku. Składający papiery cudzoziemiec nie wie, jak długo jego sprawa będzie rozpatrywana.

Tymczasem już w maju 2025 roku, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że dalsze stosowanie art. 100d jest sprzeczne z art. 45 Konstytucji RP.

Organizatorzy demonstracji podkreślali, że nie proszą o przywileje, a jedynie respektowanie norm Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Przypominają, że składki pracujących w Polsce cudzoziemców do ZUS wynoszą 21,5 mld zł rocznie, a tylko obywateli Ukrainy płacących te składki jest ponad 857 tysięcy.

Przeczytaj także: