Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Posiedzenie ma się odbyć jutro rano. Szef gabinetu prezydenta twierdzi, że prezydentowi odmawia się kontaktu z szefami służb bezpieczeństwa
„Jutro rano odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie rządowego Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem dowódców wojskowych, szefów służb i przedstawiciela prezydenta” – napisał o 15:55 w mediach społecznościowych premier Donald Tusk. Tematem posiedzenia będzie seria incydentów dywersyjnych na kolei w weekend. O ich szczegółach pisał dziś w OKO.press Michał Piekarski.
Niemal w tym samym momencie, o 15:56, wpis na ten temat opublikował również szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
„W jeden weekend zdarzyła się seria pozornie niepowiązanych zdarzeń. Każde z nich mogłoby przejść osobno… ale razem układają się w obraz sytuacji, w której znaleźliśmy się jako państwo i którą musimy natychmiast odwrócić, jeśli chcemy, by Polska pozostała suwerenna i bezpieczna” – pisze prezydencki minister.
Szefernaker łączy we wpisie atak niemieckiego ambasadora w Polsce na raport o reparacjach niemieckich za II wojnę światową Arkadiusza Mularczyka z PiS z aktami dywersji. I twierdzi, że prezydentowi Nawrockiemu odmawia się kontaktu z szefami kluczowych służb bezpieczeństwa.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekonywał dziś na konferencji prasowej, że polskie państwo i prokuratura poważnie traktują doniesienia o dywersji.
„Prokuratura będzie bezwzględnie ścigać tego typu akty i przestrzegamy tych, którzy mają takie zamiary wobec państwa polskiego, że nie będzie miejsca na Ziemi, gdzie taka osoba się ukryje”.
W niedzielę 16 listopada doszło do zdarzenia na linii kolejowej numer 7, łączącej stację Warszawa Wschodnia, Dęblin, Puławy, Lublin, Chełm z graniczną stacją Dorohusk – dokładnie w pobliżu przystanku osobowego Mika między stacjami Życzyn a Łaskarzew.
Według dostępnych informacji, w godzinach porannych o 06:40 maszynista pociągu intercity Wisłok relacji Warszawa – Rzeszów zgłosił odczuwalną nierówność w torze. Pierwsze sygnały od mieszkańców dotarły do policji w sobotę, 15 listopada, ok. 22:00 wieczorem. Mieszkańcy informowali, że słyszeli dziwny huk. Prawdopodobnie właśnie wtedy odpalono ładunek.
Wiadomo także że na tym samym obszarze tej samej linii doszło do innych zdarzeń w ciągu ostatnich godzin. W pobliżu stacji Puławy – Azoty doszło do uszkodzenia sieci trakcyjnej – skutkującego uszkodzeniem pociągu i wstrzymaniem ruchu. Tym razem na dwóch torach, znaleziono też w tej okolicy fragment blachy przymocowanej do szyn.
Na konferencji prasowej 17 listopada minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński potwierdził, że doszło do odpalenia ładunku wybuchowego, który uszkodził tory na linii numer 7.
Minister koordynator do spraw służb specjalnych Tomasz Siemoniak podkreślił, że istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, iż ten akt dywersji został zrealizowany na zlecenie obcych służb.
Przeczytaj także: